
{"id":489,"date":"2010-04-15T00:10:40","date_gmt":"2010-04-14T22:10:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=489"},"modified":"2010-04-15T00:10:40","modified_gmt":"2010-04-14T22:10:40","slug":"metamorfozy-to-dobry-pomysl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/04\/15\/metamorfozy-to-dobry-pomysl\/","title":{"rendered":"&#8222;Metamorfozy&#8221; to dobry pomys\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Uwa\u017cam, \u017ce je\u015bli rzeczywi\u015bcie Berli\u0144scy Filharmonicy, kt\u00f3rzy maj\u0105 przyjecha\u0107 w niedziel\u0119 do Krakowa, mieliby zagra\u0107 <em>Metamorfozy<\/em> Richarda Straussa, to by\u0142by to dobry pomys\u0142. Nie wiem tylko, jak b\u0119dzie z nag\u0142o\u015bnieniem (skoro wyst\u0119p mia\u0142by si\u0119 jednak odby\u0107 na Rynku) i w og\u00f3le jak to w tych warunkach b\u0119dzie brzmia\u0142o &#8211; przecie\u017c faktura tego utworu jest do\u015b\u0107 cienka (utw\u00f3r ma podtytu\u0142: <em>Studium na 23 solowe smyczki<\/em>) i g\u0119sta zarazem, pe\u0142na kapry\u015bnych, zmys\u0142owych, kojarz\u0105cych (mi) si\u0119 z secesyjnymi ornamentami linii melodycznych. A jednak wydaje mi si\u0119, \u017ce ten utw\u00f3r bardzo na t\u0119 okazj\u0119 pasuje.<\/p>\n<p>To jedna z ostatnich kompozycji Straussa &#8211; powsta\u0142a w 1945 r. By\u0142 ju\u017c w\u00f3wczas mocno starszym panem, mia\u0142 81 lat, ale wci\u0105\u017c by\u0142 w znakomitej formie tw\u00f3rczej. W tym samym czasie napisa\u0142 <em>Koncert obojowy<\/em>. W dwa lata p\u00f3\u017aniej powsta\u0142 jeszcze <em>Duett-Concertino<\/em> na klarnet, fagot i orkiestr\u0119 smyczkow\u0105, i jeszcze w 1948 r. <em>Vier letzte Lieder<\/em>,\u00a0 kt\u00f3re rzeczywi\u015bcie okaza\u0142y si\u0119 nie tylko ostatnimi pie\u015bniami, ale w og\u00f3le ostatnim (nie licz\u0105c niedoko\u0144czonej komedii <em>Des Esels Schatten<\/em>) utworem &#8211; pi\u0119knym, przejmuj\u0105co pogodnym i pogodnie przejmuj\u0105cym po\u017cegnaniem ze \u015bwiatem.<\/p>\n<p><em>Metamorfozy<\/em> to te\u017c po\u017cegnanie, ale innego rodzaju. S\u0119dziwy Strauss, po ci\u0105gu kontrowersyjnych kontakt\u00f3w z nazistami &#8211; w latach 1933-35 sta\u0142 na czele Reichsmusikkammer\u00a0(zosta\u0142 zmuszony do odej\u015bcia, gdy wda\u0142 si\u0119 w obron\u0119 zaprzyja\u017anionego pisarza pochodzenia \u017cydowskiego, Stefana Zweiga), p\u00f3\u017aniej stara\u0142 si\u0119 nie nara\u017ca\u0107, jednocze\u015bnie chroni\u0105c swoj\u0105 \u017cydowsk\u0105 synow\u0105, w 1942 r. wr\u00f3ci\u0142\u00a0do Wiednia, cz\u0119\u015b\u0107 czasu sp\u0119dzaj\u0105c w swojej posiad\u0142o\u015bci w Garmisch-Partenkirchen &#8211; w 1945 r. bole\u015bnie prze\u017cy\u0142 zbombardowanie kilku wa\u017cnych gmach\u00f3w operowych: w Dre\u017anie, w Wiedniu, a przede wszystkim w ukochanym rodzinnym Monachium. Stworzy\u0142 wi\u0119c dzie\u0142o (na zam\u00f3wienie szwajcarskiego dyrygenta Paula Sachera, tego samego, dla kt\u00f3rego powsta\u0142o m.in.\u00a0<em>Divertimento<\/em> Bart\u00f3ka i <em>\u0141a\u0144cuch II<\/em> Lutos\u0142awskiego), kt\u00f3re jest wyrazem wielkiej t\u0119sknoty, nostalgii za czasem minionym.<\/p>\n<p>Dzie\u0142o przesmutne, cho\u0107 przywo\u0142uj\u0105ce w trakcie urod\u0119 \u017cycia, jak w <em>Vier letzte Lieder<\/em>, jednak w\u00a0du\u017co mroczniejszym nastroju. Ju\u017c w czterdziestej sekundzie pojawia si\u0119 charakterystyczny temat, kt\u00f3ry co jaki\u015b czas powraca &#8211; obok paru innych &#8211; i przewija si\u0119 jak memento: przecie\u017c sk\u0105d\u015b to znamy. W zako\u0144czeniu utworu znajdujemy potwierdzenie: tak, oczywi\u015bcie, \u017ce to znamy! Przecie\u017c to <em>Marsz \u017ca\u0142obny<\/em> z <em>Eroiki<\/em>.<\/p>\n<p>To jest wypowied\u017a, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna odczyta\u0107 w taki spos\u00f3b: tak, wiem, ju\u017c nigdy nie b\u0119dzie tak, jak by\u0142o. Ale ja nale\u017c\u0119 do tego \u015bwiata &#8222;jak by\u0142o&#8221;, do tej kultury, i ju\u017c inaczej by\u0107 nie mo\u017ce. Ten \u015bwiat musi odej\u015b\u0107, i ja te\u017c odchodz\u0119. Ale go kocham i tej mi\u0142o\u015bci wyrzec si\u0119 nie mog\u0119. Ta mi\u0142o\u015b\u0107 zostanie. Ale to przesz\u0142o\u015b\u0107. Jestem przesz\u0142o\u015bci\u0105. I godz\u0119 si\u0119 z tym, ale prosz\u0119 was, pami\u0119tajcie, \u017ce by\u0142y w tej przesz\u0142o\u015bci rzeczy pi\u0119kne i cenne.<\/p>\n<p>Dlatego to wydaje mi si\u0119 tak w\u0142a\u015bciwy utw\u00f3r na t\u0119 w\u0142a\u015bnie okazj\u0119.<\/p>\n<p><em>Metamorfoz<\/em> mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=XGBhLlVbjXY&amp;feature=related\">tutaj<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=EcrB-xXA4_g&amp;feature=related\">tutaj<\/a> i <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OdG6zkqxhSk&amp;feature=related\">tutaj<\/a>. W wykonaniu w\u0142a\u015bnie Filharmonik\u00f3w Berli\u0144skich, pod batut\u0105 Karajana. W Krakowie ma oczywi\u015bcie dyrygowa\u0107 Simon Rattle. A skoro smyczki, to na pewno b\u0119dzie i pan Daniel Stabrawa, i panowie Zdzis\u0142aw (ojciec) i\u00a0Krzysztof (syn) Polonkowie, kt\u00f3rzy s\u0105 przecie\u017c krakusami. A je\u015bli zagraj\u0105 co\u015b innego, to te\u017c b\u0119dzie pi\u0119knie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Uwa\u017cam, \u017ce je\u015bli rzeczywi\u015bcie Berli\u0144scy Filharmonicy, kt\u00f3rzy maj\u0105 przyjecha\u0107 w niedziel\u0119 do Krakowa, mieliby zagra\u0107 Metamorfozy Richarda Straussa, to by\u0142by to dobry pomys\u0142. Nie wiem tylko, jak b\u0119dzie z nag\u0142o\u015bnieniem (skoro wyst\u0119p mia\u0142by si\u0119 jednak odby\u0107 na Rynku) i w og\u00f3le jak to w tych warunkach b\u0119dzie brzmia\u0142o &#8211; przecie\u017c faktura tego utworu jest do\u015b\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/489"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=489"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/489\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=489"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=489"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=489"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}