
{"id":481,"date":"2010-03-22T23:47:56","date_gmt":"2010-03-22T22:47:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=481"},"modified":"2010-03-23T17:49:41","modified_gmt":"2010-03-23T16:49:41","slug":"tristan-na-grzbiecie-amora","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/03\/22\/tristan-na-grzbiecie-amora\/","title":{"rendered":"Tristan na grzbiecie Amora"},"content":{"rendered":"<p>Co tu du\u017co gada\u0107, Komische Oper jest nowoczesna z zewn\u0105trz i zabytkowa w \u015brodku, Deutsche Oper ca\u0142kowicie nowoczesna, a Staatsoper&#8230; no, po prostu wygl\u0105da jak opera i kiedy si\u0119 chodzi po tych ozdobnych wn\u0119trzach, u licha nie mo\u017cna zrozumie\u0107, po co jej ten remont. No, ale liczy si\u0119 jeszcze przecie\u017c to, co jest za scen\u0105 i kilka innych rzeczy. W Schiller-Theater na pewno b\u0119dzie mniej szacownie i mieszcza\u0144sko, ale poziom muzyczny na pewno nie spadnie &#8211; ju\u017c w tym ambicja Barenboima.<\/p>\n<p>Pod jego batut\u0105 obejrzeli\u015bmy spektakl Harry&#8217;ego Kupfera sprzed dziesi\u0119ciu lat. Nie jestem w og\u00f3le wielbicielk\u0105 tego re\u017cysera (cho\u0107 ma on i zas\u0142ugi dla muzyki polskiej &#8211; przy\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119k\u0119 do libretta <em>Czarnej maski<\/em> Pendereckiego), a i to, co pokaza\u0142 w <em>Tristanie<\/em>, te\u017c mi si\u0119 estetycznie nie podoba. Jedynym elementem scenografii jest gigantycznych rozmiar\u00f3w amorek o skrzyd\u0142ach jak u or\u0142a, z g\u0142ow\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 smutno przy gruncie, a jedynymi zmianami w tej scenografii jest kr\u0119cenie si\u0119 tego &#8222;amor\u0142a&#8221; (amora-or\u0142a) w k\u00f3\u0142ko. Bohaterowie opery \u0142a\u017c\u0105 po jego grzbiecie jak po ska\u0142ach (te\u017c jest szary), siadaj\u0105 i k\u0142ad\u0105 si\u0119 na nim &#8211; i to wszystko. Ma to tylko jedn\u0105 pozytywn\u0105 stron\u0119: nie odwraca specjalnie uwagi od \u015bpiewu, a statyczno\u015b\u0107 tego obrazu pomaga solistom. To w\u0142a\u015bciwie niemal podinscenizowane wystawienie koncertowe &#8211; i dobrze. Tyle, \u017ce w\u0142a\u015bciwie trzeba by zamkn\u0105\u0107 oczy. Co ma jeszcze inne uzasadnienie &#8211; wagnerowskim \u015bpiewakom wybaczamy, \u017ce np. Izolda jest po pi\u0119\u0107dziesi\u0105tce, a Tristan nie ma postury amanta, pr\u0119dzej masarza. No i co z tego &#8211; najwa\u017cniejsze, \u017ceby pi\u0119knie \u015bpiewali i \u017ceby si\u0119 ze wszystkim wyrobili, a to jest naprawd\u0119 du\u017ca sztuka. Tego nigdy nie zrozumiej\u0105 zwolennicy Regietheater w operze, ale zrozumiej\u0105 liczni fani muzyki Wagnera, kt\u00f3rzy szczelnie wype\u0142nili widowni\u0119 Staatsoper, a przed wej\u015bciem widzia\u0142am kogo\u015b ze zwyczajowym napisem SUCHE KARTE.<\/p>\n<p>Przed rozpocz\u0119ciem spektaklu wyszed\u0142 na scen\u0119 intendent i powiedzia\u0142, \u017ce pani <a href=\"http:\/\/www.waltraud-meier.com\/\">Waltraud Meier<\/a> jest niestety przezi\u0119biona, ale mimo to zdecydowa\u0142a si\u0119 dzi\u015b za\u015bpiewa\u0107, wi\u0119c prosi o wyrozumia\u0142o\u015b\u0107. I w\u0142a\u015bciwie nie wiem, po co by\u0142o to og\u0142oszenie, bo ta jedna z najwspanialszych wagnerzystek za\u015bpiewa\u0142a absolutnie perfekcyjnie. Partnerowa\u0142 jej godnie\u00a0<a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Peter_Seiffert\">Peter Seiffert <\/a>(jeszcze zreszt\u0105 od niej starszy) oraz\u00a0<a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Ren%C3%A9_Pape\">Ren\u00e9 Pape<\/a> w roli Kr\u00f3la Marka\u00a0 (\u017ceby by\u0142o \u015bmieszniej &#8211; m\u0142odszy), \u015bpiewak zreszt\u0105 bardziej wszechstronny. \u015awietna by\u0142a te\u017c Brangena &#8211; m\u0142oda Rosjanka Ekaterina Gubanova. A Barenboim poprowadzi\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 z tak\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 i tak intensywnie, \u017ce emocje by\u0142y chwilami a\u017c trudne do zniesienia. Co to si\u0119 dzia\u0142o, jak przesz\u0142o te pi\u0119\u0107 godzin! Dziesi\u0119\u0107 minut owacji na stoj\u0105co, krzyki, tupanie, szale\u0144stwo.<\/p>\n<p>Z Barenboimem spotkali\u015bmy si\u0119 dos\u0142ownie na dwie minutki w przerwie mi\u0119dzy II a III aktem. Wpad\u0142 jak bomba do pokoiku, gdzie na niego czekali\u015bmy, i od razu wsadzi\u0142 kij w mrowisko. W\u0142oski kolega zapyta\u0142, co on na t\u0119 fundacj\u0119, kt\u00f3ra prowadzi sprawy wszystkich trzech berli\u0144skich teatr\u00f3w operowych. Dyrygent zez\u0142o\u015bci\u0142 si\u0119, \u017ce w og\u00f3le mu si\u0119 to nie podoba, nie chce o tym s\u0142ysze\u0107 i udaje, \u017ce to nie istnieje. Bo po co mu to? I co to jest w og\u00f3le, \u017ceby uzgadnia\u0107 repertuary &#8211; kto\u015b np. zaplanuje <em>Traviat\u0119<\/em> za trzy lata, nie ma jeszcze artyst\u00f3w (w domy\u015ble: gwiazd)\u00a0ani re\u017cysera, ale ju\u017c blokuje&#8230; C\u00f3\u017c, mo\u017cna Barenboima zrozumie\u0107, arty\u015bci nie lubi\u0105 si\u0119 przecie\u017c ogranicza\u0107. Inna sprawa, \u017ce akurat on jest w Berlinie na takich prawach, \u017ce zawsze jest w stanie wyszarpa\u0107 dla swojego teatru dodatkowe pieni\u0105dze. Po tym, jak swego czasu paskudnie go potraktowali w Pary\u017cu &#8211; w Berlinie jest traktowany jak \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 narodowa. I mo\u017cna zrozumie\u0107, dlaczego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co tu du\u017co gada\u0107, Komische Oper jest nowoczesna z zewn\u0105trz i zabytkowa w \u015brodku, Deutsche Oper ca\u0142kowicie nowoczesna, a Staatsoper&#8230; no, po prostu wygl\u0105da jak opera i kiedy si\u0119 chodzi po tych ozdobnych wn\u0119trzach, u licha nie mo\u017cna zrozumie\u0107, po co jej ten remont. No, ale liczy si\u0119 jeszcze przecie\u017c to, co jest za scen\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/481"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=481"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/481\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=481"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=481"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=481"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}