
{"id":4847,"date":"2015-03-24T23:55:23","date_gmt":"2015-03-24T22:55:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4847"},"modified":"2015-03-24T23:55:23","modified_gmt":"2015-03-24T22:55:23","slug":"weryzm-na-beethovenowskim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/03\/24\/weryzm-na-beethovenowskim\/","title":{"rendered":"Weryzm na Beethovenowskim"},"content":{"rendered":"<p>Zwyczajem Festiwalu Beethovenowskiego jest honorowanie rocznic kompozytor\u00f3w. Jednym z tegorocznych uczczonych jest Pietro Mascagni, kt\u00f3remu po\u015bwi\u0119cono ca\u0142y koncert Sinfonii Iuventus. Obecna by\u0142a wnuczka kompozytora, reaguj\u0105ca wr\u0119cz entuzjastycznie.<!--more--><\/p>\n<p>To by\u0142a dobra szko\u0142a dla m\u0142odych instrumentalist\u00f3w, bo nie jest to \u0142atwa do grania muzyka. Wzi\u0105\u0142 si\u0119 za ni\u0105 jednak kto\u015b, kto si\u0119 na niej zna, czyli w\u0142oski dyrygent Massimiliano Caldi (bardzo dobrze znany w Polsce, odk\u0105d w 1999 r. wygra\u0142 Konkurs im. Fitelberga w Katowicach). Mo\u017ce troch\u0119 niefortunnie dobra\u0142 utwory, bo ciekawostk\u0105 co prawda by\u0142o rozpocz\u0119cie koncertu od <em>Sinfonii<\/em> z opery <em>Le Maschere<\/em>, ale waltornie maj\u0105 tam na tyle eksponowany epizod, \u017ce sta\u0142o si\u0119 to niebezpieczne&#8230; Swoj\u0105 drog\u0105, ten akurat fragment by\u0142 ciekawy r\u00f3wnie\u017c ze wzgl\u0119d\u00f3w stylistycznych, bo by\u0142 zaskoczeniem: przeb\u0142yskiem rossiniowskiego humoru i klasycyzmu. Rzecz podobno zosta\u0142a po premierze schlastana jako wsteczna, bo &#8211; zw\u0142aszcza po <em>Rycersko\u015bci wie\u015bniaczej<\/em> &#8211; publiczno\u015b\u0107 ju\u017c chcia\u0142a tylko romantycznych dramat\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p>Mascagniego znamy w Polsce w\u0142a\u015bciwie wy\u0142\u0105cznie z tej ostatniej opery, innych si\u0119 tu nie wystawia\u0142o. A &#8211; jak si\u0119 okazuje &#8211; jest to \u015bwietna muzyka, w stylu mniej wi\u0119cej pucciniowska. W pierwszej cz\u0119\u015bci us\u0142yszeli\u015bmy wi\u0119c fragmenty &#8211; wokalne i instrumentalne &#8211; oper <em>Iris<\/em>, <em>Isabeau<\/em>, <em>Nerone<\/em>, <em>Lodoletta<\/em>, <em>Guglielmo Ratcliff<\/em>, <em>L&#8217;amico Fritz<\/em>. Mo\u017ce wstyd si\u0119 przyzna\u0107, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych tytu\u0142\u00f3w us\u0142ysza\u0142am po raz pierwszy.<\/p>\n<p>Solist\u00f3w by\u0142o dwoje, i trzeba od razu powiedzie\u0107, \u017ce absolutn\u0105 kr\u00f3low\u0105 wieczoru by\u0142a Ewa Vesin. C\u00f3\u017c to za przepi\u0119kny i wszechstronny g\u0142os o aksamitnej barwie, operuj\u0105cy skal\u0105 od subtelnego piana do pot\u0119\u017cnego forte. Pami\u0119tam j\u0105 jeszcze z 2004 r.\u00a0jako Zyglind\u0119 w <em>Walkirii<\/em> w spektaklu Opery Wroc\u0142awskiej w Hali Stulecia. A \u015bpiewa te\u017c\u00a0i Verdiego, i\u00a0Mozarta&#8230; Praktycznie \u015bpiewa wszystko. Po prostu imponuj\u0105ce. Mniej imponuj\u0105cy by\u0142 w\u0142oski \u015bpiewak David Sotgiu (bywa\u0142 ju\u017c w Polsce, bra\u0142 udzia\u0142 m.in. w pami\u0119tnych <em>Trojanach<\/em> Berlioza w Operze Narodowej i te\u017c <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/01\/12\/w-niewoli-laptopow\/\">wtedy pisa\u0142am<\/a>, \u017ce niezbyt dobrze wypad\u0142), kt\u00f3ry obdarzony jest \u0142adnym tenorem, ale miewa przykre k\u0142opoty z intonacj\u0105 &#8211; jaka\u017c szkoda.<\/p>\n<p>Druga cz\u0119\u015b\u0107 koncertu po\u015bwi\u0119cona by\u0142a w ca\u0142o\u015bci fragmentom <em>Rycersko\u015bci wie\u015bniaczej<\/em>. To by\u0142 dopiero popis Pani Ewy! Tak si\u0119 \u015bpiewa Santuzz\u0119, g\u0142osem gi\u0119tkim, z nies\u0142yszalnymi zmianami rejestr\u00f3w, z emocjami o temperaturze wrzenia, ale ca\u0142kowitym opanowaniem wokalnym. Brawo! Ostatni duet zosta\u0142 przyj\u0119ty z takim entuzjazmem, \u017ce arty\u015bci musieli go powt\u00f3rzy\u0107. Dzi\u0119ki temu us\u0142ysza\u0142am go i z balkonu, i z parteru (bo ju\u017c wychodzi\u0142am, gdy us\u0142ysza\u0142am, \u017ce jednak b\u0119dzie bis), i chyba na dole s\u0142ucha\u0142o si\u0119 nawet lepiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zwyczajem Festiwalu Beethovenowskiego jest honorowanie rocznic kompozytor\u00f3w. Jednym z tegorocznych uczczonych jest Pietro Mascagni, kt\u00f3remu po\u015bwi\u0119cono ca\u0142y koncert Sinfonii Iuventus. Obecna by\u0142a wnuczka kompozytora, reaguj\u0105ca wr\u0119cz entuzjastycznie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4847"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4847"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4847\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4848,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4847\/revisions\/4848"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4847"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4847"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4847"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}