
{"id":4882,"date":"2015-04-04T23:33:41","date_gmt":"2015-04-04T21:33:41","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4882"},"modified":"2015-04-04T23:33:41","modified_gmt":"2015-04-04T21:33:41","slug":"we-czworo-bez-gaszenia-swiec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/04\/04\/we-czworo-bez-gaszenia-swiec\/","title":{"rendered":"We czworo, bez gaszenia \u015bwiec"},"content":{"rendered":"<p>To ju\u017c jest niemal regu\u0142\u0105, \u017ce najg\u0142\u0119bsze prze\u017cycia i najwi\u0119ksze skupienie czeka s\u0142uchaczy Misteri\u00f3w Paschali\u00f3w w Kaplicy \u015bw. Kingi w Wieliczce (no, mo\u017ce poza rozrywkowym wyst\u0119pem Arpeggiaty kilka lat temu&#8230;). To zas\u0142uga miejsca, ale oczywi\u015bcie tak\u017ce artyst\u00f3w.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zesp\u00f3\u0142 Les Talens Lyriques ograniczy\u0142 si\u0119 tym razem do zaledwie czteroosobowego sk\u0142adu. Dwie znakomite sopranistki, o pi\u0119knych g\u0142osach i wspaniale ze sob\u0105 zestrojone: <span class=\"st\">H\u00e9l\u00e8ne Le Corre i Hasnaa Bennani oraz continuo: gambista Fran\u00e7ois Joubert-Caillet i szef, Christophe Rousset, kt\u00f3ry dwoi\u0142 si\u0119 i troi\u0142 przenosz\u0105c r\u0119ce z jednego poziomu do drugiego &#8211; klawesyn mia\u0142 po\u0142o\u017cony na pozytywie &#8211; i stoj\u0105c na szeroko rozstawionych nogach. Zabawny szczeg\u00f3\u0142: by\u0142 w tenis\u00f3wkach z bia\u0142ymi podeszwami, zapewne zar\u00f3wno z powod\u00f3w hipsterskich (takie zestawienia s\u0105 ostatnio modne), jak dla wi\u0119kszej wygody stania &#8211; w ko\u0144cu trwa\u0142o to w sumie p\u00f3\u0142torej godziny bez przerwy.<\/span><\/p>\n<p>Zapowiadaj\u0105cy koncert Marcin Majchrowski przypomnia\u0142 koncert <span class=\"st\">Le Po\u00e8me Harmonique w tym miejscu siedem lat temu (jak ten czas leci!). Ale tamci wspaniali Francuzi <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2008\/03\/23\/w-swieta-o-przedswiatecznej-muzyce\/\">grali w\u00f3wczas<\/a><em> Lamentacje Jeremiasza<\/em> Emilia de Cavalieriego. <em>Ciemne jutrznie<\/em> Marca-Antoine&#8217;a Charpentiera wykonywa\u0142 w poprzednim roku Le Concert Spirituel (w ko\u015bciele \u015bw. J\u00f3zefa), a takie\u017c Fran\u00e7ois Couperina &#8211; Le Po\u00e8me Harmonique, ale nie w Wieliczce, lecz w Ko\u015bciele \u015bw. Katarzyny. Wszystkie te trzy koncerty \u0142\u0105czy\u0142 jeden element: stopniowo gaszone \u015bwiece, a\u017c do pozostania w ca\u0142kowitych ciemno\u015bciach.<\/span><\/p>\n<p>Tym razem gaszenia \u015bwiec nie by\u0142o, co wi\u0119cej, nie by\u0142o \u015bwiec w og\u00f3le. Cho\u0107 \u015bwiat\u0142a by\u0142o na tyle ma\u0142o, na ile mog\u0142o by\u0107 &#8211; \u017ceby arty\u015bci widzieli nuty. Nie by\u0142 to koncert-obrz\u0119d, skromno\u015bci obsady towarzyszy\u0142a skromno\u015b\u0107 interpretacji, ale w\u0142a\u015bnie ta skromno\u015b\u0107 &#8211; przy wysokiej jako\u015bci &#8211; robi\u0142a wra\u017cenie, tym bardziej, \u017ce zar\u00f3wno Charpentier, jak Couperin, kt\u00f3rych fragmenty <em>Ciemnych Jutrzni<\/em> grano, kojarzy si\u0119 z muzyk\u0105 ozdobn\u0105, z rytualnymi, emfatycznymi zwrotami. Tu te\u017c to wszystko jest, ale zosta\u0142o sprowadzone do w\u0142a\u015bciwych proporcji.<\/p>\n<p>Troch\u0119 by\u0142am niezadowolona, gdy zaraz po zako\u0144czeniu m\u00f3j znajomy wykrzykn\u0105\u0142 na ca\u0142y g\u0142os &#8222;Brawo!!!&#8221;, bo zbyt szybko zburzy\u0142 nastr\u00f3j. Ale entuzjazm by\u0142 w og\u00f3le wielki, a arty\u015bci zabisowali motetem Charpentiera.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To ju\u017c jest niemal regu\u0142\u0105, \u017ce najg\u0142\u0119bsze prze\u017cycia i najwi\u0119ksze skupienie czeka s\u0142uchaczy Misteri\u00f3w Paschali\u00f3w w Kaplicy \u015bw. Kingi w Wieliczce (no, mo\u017ce poza rozrywkowym wyst\u0119pem Arpeggiaty kilka lat temu&#8230;). To zas\u0142uga miejsca, ale oczywi\u015bcie tak\u017ce artyst\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4882"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4882"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4882\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4883,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4882\/revisions\/4883"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4882"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4882"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4882"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}