
{"id":4892,"date":"2015-04-15T00:10:09","date_gmt":"2015-04-14T22:10:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4892"},"modified":"2015-04-15T00:10:09","modified_gmt":"2015-04-14T22:10:09","slug":"siedemdziesiecioletni-kwartet","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/04\/15\/siedemdziesiecioletni-kwartet\/","title":{"rendered":"Siedemdziesi\u0119cioletni kwartet"},"content":{"rendered":"<p>Wiele jest i by\u0142o zas\u0142u\u017conych kwartet\u00f3w smyczkowych na \u015bwiecie, ale nie wiem, czy jest jeszcze taki, kt\u00f3ry dzia\u0142a\u0142by bez przerwy 70 lat. A tak\u0105 w\u0142a\u015bnie pi\u0119kn\u0105 rocznic\u0119 obchodzi w tym roku Kwartet im. Borodina, kt\u00f3ry dzi\u015b po raz kolejny odwiedzi\u0142 Warszaw\u0119.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie jest to ten sam kwartet, kt\u00f3ry powsta\u0142 w 1945 r., ale zmiany dokonywa\u0142y si\u0119 tam na tyle rzadko i by\u0142y tak staranne, \u017ce poziom zespo\u0142u nie obni\u017ca\u0142 si\u0119. Przez 62 lata &#8211; to rekord \u015bwiata &#8211; gra\u0142 tam jego pierwszy wiolonczelista, Walentin Berlinski, pilnuj\u0105c tradycji i brzmienia; odszed\u0142 na rok przed \u015bmierci\u0105, przekazuj\u0105c smyczek swojemu uczniowi W\u0142adimirowi Ba\u0142szynowi. W r\u00f3\u017cnych notach podaje si\u0119, \u017ce w pierwszym sk\u0142adzie kwartetu by\u0142 M\u015bcis\u0142aw Rostropowicz, ale de facto przyszed\u0142 tylko na par\u0119 pr\u00f3b, a potem przyprowadzi\u0142 Berlinskiego, t\u0142umacz\u0105c, \u017ce on sam ma zbyt wiele zaj\u0119\u0107. Pisuje si\u0119 te\u017c tu i \u00f3wdzie, \u017ce w owym pierwszym sk\u0142adzie gra\u0142 Rudolf Barszaj (na alt\u00f3wce) i jego pierwsza \u017cona Nina (II skrzypce); co do niego jest to prawda, ona przysz\u0142a par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej. W\u0142a\u015bciwe nazwiska i daty podaje tylko <a href=\"https:\/\/ru.wikipedia.org\/wiki\/%D0%9A%D0%B2%D0%B0%D1%80%D1%82%D0%B5%D1%82_%D0%B8%D0%BC%D0%B5%D0%BD%D0%B8_%D0%91%D0%BE%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%B8%D0%BD%D0%B0\">rosyjska Wikipedia<\/a>.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam r\u00f3\u017cne stadia tego zespo\u0142u\u00a0&#8211; oczywi\u015bcie pierwszego sk\u0142adu pami\u0119ta\u0107 nie mog\u0119, a Barszaja widzia\u0142am tylko raz z jego Moskiewsk\u0105 Orkiestr\u0105 Kameraln\u0105, zanim nie wyemigrowa\u0142. Pierwsze moje zetkni\u0119cie by\u0142o z Michai\u0142em Kopelmanem (I skrzypce), Andriejem Abramienkowem (II skrzypce), altowiolist\u0105 Dmitrijem Szebalinem (synem kompozytora Wissariona Szebalina, przyjaciela Szostakowicza) i Berlinskim oczywi\u015bcie.\u00a0By\u0142 wa\u017cny moment w latach 70., gdy zmienili si\u0119 pierwszy skrzypek i altowiolista, kt\u00f3rzy zreszt\u0105 graj\u0105 w zespole do dzi\u015b: Ruben Aharonian i Igor Najdin. O Ba\u0142szynie ju\u017c wspomnia\u0142am (tutaj dla przypomnienia <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/09\/30\/gdzie-warto-bylo-byc-w-sobote\/#comment-111205\">par\u0119 moich s\u0142\u00f3w<\/a> przy okazji wyst\u0119pu zespo\u0142u trzy lata temu na Szalonych Dniach Muzyki). Zmieni\u0142 si\u0119 te\u017c par\u0119 lat temu drugi skrzypek &#8211; jest nim teraz Siergiej \u0141omowski. Tak wi\u0119c i od tego zespo\u0142u, z kt\u00f3rym si\u0119 zapozna\u0142am, obecny sk\u0142ad r\u00f3\u017cni si\u0119 ca\u0142kowicie.<\/p>\n<p>Jak wypad\u0142 dzi\u015b? Przede wszystkim gorzej s\u0142ucha si\u0119 kwartetu smyczkowego na du\u017cej sali. Kiedy\u015b Kwartet im. Borodina (ju\u017c z Aharonianem i Najdinem, jeszcze z Berlinskim) gra\u0142 w Sali Kameralnej i to by\u0142o to &#8211; tak intensywnie mi si\u0119 wtedy s\u0142ucha\u0142o, nawet pami\u0119tam, w kt\u00f3rym miejscu sali siedzia\u0142am. W Sali Koncertowej do XII rz\u0119du d\u017awi\u0119k dobiega\u0142 rozproszony. Na pewno bli\u017cej by\u0142o lepiej; znajomi siedzieli na balkonie z boku nad scen\u0105 i byli bardzo zadowoleni.<\/p>\n<p>Jako\u015b dzi\u015b rozczarowa\u0142 mnie Aharonian. Po raz pierwszy s\u0142ysza\u0142am, \u017ce jego intonacja nie by\u0142a idealna; jaki\u015b te\u017c ch\u0142odny mi si\u0119 wydawa\u0142. Reszta znakomita. Na pocz\u0105tku zagrali <em>II Kwartet smyczkowy<\/em> swego patrona &#8211; muzyka lekka, \u0142atwa i przyjemna, a trzecia cz\u0119\u015b\u0107, <em>Notturno<\/em>, to po prostu hit z t\u0105 swoj\u0105 melodi\u0105 o nieco orientalnym, jak w <em>Kniaziu Igorze<\/em>, kolorycie. Ale dla mnie koncert zacz\u0105\u0142 si\u0119 naprawd\u0119 dopiero z <em>VIII Kwartetem smyczkowym<\/em> Szostakowicza &#8211; chyba najcz\u0119\u015bciej przez nich grywanym. I tym razem zagrali wspaniale. W drugiej cz\u0119\u015bci by\u0142 <em>Kwartet cis-moll<\/em> op. 131 Beethovena. Mam go na \u015bwie\u017co w wykonaniu Alexander Quartet na Festiwalu Beethovenowskim &#8211; interpretacja Rosjan jest bardziej subtelna, ale te\u017c bardziej wyrazista (oni zawsze pami\u0119taj\u0105, \u017ce fraza musi mie\u0107 plastyczny kszta\u0142t, tak\u017ce je\u015bli jest tematem fugi). Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, nie do ko\u0144ca zgadzam si\u0119 z tym, co w programie napisa\u0142 <strong>PMac<\/strong> &#8211; czyli zgadzam si\u0119 z tym, \u017ce Beethoven komponowa\u0142 ostatnie kwartety nie (jak twierdz\u0105 niekt\u00f3rzy) w przeczuciu \u015bmierci, ale nie z tym, \u017ce nie zbli\u017caj\u0105 si\u0119 one do tajemnic transcendencji. Dla mnie zbli\u017caj\u0105 si\u0119, co oczywiste, w op. 132, ale i pocz\u0105tkowa fuga z op. 131 jest troch\u0119 nie z tego \u015bwiata. Dalsze cz\u0119\u015bci to taka silva rerum &#8211; dziwna, kapry\u015bna\u00a0jest forma tego utworu.<\/p>\n<p>Na bis by\u0142 fragment z <em>Albumu dla m\u0142odzie\u017cy<\/em> Piotra Czajkowskiego w opracowaniu Rostis\u0142awa Dubinskiego, kt\u00f3ry by\u0142 przez 20 pierwszych lat prymariuszem zespo\u0142u (zanim on z kolei nie wyemigrowa\u0142 na Zach\u00f3d). Tradycja \u017cyje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiele jest i by\u0142o zas\u0142u\u017conych kwartet\u00f3w smyczkowych na \u015bwiecie, ale nie wiem, czy jest jeszcze taki, kt\u00f3ry dzia\u0142a\u0142by bez przerwy 70 lat. A tak\u0105 w\u0142a\u015bnie pi\u0119kn\u0105 rocznic\u0119 obchodzi w tym roku Kwartet im. Borodina, kt\u00f3ry dzi\u015b po raz kolejny odwiedzi\u0142 Warszaw\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4892"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4892"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4892\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4893,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4892\/revisions\/4893"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4892"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4892"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4892"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}