
{"id":4784,"date":"2015-02-21T02:23:47","date_gmt":"2015-02-21T01:23:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4784"},"modified":"2015-02-21T02:23:47","modified_gmt":"2015-02-21T01:23:47","slug":"jak-rozne-sa-odbiory","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/02\/21\/jak-rozne-sa-odbiory\/","title":{"rendered":"Jak r\u00f3\u017cne s\u0105 odbiory"},"content":{"rendered":"<p>To prawda, co napisa\u0142 <strong>gucio<\/strong> &#8211; rzeczywi\u015bcie na sali by\u0142o s\u0142ycha\u0107 entuzjazm, nawet kilka os\u00f3b wsta\u0142o. C\u00f3\u017c poradz\u0119, \u017ce dla mnie (i wiem, \u017ce nie tylko) premiera <em>Marii Stuardy<\/em> Donizettiego w Operze Narodowej by\u0142a pod pewnymi wzgl\u0119dami \u017cenuj\u0105ca &#8211; mia\u0142a i jasne punkty, ale zbyt ma\u0142o. Nad t\u0105 rozmaito\u015bci\u0105 odbior\u00f3w rozmy\u015blam w\u0142a\u015bnie od paru godzin.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ba\u0142am si\u0119 najbardziej o re\u017cyseri\u0119 &#8211; duet Moshe Leiser\/Patrice Caurier znany jest z r\u00f3\u017cnych\u00a0kwiatk\u00f3w (cho\u0107 opowiada\u0142a mi <strong>Dorota Kozi\u0144ska<\/strong>, \u017ce widzia\u0142a ich spektakl sprzed kilkunastu lat, kt\u00f3ry by\u0142 nie tylko normalny, ale i dobry). Ten jest stosunkowo ma\u0142o odjechany, ale i tak\u00a0w londy\u0144skiej Covent Garden re\u017cyserzy zostali wybuczeni, na co s\u0105 dokumenty (<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OR-6vO0X2c4\">tutaj<\/a>, 4:15)&#8230; Wielki aplauz za to otrzyma\u0142a tam (i w Liceu w Barcelonie) \u015bpiewaj\u0105ca rol\u0119 tytu\u0142ow\u0105 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=gMemYt8T4U0\">Joyce DiDonato<\/a>. C\u00f3\u017c &#8211; w\u0142a\u015bciwie tylko dla niej warto by\u0142oby nawet t\u0119 \u017cab\u0119 zje\u015b\u0107. Niestety nam si\u0119 ten zaszczyt nie dosta\u0142 &#8211; za niskie progi.<\/p>\n<p>Dosta\u0142 nam si\u0119 za to jaki\u015b pi\u0105ty garnitur, cho\u0107 w \u017cyciorysach s\u0105 i nagrody, i inne sukcesy&#8230; Niestety, uszy ka\u017c\u0105 my\u015ble\u0107 co\u015b innego. Po pierwszych kilku nutach za\u015bpiewanych przez Gruzink\u0119 Ketevan Kemoklidze (El\u017cbieta) chcia\u0142am natychmiast wsta\u0107 i wyj\u015b\u0107, ale przywo\u0142a\u0142am si\u0119 do porz\u0105dku: jestem w pracy i musz\u0119 wytrzyma\u0107 do ko\u0144ca. Jak powiedzia\u0142by <strong>Piotr Kami\u0144ski<\/strong> &#8211; intonacja wysoce osobista, g\u0142os rozwibrowany do nieprzyzwoito\u015bci, o brzydkiej barwie. Cristina Giannelli jako Maria zacz\u0119\u0142a podobnie i tak by\u0142o przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 spektaklu, zrehabilitowa\u0142a si\u0119 dopiero w ostatniej scenie &#8211; mo\u017ce dlatego, \u017ce \u015bpiewaj\u0105c piano lepiej mo\u017cna zwa\u017ca\u0107 na intonacj\u0119. Partnerowa\u0142 im krajan El\u017cbiety Shalva Mukeria (Leicester) &#8211; on przynajmniej \u015bpiewa\u0142 w miar\u0119 czysto, w ka\u017cdym razie d\u017awi\u0119ki dawa\u0142o si\u0119 zrozumie\u0107, cho\u0107 jak na m\u00f3j gust by\u0142 za bardzo &#8222;tenorem na rykowisku&#8221;. No, ale te\u017c to jest morderczo wysoka partia.<\/p>\n<p>I teraz mo\u017cna przej\u015b\u0107 do aspekt\u00f3w przyjemniejszych. To ju\u017c kolejny ogl\u0105dany przeze mnie spektakl, w kt\u00f3rym zagraniczni go\u015bcie w g\u0142\u00f3wnych rolach zawodz\u0105, a Polacy w pobocznych partiach s\u0105 znakomici. Wymie\u0144my: Anna Bernacka (Anna Kennedy), Wojciech \u015ami\u0142ek (Talbot) i \u0141ukasz Goli\u0144ski (Cecil). Nachodz\u0105 w takich momentach cz\u0142owieka refleksje: przecie\u017c mamy \u015bpiewak\u00f3w niegorszych od tych, co wykonuj\u0105 g\u0142\u00f3wne role (wyj\u0105wszy tenory: takiego, kt\u00f3ry by\u0142by w stanie za\u015bpiewa\u0107 &#8222;Lejczestera&#8221;, u nas po prostu nie ma). I co? I nic. A nawet tych zagranicznych mo\u017cna wyszukiwa\u0107 lepszych. Inaczej po co wystawia\u0107 takie rzeczy, &#8222;po pierwsze nie maj\u0105c armat&#8221;?<\/p>\n<p>No, ale s\u0105dz\u0105c po entuzjazmie niekt\u00f3rych na sali mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce jest po co. Zdumiewa\u0142 mnie ten entuzjazm &#8211; dla mnie w sumie by\u0142o to prze\u017cycie przykre. Jak tak si\u0119 zastanowi\u0142am, dosz\u0142am do wniosku, \u017ce po prostu warszawscy operomani s\u0105 ju\u017c tak st\u0119sknieni i spragnieni belcanta, \u017ce podoba im si\u0119 nawet to, co si\u0119 podoba\u0107 osobie s\u0142ysz\u0105cej nie powinno. Podobnie w kwestii re\u017cyserii, kt\u00f3rej jak dla mnie praktycznie nie by\u0142o, cho\u0107 zdarzy\u0142o si\u0119 par\u0119 idiotycznych moment\u00f3w: na samym pocz\u0105tku, w pierwszych taktach uwertury, musia\u0142am st\u0142umi\u0107 atak \u015bmiechu, poniewa\u017c na scenie kat w\u0142a\u015bnie \u015bcina\u0142 biednego manekina, a\u017c \u0142eb potoczy\u0142 si\u0119 po ziemi. Kiedy ten\u017ce kat w ostatniej scenie co minut\u0119 popija\u0142 z piersi\u00f3wki, opieraj\u0105c si\u0119 o \u015bcian\u0119 (obok siekiery) i czekaj\u0105c, a\u017c Stuarda \u0142askawie sko\u0144czy \u015bpiewa\u0107, tak\u017ce zdusi\u0142am chichot. A ju\u017c totalnym przegi\u0119ciem by\u0142o to, co wykona\u0142a El\u017cbieta w pierwszej scenie: gdy sko\u0144czy\u0142a mow\u0119 do narodu, a t\u0142um wyszed\u0142,\u00a0zdj\u0119\u0142a rud\u0105 peruk\u0119 pozostaj\u0105c w tzw. \u0142ysce. Dlaczego? Nie wiem. Historia (od kt\u00f3rej zreszt\u0105 ta opera jest do\u015b\u0107\u00a0daleko) m\u00f3wi, \u017ce to Maria\u00a0nosi\u0142a peruk\u0119 i ta peruka jej spad\u0142a z uci\u0119tej g\u0142owy&#8230;<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie zdumia\u0142o mnie, \u017ce m\u00f3j kolega dawny kierownik stwierdzi\u0142, \u017ce inscenizacja mu si\u0119 podoba\u0142a. Doda\u0142, \u017ce by\u0142 ostatnio na <em>Marii Stuart<\/em> Schillera\u00a0w Teatrze Wybrze\u017ce i tu by\u0142o wi\u0119cej teatru ni\u017c tam. Ale my\u015bl\u0119, \u017ce to m\u00f3wi raczej o kondycji gda\u0144skiej sceny.<\/p>\n<p>PS. By\u0142a to pierwsza premiera poprowadzona przez nowego szefa muzycznego TWON &#8211; ukrai\u0144skiego dyrygenta Andriya Yurkevycha. Idealnie mo\u017ce nie by\u0142o, ale da\u0142o si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce dyrygent s\u0142ucha \u015bpiewak\u00f3w (nawiasem m\u00f3wi\u0105c, jak zwykle znakomity by\u0142 ch\u00f3r). Mam nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 zajmowa\u0142 nasz\u0105 orkiestr\u0105 cz\u0119\u015bciej ni\u017c Carlo Montanaro i \u017ce obu stronom wyjdzie to na dobre. A przemawiaj\u0105c po spektaklu rozpocz\u0105\u0142 opowie\u015bci\u0105, jak to wprosi\u0142 si\u0119 kilkana\u015bcie lat temu do Polski na sta\u017c, a maestro, do kt\u00f3rego si\u0119 zg\u0142osi\u0142, to by\u0142 zmar\u0142y w\u0142a\u015bnie Antoni Wicherek. I chcia\u0142by zadedykowa\u0107 ten wiecz\u00f3r jego pami\u0119ci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To prawda, co napisa\u0142 gucio &#8211; rzeczywi\u015bcie na sali by\u0142o s\u0142ycha\u0107 entuzjazm, nawet kilka os\u00f3b wsta\u0142o. C\u00f3\u017c poradz\u0119, \u017ce dla mnie (i wiem, \u017ce nie tylko) premiera Marii Stuardy Donizettiego w Operze Narodowej by\u0142a pod pewnymi wzgl\u0119dami \u017cenuj\u0105ca &#8211; mia\u0142a i jasne punkty, ale zbyt ma\u0142o. Nad t\u0105 rozmaito\u015bci\u0105 odbior\u00f3w rozmy\u015blam w\u0142a\u015bnie od paru godzin.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4784"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4784"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4784\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4785,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4784\/revisions\/4785"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4784"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4784"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4784"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}