
{"id":474,"date":"2010-03-13T00:23:13","date_gmt":"2010-03-12T23:23:13","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=474"},"modified":"2010-03-13T00:23:13","modified_gmt":"2010-03-12T23:23:13","slug":"na-minus-i-na-plus","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/03\/13\/na-minus-i-na-plus\/","title":{"rendered":"Na minus i na plus"},"content":{"rendered":"<p>Taki wiecz\u00f3r: ka\u017cdy punkt koncertowego programu z innej parafii, to, czego si\u0119 najbardziej oczekiwa\u0142o, najbardziej zawiod\u0142o, a najlepsze by\u0142o to, na co czeka\u0142o si\u0119 z pewn\u0105 nieufno\u015bci\u0105 co do jako\u015bci wykonania.<\/p>\n<p>Gwiazd\u0105 wieczoru mia\u0142a by\u0107 Viktoria Mullova. C\u00f3\u017c, w\u0142a\u015bciwie nawet nie zaskoczy\u0142a specjalnie &#8211; og\u00f3lnie ju\u017c od dawna sprawia wra\u017cenie artystki raczej ch\u0142odnej, anga\u017cuj\u0105cej si\u0119\u00a0do\u015b\u0107 powierzchownie. Pi\u0119kny d\u017awi\u0119k jest przede wszystkim zas\u0142ug\u0105 instrumentu, Stradivariusa &#8211; to po prostu skrzypce, kt\u00f3re niemal same graj\u0105. Dlaczego wybra\u0142a tym razem <em>Koncert d-moll<\/em> Sibeliusa? To muzyka, kt\u00f3ra ma w sobie z za\u0142o\u017cenia pewn\u0105 atmosfer\u0119 ch\u0142odu, symbolizuj\u0105c\u0105 Dalek\u0105 P\u00f3\u0142noc,\u00a0jednak same skrzypce powinny \u015bpiewa\u0107, roztacza\u0107 przestrze\u0144 liryczn\u0105, szybowa\u0107 jak orze\u0142 nad tymi \u015bniegami, ale z mi\u0142o\u015bci\u0105, nie oboj\u0119tnie. A oboj\u0119tno\u015b\u0107 wion\u0119\u0142a mi z tej gry. Ja zreszt\u0105 nie przepadam za tym utworem (obrzydzi\u0142o mi go jeszcze wielokrotne wys\u0142uchiwanie go\u00a0w fina\u0142ach\u00a0Konkurs\u00f3w im. Wieniawskiego, \u0142\u0105cznie z powtarzaj\u0105cymi si\u0119 nieczysto\u015bciami; par\u0119 z nich niestety i Mullovej si\u0119 zdarzy\u0142o), ale solistka tak\u017ce sprawia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce za nim nie przepada &#8211; wi\u0119c po co go gra\u0142a? No, chyba \u017ce tak jest ze wszystkim. Jeszcze gorzej by\u0142o na styku solistka-orkiestra; dyrygent Adrian Leaper niespecjalnie dba\u0142 o barw\u0119 i form\u0119, a tak\u017ce po prostu o zgranie. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce by\u0142a jedna czy najwy\u017cej dwie pr\u00f3by z solistk\u0105&#8230;<\/p>\n<p>&#8222;Puszczona&#8221; by\u0142a te\u017c uwertura szkolnego kolegi Chopina, Ignacego Feliksa Dobrzy\u0144skiego, do opery <em>Monbar czyli Flibustierowie<\/em> (do wykonania ca\u0142ej opery\u00a0przymierza si\u0119 \u0141ukasz Borowicz z Polsk\u0105 Orkiestr\u0105 Radiow\u0105). Porz\u0105dna, solidna robota romantyczno-akademicka, z \u0142adn\u0105 sol\u00f3wk\u0105 klarnetu basowego, ale w ca\u0142o\u015bci zagrana bez przekonania.<\/p>\n<p>I w drugiej cz\u0119\u015bci ca\u0142kowita zmiana frontu. Wida\u0107, \u017ce dyrygentowi w\u0142a\u015bnie na tym utworze wy\u0142\u0105cznie zale\u017ca\u0142o, tu m\u00f3g\u0142 pokaza\u0107 si\u0119 w pe\u0142ni i pewnie mia\u0142 wi\u0119cej pr\u00f3b. Nawet dyrygowa\u0142 z pami\u0119ci; sam te\u017c zaproponowa\u0142 uk\u0142ad cz\u0119\u015bci (tj. kt\u00f3re cz\u0119\u015bci oddzieli\u0107 wiekszymi przerwami). Oratorium <em>Iwan Gro\u017any<\/em> Prokofiewa, wed\u0142ug muzyki do filmu Eisensteina, opracowa\u0142 na pocz\u0105tku lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych, czyli\u00a0ju\u017c prawie dekad\u0119 od\u00a0\u015bmierci kompozytora,\u00a0Abram Stasewicz. Rzecz w tym, \u017ce druga cz\u0119\u015b\u0107 filmu zosta\u0142a przez Stalina zakazana (za bardzo si\u0119 kojarzy\u0142a&#8230;) i posz\u0142a do lamusa. Warto by\u0142o j\u0105 przywr\u00f3ci\u0107 \u017cyciu, t\u0119 muzyk\u0119 o cierpkim, cz\u0119sto sarkastycznym, bardzo rosyjskim i bardzo prokofiewowskim charakterze. Orkiestra wreszcie zyska\u0142a proporcje i sta\u0142a si\u0119 ca\u0142o\u015bci\u0105, ch\u00f3r zosta\u0142 znakomicie przygotowany, \u015bwietna by\u0142a wyst\u0119puj\u0105ca w dw\u00f3ch cz\u0119\u015bciach mezzosopranistka z \u0142\u00f3dzkiego Teatru Wielkiego Bernadetta Grabias. Ostatecznie wi\u0119c: sz\u0142am na Mullov\u0105, wysz\u0142am z <em>Iwana<\/em>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki wiecz\u00f3r: ka\u017cdy punkt koncertowego programu z innej parafii, to, czego si\u0119 najbardziej oczekiwa\u0142o, najbardziej zawiod\u0142o, a najlepsze by\u0142o to, na co czeka\u0142o si\u0119 z pewn\u0105 nieufno\u015bci\u0105 co do jako\u015bci wykonania. Gwiazd\u0105 wieczoru mia\u0142a by\u0107 Viktoria Mullova. C\u00f3\u017c, w\u0142a\u015bciwie nawet nie zaskoczy\u0142a specjalnie &#8211; og\u00f3lnie ju\u017c od dawna sprawia wra\u017cenie artystki raczej ch\u0142odnej, anga\u017cuj\u0105cej si\u0119\u00a0do\u015b\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/474"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=474"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/474\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=474"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=474"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=474"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}