
{"id":479,"date":"2010-03-20T11:21:42","date_gmt":"2010-03-20T10:21:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=479"},"modified":"2010-03-20T11:21:42","modified_gmt":"2010-03-20T10:21:42","slug":"srebrna-roza-w-bialym-wnetrzu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/03\/20\/srebrna-roza-w-bialym-wnetrzu\/","title":{"rendered":"Srebrna r\u00f3\u017ca w bia\u0142ym wn\u0119trzu"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c za mn\u0105 pierwszy z trzech spektakli, kt\u00f3re mam tu zobaczy\u0107. Jak podliczy\u0142am &#8211; w sumie b\u0119dzie prawie 12 godzin muzyki: <em>Kawaler srebrnej r\u00f3\u017cy<\/em> &#8211; 4, <em>\u0141ucja z Lammermoor<\/em> &#8211; 2,5-3, <em>Tristan<\/em> 5. Czy co\u015b takiego mo\u017cna prze\u017cy\u0107, jednocze\u015bnie intensywnie zwiedzaj\u0105c miasto? Mo\u017cna, zw\u0142aszcza je\u015bli spektakle s\u0105 dobre. Wczorajszy by\u0142 znakomity.<\/p>\n<p>Chodzi w Komische Oper ju\u017c cztery lata, a wyre\u017cyserowa\u0142 go dyrektor teatru, Andreas Homoki. Spotkali\u015bmy si\u0119 z nim w obu przerwach spektaklu, bardzo sympatyczny pan i bardzo oddany swojemu teatrowi. A <em>Kawalera<\/em> zrobi\u0142 pi\u0119knego, z mi\u0142o\u015bci\u0105 do ka\u017cdego detalu tre\u015bci i muzyki, z oddaniem w\u00a0akcji niemal\u00a0ka\u017cdej frazy i to absolutnie adekwatnie (tak robi\u0142 b\u0142.p. prof. Bardini, wielu takich rezyser\u00f3w nie pami\u0119tam). A nie by\u0142o bynajmniej tak znowu po bo\u017cemu, owszem, w pewnym stopniu, ale z przymru\u017ceniem oka, no bo przecie\u017c <em>Kawaler<\/em> to komedia. Gorzka komedia &#8211; niezapomniany jest koniec I aktu, gdy Marsza\u0142kowa \u015bpiewa o przemijaniu&#8230;<\/p>\n<p>A Marsza\u0142kowa by\u0142a wspania\u0142a. By\u0107 mo\u017ce niekt\u00f3rzy pami\u0119taj\u0105 <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Solveig_Kringlebotn\">Solveig Kringleborn<\/a>; mo\u017ce pod nazwiskiem w wersji Kringlebotn, bo pod nim w\u0142a\u015bnie by\u0142a pierwsz\u0105 wykonawczyni\u0105 \u015blicznego cyklu Lutos\u0142awskiego <em>Chantefleurs et Chantefables<\/em>. Pami\u0119tam j\u0105 jako promienn\u0105 m\u0142od\u0105 blondynk\u0119 (kiedy \u015bpiewa\u0142a to na Warszawskiej Jesieni, by\u0142a na dodatek w ci\u0105\u017cy). C\u00f3\u017c &#8211; teraz jest w wieku w sam raz do roli Marsza\u0142kowej, wci\u0105\u017c pe\u0142na wdzi\u0119ku, w pierwszej scenie wr\u0119cz figlarna, by potem popada\u0107 w coraz wieksz\u0105 powag\u0119 i smutek. Swoim pi\u0119knym, jasnym pe\u0142nym sopranem operuje w spos\u00f3b mistrzowski, a piana\u00a0ma przecudowne.<\/p>\n<p>Drugie mi\u0142e zaskoczenie &#8211; to wyst\u0119puj\u0105ca w roli m\u0142odego Oktawiana polska \u015bpiewaczka <a href=\"http:\/\/www.gumos.com\/BioPL1.html\">Karolina Gumos<\/a>, o kt\u00f3rej, przyznam, wcze\u015bniej nie s\u0142ysza\u0142am. By\u0142a znakomita! Bardzo przekonuj\u0105ca jako m\u0142ody zakochany ch\u0142opak, wieczny Cherubino (wysoka i\u00a0szczup\u0142a), ale te\u017c gdy udawa\u0142a s\u0142u\u017c\u0105c\u0105, rozwin\u0119\u0142a ca\u0142y damski wdzi\u0119k w wersji nieokrzesanej ch\u0142opki, \u015bwietnie si\u0119 tym bawi\u0105c. Aktorstwo dor\u00f3wnywa\u0142o \u015bpiewowi. Naprawd\u0119, by\u0142a to du\u017ca przyjemno\u015b\u0107 zar\u00f3wno j\u0105 ogl\u0105da\u0107, jak i jej s\u0142ucha\u0107.<\/p>\n<p>Reszta te\u017c by\u0142a w porz\u0105dku; paskudny Baron Ochs, czyli Jens Larsen, zachowywa\u0142 si\u0119 grubia\u0144sko, ale \u015bpiewa\u0142 pysznie. Ca\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a wizualnie bardzo wysmakowana, a kolorystyka bardzo symboliczna. Wszystko odbywa\u0142o si\u0119 w bia\u0142ym pomieszczeniu w zmniejszonym pude\u0142ku sceny, w kszta\u0142cie nawi\u0105zuj\u0105cym do baroku, ale ca\u0142kowicie uproszczonym.\u00a0Pocz\u0105tek wy\u0142ania\u0142 si\u0119 z bieli (g\u0142\u00f3wnym sprz\u0119tem by\u0142o oczywi\u015bcie wielkie \u0142\u00f3\u017cko. Pierwsze zak\u0142\u00f3cenia koloru &#8211; to Ochs i jego \u015bwita, w br\u0105zach i khaki (\u017co\u0142nierskie nieokrzesanie?). Potem tak\u017ce czer\u0144. W II akcie m\u0142oda Sophie (wn\u0119trze to samo, ale z czarnymi meblami) jest pocz\u0105tkowo szar\u0105 myszk\u0105, jej s\u0142u\u017cba ubrana jest na czarno, tako\u017c &#8211; tym razem &#8211; Oktawian, p\u00f3\u017aniej przychodzi brunatna \u015bwita Ochsa i on sam. wreszcie jego \u017cona (szara) i dzieci (kolorowe). Marsza\u0142kowa, kt\u00f3ra od zako\u0144czenia I aktu wyst\u0119puje w bia\u0142ej krynolinie i przypudrowana, w finale zn\u00f3w w takiej formie sie pojawia; m\u0142odzi wracaj\u0105 do bieli (Oktawian w koszuli, Sophie w bieli\u017anie), ale samo wn\u0119trze w III akcie zaskakuje &#8211; jest wywr\u00f3cone do g\u00f3ry nogami, a okna zabite deskami (po przej\u015bciu barbarzy\u0144c\u00f3w, jakimi s\u0105 Ochs i jego ludzie?). Niby nic nie by\u0142o jednoznaczne, ale w sumie dawa\u0142o sie racjonalnie wyt\u0142umaczy\u0107, a jednocze\u015bnie by\u0142o dalekie od prostackiej dos\u0142owno\u015bci. Tak lubi\u0119.<\/p>\n<p>Dzi\u015b ogl\u0105dam <em>\u0141ucj\u0119\u00a0<\/em>w Deutsche Oper, a najpierw zwiedzanie miasta w grupie (s\u0105 dziennikarze z Londynu, Moskwy, Lizbony, Rzymu i Kopenhagi). Mam nadziej\u0119, \u017ce pojazdem&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c za mn\u0105 pierwszy z trzech spektakli, kt\u00f3re mam tu zobaczy\u0107. Jak podliczy\u0142am &#8211; w sumie b\u0119dzie prawie 12 godzin muzyki: Kawaler srebrnej r\u00f3\u017cy &#8211; 4, \u0141ucja z Lammermoor &#8211; 2,5-3, Tristan 5. Czy co\u015b takiego mo\u017cna prze\u017cy\u0107, jednocze\u015bnie intensywnie zwiedzaj\u0105c miasto? Mo\u017cna, zw\u0142aszcza je\u015bli spektakle s\u0105 dobre. Wczorajszy by\u0142 znakomity. Chodzi w Komische Oper [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/479"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=479"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/479\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=479"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=479"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=479"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}