
{"id":4860,"date":"2015-03-29T00:01:29","date_gmt":"2015-03-28T23:01:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4860"},"modified":"2015-03-29T00:01:29","modified_gmt":"2015-03-28T23:01:29","slug":"sruba-dokrecona","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/03\/29\/sruba-dokrecona\/","title":{"rendered":"\u015aruba dokr\u0119cona"},"content":{"rendered":"<p>Wykonanie <em>The Turn of the Screw<\/em> Benjamina Brittena by\u0142o najlepszym ze wszystkich, jak dot\u0105d,\u00a0koncertowych wykona\u0144 mniej znanych oper w ramach Festiwalu Beethovenowskiego. Tym bardziej, \u017ce samo dzie\u0142o jest wybitne.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Oparta na znanej, wielokrotnie adaptowanej w r\u00f3\u017cnych formach noweli Henry&#8217;ego Jamesa, opera Brittena jest skonstruowana nader precyzyjnie; ka\u017cda scena jest nazwana wariacj\u0105 (i ma te\u017c niezale\u017cny tytu\u0142), a atmosfera zag\u0119szcza si\u0119 z czasem, podobnie, jak przykr\u0119ca si\u0119 tytu\u0142owa \u015bruba. Jednak ta \u015bruba przykr\u0119ca si\u0119 nieregularnie, troch\u0119 si\u0119 odkr\u0119ca, potem obraca zn\u00f3w ze zdwojon\u0105 szybko\u015bci\u0105&#8230; Dzieci\u0119ca naiwno\u015b\u0107 miesza si\u0119 z groz\u0105, a gdy pojawia si\u0119 z\u0142owrogi duch Petera Quinta, przywo\u0142uje ch\u0142opca, Milesa, uwodzicielskim tonem Kr\u00f3la Olch.<\/p>\n<p>Zagadka tkwi\u0105ca w tej historii pot\u0119guje jeszcze napi\u0119cie: nie wiemy, co sta\u0142o si\u0119 w nawiedzonym domu w Bly, co w\u0142a\u015bciwie tak z\u0142ego robi\u0142 Quint, a co drugi duch &#8211; dawna guwernantka pani Jessel. Mo\u017cemy si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107. Walka ze z\u0142em jest wi\u0119c bardziej jeszcze dramatyczna, poniewa\u017c nie wiadomo, z czym si\u0119 tu w\u0142a\u015bciwie walczy &#8211; a kiedy tego nie wiadomo, niemal nieuchronna jest przegrana. Tu jest ona po\u0142owiczna: dziewczynka, Flora, zostaje wywieziona przez gospodyni\u0119, pani\u0105 Grose,\u00a0po odnalezieniu w chwili, gdy by\u0142a ju\u017c bliska utopienia si\u0119 w jeziorze id\u0105c za duchem pani Jessel. Ma\u0142y Miles natomiast zwalcza ducha Quinta, ale przyp\u0142aca to w\u0142asnym \u017cyciem. (Ciekawostka: rol\u0119 Milesa w prawykonaniu dzie\u0142a w weneckim Teatro La Fenice w 1954 r. wykona\u0142 David Hemmings, ten sam, kt\u00f3rego z p\u00f3\u017aniejszych lat pami\u0119tamy cho\u0107by z <em>Powi\u0119kszenia<\/em> Antonioniego.)<\/p>\n<p><em>The Turn of the Screw<\/em> jest oper\u0105 kameraln\u0105 &#8211; wymaga zaledwie sze\u015bciorga solist\u00f3w (w tym sopranu ch\u0142opi\u0119cego) oraz 13 instrumentalist\u00f3w. Muzycy graj\u0105cy dzi\u015b w wi\u0119kszo\u015bci byli cz\u0142onkami orkiestry Filharmonii Narodowej, ale te\u017c Sinfonii Varsovii; przy fortepianie zasiad\u0142a Anna Marchwi\u0144ska, kt\u00f3ra jest nie tylko znakomit\u0105 pianistk\u0105, ale i cenion\u0105 korepetytork\u0105 operow\u0105. Przygotowaniem solist\u00f3w zaj\u0119\u0142a si\u0119 te\u017c tradycyjnie Doris Yarick-Cross z Yale. A soli\u015bci byli naprawd\u0119 znakomici, wi\u0119c po prostu ich wymieni\u0119: Emily Workman jako Guwernantka, Rosie Lomax jako Flora, Dominic Lunch jako Miles, Eric Barry jako Peter Quint, Kathleen Reveille jako Pani\u00a0Jessel oraz Diane Montague jako Pani Gross (zast\u0119pstwo z ostatniej chwili; pocz\u0105tkowo mia\u0142a w tej roli wyst\u0105pi\u0107 Agnieszka Rehlis). Podczas owacji na stoj\u0105co \u0141ukasz Borowicz skromnie podni\u00f3s\u0142 partytur\u0119 i wystawi\u0142 do aplauzu, ale przecie\u017c sam wykona\u0142 wielk\u0105 prac\u0119. Dobrze, \u017ce tradycyjnie spektakl zosta\u0142 nagrany, ale wszyscy znajomi, kt\u00f3rych spotka\u0142am w przerwie i po zako\u0144czeniu, zastanawiali si\u0119 przede wszystkim, dlaczego nie wystawia si\u0119 u nas tego na scenie? I w og\u00f3le czemu nie wystawia si\u0119 Brittena?<\/p>\n<p>To by\u0142 ostatni z trzech koncert\u00f3w dzisiejszego dnia, a i poprzednie by\u0142y nie do pogardzenia. W po\u0142udnie Alexander String Quartet gra\u0142 na Zamku Kr\u00f3lewskim, kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c nienajlepszym miejscem dla smyczk\u00f3w &#8211; muzycy si\u0119 rozstrajali i nie na d\u0142ugo\u00a0pomog\u0142o dostrojenie si\u0119 po drugiej cz\u0119\u015bci Opusu 132 Beethovena; gdyby nie to, by\u0142oby to bardzo dobre wykonanie. Po przerwie do\u0142\u0105czy\u0142 klarnecista Juan Enric Lluna i razem pi\u0119knie zagrali melancholijny <em>Kwintet<\/em> Brahmsa &#8211; wszyscy tak si\u0119 rozmarzyli, \u017ce nie zauwa\u017cyli ko\u0144ca. Niestety, Amerykanie to Amerykanie i na bis po tym magicznym utworze zagrali Gershwina&#8230;<\/p>\n<p>Po po\u0142udniu w tym samym miejscu \u015bpiewa\u0142 Arme\u0144ski Kameralny Ch\u00f3r Pa\u0144stwowy Hover pod dyrekcj\u0105 Sony Hovhannisyan (kt\u00f3ra robi\u0142a to zreszt\u0105 w bardzo oryginalnej formie: siedz\u0105c po\u015brodku pierwszego rz\u0119du (przed samym ch\u00f3rem sta\u0142y statywy mikrofon\u00f3w i na dyrygentk\u0119 nie by\u0142o ju\u017c miejsca). Pi\u0119kne by\u0142y te \u015bpiewy, zw\u0142aszcza autorstwa\u00a0Komitasa oraz&#8230; Krzysztofa Pendereckiego, kt\u00f3rego szczeg\u00f3lnie przejmuj\u0105co zabrzmia\u0142a <em>Pie\u015b\u0144 cherubin\u00f3w<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wykonanie The Turn of the Screw Benjamina Brittena by\u0142o najlepszym ze wszystkich, jak dot\u0105d,\u00a0koncertowych wykona\u0144 mniej znanych oper w ramach Festiwalu Beethovenowskiego. Tym bardziej, \u017ce samo dzie\u0142o jest wybitne.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4860"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4860"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4860\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4861,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4860\/revisions\/4861"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4860"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4860"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4860"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}