
{"id":4829,"date":"2015-03-15T00:45:02","date_gmt":"2015-03-14T23:45:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4829"},"modified":"2015-03-15T00:45:02","modified_gmt":"2015-03-14T23:45:02","slug":"roger-na-wspolczesnej-sycylii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/03\/15\/roger-na-wspolczesnej-sycylii\/","title":{"rendered":"Roger na wsp\u00f3\u0142czesnej Sycylii"},"content":{"rendered":"<p>Trzeba by\u0142o W\u0142ocha &#8211; co prawda ze Szwajcarii Roma\u0144skiej (urodzonego w Locarno), \u017ceby skojarzy\u0107 <em>Kr\u00f3la Rogera<\/em> z mafi\u0105. Niewa\u017cne, epoka wte, epoka wewte, w ka\u017cdym razie Sycylia &#8211; to si\u0119 zgadza.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W norymberskim Staatstheater wystawiono <em>Kr\u00f3la Rogera<\/em> z w\u0142asnej nieprzymuszonej woli. A dok\u0142adniej rzecz bior\u0105c, dyrektora nam\u00f3wi\u0142 do tego stale wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cy z teatrem Miko\u0142aj Zalasi\u0144ski, kt\u00f3ry te\u017c (bardzo dobrze, zwa\u017cywszy zw\u0142aszcza, \u017ce zaraz po chorobie) wykona\u0142 rol\u0119 tytu\u0142ow\u0105.\u00a0 Drugim wa\u017cnym polonicum tego spektaklu by\u0142a dyrekcja Jacka Kaspszyka, dzi\u0119ki czemu dzie\u0142o muzycznie ukaza\u0142o w pe\u0142ni sw\u00f3j blask. Mniej rzucaj\u0105cym si\u0119 w oczy polonicum by\u0142a jeszcze Diakonissa &#8211; Joanna Lima\u0144ska-Paj\u0105k, ale to rola niewielka.<\/p>\n<p>Jak ju\u017c przy stronie muzycznej jeste\u015bmy, to og\u00f3lnie trzeba pochwali\u0107 solist\u00f3w, a przede wszystkim Korea\u0144czyka Davida Yima w roli Pasterza oraz Rosjank\u0119 Ekaterin\u0119 Godovanets (oboje te\u017c stale wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 z tym teatrem). Niez\u0142y by\u0142 te\u017c Edrisi &#8211; Niemiec Hans Kittelmann. My\u015bl\u0119, \u017ce je\u015bli kto\u015b zamkn\u0105\u0142 oczy i s\u0142ucha\u0142 &#8211; by\u0142 zdecydowanie wygrany.<\/p>\n<p>No i teraz trzeba popastwi\u0107 si\u0119 nad re\u017cyseri\u0105 (Lorenzo Fioroni). Ca\u0142o\u015b\u0107 rozgrywa si\u0119 na czym\u015b w rodzaju cypelku otoczonego morzem, naje\u017conego reflektorami, po kt\u00f3rych mo\u017cna si\u0119 wdrapywa\u0107. Pocz\u0105tek jest pogrzebem i wygl\u0105da to w\u0142a\u015bnie tak, jakby chowano kogo\u015b wa\u017cnego z mafii. Wszyscy \u017ca\u0142obnicy bardzo starannie ubrani, w garniturach, kapeluszach, czarnych sukniach. Wreszcie wnosz\u0105 otwart\u0105 trumn\u0119 (chowaj\u0105 j\u0105 po do\u015b\u0107 d\u0142ugim czasie). Dopiero ze streszczenia przygotowanego przez dramaturga mo\u017cna zrozumie\u0107, \u017ce owym nieboszczykiem jest ojciec Rogera, obejmuj\u0105cego w\u0142a\u015bnie po nim kr\u00f3lestwo. W t\u0119 ca\u0142\u0105 \u017ca\u0142obno-stypow\u0105 (bo jest i stolik z winami, i krzes\u0142a) atmosfer\u0119 wcina si\u0119 Pasterz: demonstracyjnie plebejski, w spodniach-boj\u00f3wkach, w bluzie z kapturem, \u017cuj\u0105cy gum\u0119 i patrz\u0105cy bezczelnie na wszystkich.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c mo\u017ce fascynowa\u0107 Roksan\u0119, a potem tak\u017ce Rogera, w takim typie? Mo\u017ce swoboda? A mo\u017ce narkotyki? Roksana w drugim akcie ju\u017c jest kompletnie na\u0107pana. Pasterz podczas bachanalii siada przy stoliku, kobiety ustawiaj\u0105 si\u0119 do niego w kolejce, daj\u0105 mu r\u00f3\u017cne rzeczy i dostaj\u0105 od niego jakie\u015b czerwone kupony, a p\u00f3\u017aniej z typowych handlarskich toreb wyjmuj\u0105 prostackie ciuchy i si\u0119 w nie przebieraj\u0105.<\/p>\n<p>Co z tego wszystkiego mo\u017ce by\u0107? Tylko pi\u0119kna katastrofa. Albo niepi\u0119kna. W ostatnim akcie Edrisi daje sobie w \u017cy\u0142\u0119, Roger robi striptiz (do majtek), Roksana przychodzi w d\u017cinsach i bluzie, a na koniec wszystko si\u0119 wali &#8211; czy\u017cby wybuch Etny? Kiedy biedny Zalasi\u0144ski w ostatnim swoim fragmencie o s\u0142o\u0144cu wdrapuje si\u0119 na pochylony kij od reflektora, troch\u0119 mo\u017cna dr\u017ce\u0107, czy on przypadkiem nie spadnie. Ale dzielnie udaje mu si\u0119 dotrzyma\u0107. Jednak ca\u0142y ostatni akt sk\u0105pany jest w dymach, kt\u00f3re nie daj\u0105 orkiestrze gra\u0107, a \u015bpiewakom \u015bpiewa\u0107. (Ju\u017c drobiazgiem jest to, \u017ce na Szymanowskiego na\u0142o\u017cone s\u0105 d\u017awi\u0119ki, kt\u00f3rych ta opera nie przewiduje &#8211; morza szum, ptak\u00f3w \u015bpiew, a nawet grzmoty.)<\/p>\n<p>Kolejny przyk\u0142ad re\u017cyserskiej ignorancji i kompletnego braku my\u015blenia o wykonawcach. Liczy si\u0119 tylko wizja, a jak to maj\u0105 wytrzyma\u0107 muzycy, to ju\u017c ich problem. Mo\u017ce kiedy\u015b nadejdzie moment, kiedy przeciwko takim numerom b\u0119dzie si\u0119 protestowa\u0107. Niestety, na razie na to nie wygl\u0105da.<\/p>\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105 <em>Roger<\/em> to jest tak specyficzne dzie\u0142o, \u017ce najr\u00f3\u017cniejsze rzeczy mo\u017cna z nim robi\u0107, bo, jak si\u0119 zwyk\u0142o m\u00f3wi\u0107, &#8222;nie wiadomo, o co tu tak naprawd\u0119 chodzi&#8221;. Krwawy III akt u Pountneya jest mo\u017ce jeszcze bardziej denerwuj\u0105cy, o kwiatkach Warlikowskiego nie wspominaj\u0105c. Ciekawam, co wymy\u015bli Kasper Holten w Royal Opera House. Zobacz\u0119 to 1 maja.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzeba by\u0142o W\u0142ocha &#8211; co prawda ze Szwajcarii Roma\u0144skiej (urodzonego w Locarno), \u017ceby skojarzy\u0107 Kr\u00f3la Rogera z mafi\u0105. Niewa\u017cne, epoka wte, epoka wewte, w ka\u017cdym razie Sycylia &#8211; to si\u0119 zgadza.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4829"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4829"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4829\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4830,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4829\/revisions\/4830"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4829"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4829"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4829"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}