
{"id":4757,"date":"2015-02-08T00:22:40","date_gmt":"2015-02-07T23:22:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4757"},"modified":"2015-02-08T23:38:30","modified_gmt":"2015-02-08T22:38:30","slug":"podobno-to-byl-sen-tatiany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/02\/08\/podobno-to-byl-sen-tatiany\/","title":{"rendered":"Podobno to by\u0142 sen Tatiany&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;tylko gdyby dyr. Ewa Michnik nie powiedzia\u0142a o tym na lampce wina po premierze <em>Oniegina<\/em> w Operze Wroc\u0142awskiej, to nikt by si\u0119 nie domy\u015bli\u0142.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Re\u017cyserem by\u0142 Jurij Aleksandrow, ten sam, kt\u00f3ry dobrych kilka lat temu wyre\u017cyserowa\u0142 pami\u0119tnego &#8222;Borysa na dworcu&#8221; czyli <em>Borysa Godunowa<\/em> w Hali Stulecia, co w\u00f3wczas zreszt\u0105 zainspirowa\u0142o blogownictwo do<a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2007\/10\/22\/borys-na-dworcu\/\"> imponuj\u0105cej tw\u00f3rczo\u015bci<\/a>&#8230; (to byli czasy!).\u00a0 Napisa\u0142am w\u00f3wczas: &#8222;Wiele szczeg\u00f3\u0142\u00f3w tej realizacji jest mo\u017ce niekonsekwentnych, ale ca\u0142o\u015b\u0107 robi wra\u017cenie&#8221;. Co do dzisiejszego spektaklu, uci\u0119\u0142abym cz\u0119\u015b\u0107 zdania po przecinku i zmieni\u0142abym na &#8222;wi\u0119kszo\u015b\u0107 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w tej realizacji jest niekonsekwentna&#8221;.<\/p>\n<p>Sen &#8211; to oczywi\u015bcie z za\u0142o\u017cenia zr\u0119czna parabola, bo wtedy ka\u017cdy absurd mo\u017ce si\u0119 t\u0142umaczy\u0107: to przecie\u017c sen. Ale nie by\u0142o w tym spektaklu nic, co by na to, \u017ce jest to sen, wskazywa\u0142o. A kiedy w ostatniej scenie postaci wracaj\u0105 do stan\u00f3w pocz\u0105tkowych, a Tatiana zn\u00f3w pisze list i nagle na koniec wyskakuje z nim na \u015brodek sceny, to mo\u017cna powiedzie\u0107: o co tu, u licha, chodzi? Par\u0119 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w mo\u017ce i by\u0142o jako\u015b tam zabawnych, np. pomys\u0142, \u017ce na pocz\u0105tku Tatiana z Olg\u0105 odgrywaj\u0105 teatrzyk przed rodzin\u0105 (a Olga przebiera si\u0119 za m\u0142odego \u017co\u0142nierza). Ale dlaczego Tatiana robi podobny teatrzyk w swojej w\u0142asnej koronnej scenie pisania listu? Dlaczego pojawia si\u0119 w scenie pojedynku (a Olga wyst\u0119puje tam wr\u0119cz ju\u017c w \u017ca\u0142obie, jakby by\u0142o ju\u017c oczywiste, \u017ce to Le\u0144ski zginie), a potem turla si\u0119 po ziemi w rytmie poloneza (podczas gdy Oniegin siedzi w fotelu i prze\u017cywa zabicie przyjaciela), a\u017c dopiero Griemin j\u0105 wyprowadza? No tak, oczywi\u015bcie, to przecie\u017c sen.\u00a0 Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 dalej rozpisywa\u0107 o tych wszystkich nonsensach, og\u00f3lnie zreszt\u0105 wszystko wygl\u0105da\u0142o po bo\u017cemu, nawet \u015bnieg sypa\u0142 jak we wszystkich niemal znanych mi wystawieniach tego dzie\u0142a. Bana\u0142 nad bana\u0142y.<\/p>\n<p>Dyrygent Marcin Na\u0142\u0119cz-Niesio\u0142owski pojawi\u0142 si\u0119 po raz pierwszy w tym teatrze. I, jak si\u0119 okaza\u0142o, po raz pierwszy w \u017cyciu dyrygowa\u0142 <em>Onieginem<\/em>, co niestety da\u0142o si\u0119 odczu\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce solistom og\u00f3lnie \u0142atwo si\u0119 nie \u015bpiewa\u0142o, ale tak\u017ce &#8222;dzi\u0119ki&#8221; ustawieniu ich r\u00f3l przez re\u017cysera. Np. Tatiana &#8211; w tej inscenizacji jest niezr\u0119cznym podlotkiem, celowo nieatrakcyjnym, przebranym w marynarskie ubranko (a potem w bia\u0142\u0105 koszul\u0119). Magdalena Molendowska wyra\u017anie nie czu\u0142a si\u0119 z tym wizerunkiem dobrze i wokalnie tak naprawd\u0119 rozkr\u0119ci\u0142a si\u0119 dopiero w drugiej cz\u0119\u015bci, zw\u0142aszcza duet z Onieginem wypad\u0142 znakomicie. I tu nasza niespodzianka wieczoru: Tomasz Rak, kt\u00f3ry wskoczy\u0142 w rol\u0119 zaledwie dwa dni temu. Znam tego \u015bpiewaka g\u0142\u00f3wnie z Warszawskiej Opery Kameralnej, gdzie grywa\u0142 ju\u017c r\u00f3\u017cne role, od Guglielma w <em>Cosi fan tutte<\/em> po Nicka Shadow w <em>\u017bywocie rozpustnika<\/em> Strawi\u0144skiego. Widzia\u0142am go te\u017c w Operze Ba\u0142tyckiej w <em>Graczach<\/em> Szostakowicza\/Meyera i w \u0141odzi w <em>Cyruliku sewilskim<\/em>. Troch\u0119 mia\u0142am obawy, jak sobie g\u0142osowo poradzi na wi\u0119kszej scenie, i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce bardzo dobrze.<\/p>\n<p>Zmartwi\u0142 mnie natomiast Arnold Rutkowski, kt\u00f3ry by\u0142 zreszt\u0105 bardzo ciep\u0142o przyj\u0119ty, bo zaczyna\u0142 na wroc\u0142awskich deskach i wci\u0105\u017c go tu kochaj\u0105. W zesz\u0142ym roku s\u0142ysza\u0142am go na dziedzi\u0144cu Wawelu i wtedy by\u0142o bardzo dobrze; mniej satysfakcjonuj\u0105ca by\u0142a jego partia Manrica z tamtejszego <em>Trubadura<\/em>. Ale Le\u0144skiego<a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/02\/19\/oniegin-a-la-freyer\/\"> sama s\u0142ysza\u0142am<\/a>, jak \u0142adnie \u015bpiewa\u0142 (i dosta\u0142 wielkie brawa), a dzi\u015b jego g\u0142os wyda\u0142 mi si\u0119 nader wysilony. Mo\u017ce mia\u0142 gorszy dzie\u0144.<\/p>\n<p>Podobne wra\u017cenie mia\u0142am zreszt\u0105 w przypadku Aleksandra Zuchowicza &#8211; Monsieur Triqueta, kt\u00f3ry kiedy\u015b, w charakterystycznej roli Franza w <em>Opowie\u015bciach Hoffmanna<\/em>, bardzo mi si\u0119 podoba\u0142, a teraz te\u017c mia\u0142 jaki\u015b ostry g\u0142os. Bardzo zeszczupla\u0142 &#8211; mo\u017ce to te\u017c ma jaki\u015b wp\u0142yw? Pami\u0119tamy, co si\u0119 sta\u0142o z Callas, kiedy si\u0119 odchudzi\u0142a &#8211; <em>toutes proportions<\/em> <span class=\"st\"><em>gard\u00e9e<\/em><\/span>s.<\/p>\n<p>Jak to trzeba jednak z g\u0142osem uwa\u017ca\u0107, \u017ceby si\u0119 nie prze\u015bpiewa\u0107. A swoj\u0105 drog\u0105 teraz mamy sezon przezi\u0119bieniowy &#8211; Artur Ruci\u0144ski w tej chwili podobno niemal zupe\u0142nie ma g\u0142os odebrany&#8230; Oby szybko wyzdrowia\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;tylko gdyby dyr. Ewa Michnik nie powiedzia\u0142a o tym na lampce wina po premierze Oniegina w Operze Wroc\u0142awskiej, to nikt by si\u0119 nie domy\u015bli\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4757"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4757"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4757\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4764,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4757\/revisions\/4764"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4757"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4757"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4757"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}