
{"id":485,"date":"2010-04-02T11:13:01","date_gmt":"2010-04-02T09:13:01","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=485"},"modified":"2010-04-02T11:13:01","modified_gmt":"2010-04-02T09:13:01","slug":"w-zimnych-krakowskich-kosciolach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/04\/02\/w-zimnych-krakowskich-kosciolach\/","title":{"rendered":"W zimnych krakowskich ko\u015bcio\u0142ach"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;przez dwa dni ogrzewali\u015bmy si\u0119 muzyk\u0105. Fakt, \u017ce mia\u0142am szcz\u0119\u015bcie siedzie\u0107 z przodu, gdzie chyba po prostu by\u0142o cieplej &#8211; w \u015bw. Katarzynie zreszt\u0105\u00a0grza\u0142y lampy. Wczoraj te\u017c zreszt\u0105 id\u0105c do Franciszkan\u00f3w ubra\u0142am si\u0119 na wszelki wypadek na cebulk\u0119 i to by\u0142o w\u0142a\u015bciwe posuni\u0119cie. No, bo rzeczywi\u015bcie lepiej si\u0119 odbiera, kiedy si\u0119 mniej marznie.<\/p>\n<p><em>La Ruta de Oriente<\/em> to program Jordiego Savalla jeszcze z 2007 r. &#8211; wtedy zosta\u0142 nagrany <a href=\"http:\/\/www.cmd.pl\/sklep\/product_info.php?products_id=1691\">album<\/a>. Drugi w takiej formie\u00a0wydany (ksi\u0105\u017ckowo), po tym po\u015bwi\u0119conym Kolumbowi; kolejnymi by\u0142y<em> Jerusalem<\/em> i ostatnio ksi\u0105\u017ceczka po\u015bwi\u0119cona katarom. Katarowie maj\u0105 zdaje si\u0119 by\u0107 na Misteriach Paschaliach w przysz\u0142ym roku, teraz powr\u00f3cono do starego projektu, modyfikuj\u0105c go zreszt\u0105, wr\u0119cz do ko\u0144ca, tak, \u017ce nawet to, co by\u0142o w programie, nie zawsze si\u0119 zgadza\u0142o z tym, co wykonano. Ale, jak zauwa\u017cy\u0142 w zapowiedzi Robert Piaskowski, to jest podr\u00f3\u017c, a w czasie podr\u00f3\u017cy zdarzaj\u0105 si\u0119 rzeczy nieprzewidziane i to jest normalne.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c podr\u00f3\u017c w albumie (<a href=\"http:\/\/www.cduniverse.com\/search\/xx\/music\/pid\/7584228\/a\/Francisco+Javier+-+La+Ruta+De+Oriente.htm\">tutaj<\/a> troch\u0119 muzyki) wiod\u0142a przez ca\u0142y kontekst kulturowy postaci \u015bw. Franciszka Ksawerego (publikacja <em>Utopii<\/em>, tezy Lutra), poprzez paryskie studia \u015bwi\u0119tego, w\u0142oski kawa\u0142ek \u017cyciorysu, wreszcie drog\u0119 z Lizbony poprzez Afryk\u0119, Indie, Moluki i Goa\u00a0do Japonii, a po Japonii jeszcze odrobin\u0119 Chin. W Krakowie zesp\u00f3\u0142 ograniczy\u0142 si\u0119 do rodzinnej\u00a0Hiszpanii przeplecionej z Japoni\u0105 (dodaj\u0105c jeszcze na koniec <em>Proroctwo Sybilli<\/em>, kt\u00f3rego na p\u0142ycie nie ma), no i w sumie najpi\u0119kniejsze w tym programie by\u0142o granie japo\u0144skich muzyk\u00f3w na fletach (w tym shakuhachi) i biwie (to ostatnie ze \u015bpiewem). Po raz kolejny mo\u017cna by\u0142o si\u0119 zastanawia\u0107, czy Savall rzeczywi\u015bcie, jak chc\u0105 niekt\u00f3rzy, idzie w stron\u0119 swoistej cepelii, ale jedno jest pewne: te programy maj\u0105 wielu zwolennik\u00f3w, zw\u0142aszcza takich, kt\u00f3rzy od zaczarowania nimi rozpoczynaj\u0105 swoj\u0105 przygod\u0119 z muzyk\u0105 dawn\u0105 &#8211; i w tym sensie robota Savalla jest ze wszech miar pozytywna. Wystarczy\u0142o spojrze\u0107 na zachwycon\u0105 publiczno\u015b\u0107, kt\u00f3ra ju\u017c na p\u00f3\u0142 godziny przed koncertem wype\u0142ni\u0142a du\u017cy przecie\u017c ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Katarzyny. A na bis by\u0142o jeszcze chi\u0144skie <em>Ave Maria<\/em> (kt\u00f3re jest na p\u0142ycie).<\/p>\n<p>O wiele wi\u0119ksz\u0105 satysfakcj\u0119 sprawi\u0142 mi wczorajszy koncert zespo\u0142u La Venexiana (po raz pierwszy na Misteriach Paschaliach; ju\u017c wiadomo, \u017ce wr\u00f3c\u0105 za rok) w ko\u015bciele Franciszkan\u00f3w. Buxtehudego znamy przede wszystkim jako jednego z najwybitniejszych organist\u00f3w swojej epoki, do kt\u00f3rego pielgrzymowa\u0142 m\u0142ody Bach. I to g\u0142\u00f3wnie jego organowa muzyka jest znana i ceniona. Dla tych, kt\u00f3rzy znaj\u0105 tylko j\u0105, cykl kantat <em>Membra Iesu nostri<\/em> by\u0142 zaskoczeniem. Buxtehude przywodzi tu na my\u015bl odleg\u0142e echo starszego o p\u00f3\u0142 wieku\u00a0Heinricha Sch\u00fctza: tekst, kontemplacja poprzez adoracj\u0119 kolejnych wydanych na m\u0119k\u0119 cz\u0119\u015bci cia\u0142a Jezusa, ubrany jest w muzyk\u0119 deklamacyjn\u0105 i retoryczn\u0105, bez zb\u0119dnych ozd\u00f3b i pretensji. To barok bez w\u0105tpienia, ale i\u015bcie protestancki, bardzo niemiecki mimo pewnych odleg\u0142ych w\u0142oskich wp\u0142yw\u00f3w, nieobcych ka\u017cdemu tw\u00f3rcy tej epoki, nawet takiemu, kt\u00f3ry o W\u0142ochy nie zawadzi\u0142.<\/p>\n<p>W\u0142oscy muzycy podeszli do dzie\u0142a z ujmuj\u0105c\u0105 pokor\u0105 i prostot\u0105. Zar\u00f3wno zesp\u00f3\u0142 instrumentalny, jak i wokali\u015bci zadziwiali precyzj\u0105; zw\u0142aszcza soli\u015bci (soprany Roberta Mameli i\u00a0Francesca Lombardi, tenor Raffaele Giordani, bas Salvo Vitale). Mo\u017ce szef zespo\u0142u Claudio Cavina, dyryguj\u0105cy, ale r\u00f3wnie\u017c \u015bpiewaj\u0105cy altem, by\u0142 odrobin\u0119\u00a0zbyt wyciszony, cho\u0107 rozumiem, \u017ce chodzi\u0142o o skromno\u015b\u0107. Og\u00f3lnie jednak by\u0142o bardzo pi\u0119knie, a nastr\u00f3j podkre\u015blany by\u0142 jeszcze \u015bwietn\u0105 re\u017cyseri\u0105 \u015bwiate\u0142, wydobywaj\u0105c\u0105 coraz to nowe detale tego wspania\u0142ego\u00a0wn\u0119trza lub odwrotnie &#8211; pogr\u0105\u017caj\u0105c\u0105 je w p\u00f3\u0142mroku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;przez dwa dni ogrzewali\u015bmy si\u0119 muzyk\u0105. Fakt, \u017ce mia\u0142am szcz\u0119\u015bcie siedzie\u0107 z przodu, gdzie chyba po prostu by\u0142o cieplej &#8211; w \u015bw. Katarzynie zreszt\u0105\u00a0grza\u0142y lampy. Wczoraj te\u017c zreszt\u0105 id\u0105c do Franciszkan\u00f3w ubra\u0142am si\u0119 na wszelki wypadek na cebulk\u0119 i to by\u0142o w\u0142a\u015bciwe posuni\u0119cie. No, bo rzeczywi\u015bcie lepiej si\u0119 odbiera, kiedy si\u0119 mniej marznie. La Ruta [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/485"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=485"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/485\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=485"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=485"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=485"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}