
{"id":49,"date":"2007-10-03T17:42:03","date_gmt":"2007-10-03T15:42:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=49"},"modified":"2007-10-03T23:10:42","modified_gmt":"2007-10-03T21:10:42","slug":"miejsce-dla-upiora","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/10\/03\/miejsce-dla-upiora\/","title":{"rendered":"Miejsce dla upiora"},"content":{"rendered":"<p>Jak ju\u017c przypomnia\u0142 mi si\u0119 staruszek Gaston Leroux (1868-1927), to jak tu nie wspomnie\u0107 o <em>Upiorze w Operze<\/em> (wydanym w Polsce tak\u017ce jako <em>Upi\u00f3r Opery<\/em> &#8211; to dos\u0142owne t\u0142umaczenie <em>Le Phantom de l&#8217;Opera<\/em>)? Wspomniana przeze mnie wcze\u015bniej <em>Tajemnica \u017c\u00f3\u0142tego pokoju<\/em> by\u0142a pierwszym jego dzie\u0142em, kt\u00f3re zdoby\u0142o uznanie czytelnik\u00f3w, a <em>Upi\u00f3r <\/em>sta\u0142 si\u0119 najpopularniejszym. Urocza w swej kiczowato\u015bci staro\u015bwiecko\u015b\u0107 tego horroru, typowa dla epoki, jak i jej nieco barokowy j\u0119zyk, w czytaniu dzi\u015b s\u0105\u00a0nie bardzo mo\u017ce strawne, ale motyw tajemniczego upiora o oszpeconej twarzy i pi\u0119knym g\u0142osie, kryj\u0105cego si\u0119 w podziemiach paryskiego Palais-Garnier, zadzia\u0142a\u0142 na wyobra\u017ani\u0119 innym artystom (cho\u0107 raczej ni\u017cszego lotu). Powsta\u0142o z siedem ekranizacji tej powie\u015bci; pierwsz\u0105, z 1925 r., zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze zobaczy\u0107 autor w roku swojej \u015bmierci, ostatnia (beznadziejna, ale wizualnie momentami ciekawa) mia\u0142a premier\u0119\u00a0trzy lata\u00a0temu. Musical wed\u0142ug ksi\u0105\u017cki napisa\u0142 Andrew Lloyd Webber, ale to jedno z gorszych jego dzie\u0142 (najnowsza ekranizacja to w\u0142a\u015bnie jego wersja filmowa).<\/p>\n<p>Motyw jednak przeszed\u0142 do historii. Leroux mia\u0142 czerpa\u0107 natchnienie z wizyty w podziemiach Opery Paryskiej, a tak\u017ce ze wspomnienia o nieszcz\u0119\u015bliwym wypadku z 1896 roku, kiedy to ogromny kryszta\u0142owy \u017cyrandol mia\u0142 spa\u015b\u0107 na g\u0142owy publiczno\u015bci. W ksi\u0105\u017cce s\u0105 sugestywne opisy podziemnych korytarzy i jeziora, nad kt\u00f3rym mia\u0142 mieszka\u0107 Upi\u00f3r. Porwana przeze\u0144 Christine, m\u0142oda \u015bpiewaczka, opowiada: &#8222;&#8230;Dosz\u0142am do wniosku, \u017ce znajdujemy si\u0119 w w\u0105skim kolistym korytarzu, kt\u00f3ry by\u0107 mo\u017ce okr\u0105\u017ca pod ziemi\u0105 Oper\u0119, wi\u0119ksz\u0105 jeszcze ni\u017c w cz\u0119\u015bci nadziemnej. Raz nawet zapu\u015bci\u0142am si\u0119 tam, ale zawr\u00f3ci\u0142am z trzeciego pi\u0119tra, nie \u015bmi\u0105c i\u015b\u0107 dalej, chocia\u017c w dole rozpo\u015bciera\u0142y si\u0119 jeszcze dwa pi\u0119tra, gdzie mo\u017cna by pomie\u015bci\u0107 ca\u0142e miasto. Ukaza\u0142y mi si\u0119 jednak takie oblicza, \u017ce uciek\u0142am. \u017byj\u0105 tam istne diab\u0142y, zupe\u0142nie czarne. Uwijaj\u0105c si\u0119 wok\u00f3\u0142 piec\u00f3w z \u0142opatami i wid\u0142ami, poruszaj\u0105 polana, a\u017c sypi\u0105 si\u0119 iskry, a kiedy si\u0119 do nich zbli\u017cy\u0107, gro\u017c\u0105, otwieraj\u0105 raptem na o\u015bcie\u017c paleniska&#8230;&#8221;. A w komnacie, w kt\u00f3rej mieszka\u0142 Upi\u00f3r-Erik, &#8222;\u015bciany by\u0142y obwieszone kirem; na tym czarnym tle widzia\u0142a bia\u0142a pi\u0119ciolinia, na niej za\u015b powtarza\u0142y si\u0119 nuty <em>Dies irae<\/em>. Po\u015brodku pokoju pod baldachimem, z kt\u00f3rego zwiesza\u0142y si\u0119 zas\u0142ony z czerwonego brokatu, sta\u0142a otwarta trumna&#8221; &#8211; w niej Upi\u00f3r sypia\u0142, a w g\u0142\u0119bi komnaty znajdowa\u0142y si\u0119 jeszcze organy, na kt\u00f3rych pulpicie le\u017ca\u0142 &#8222;zeszyt z zapisanymi czerwonym atramentem nutami. Na pierwszej stronie widnia\u0142 tytu\u0142: <em>Don Juan zwyci\u0119ski<\/em>&#8222;. Czy\u017c to nie urocze?<\/p>\n<p>O urz\u0105dzeniach s\u0142u\u017c\u0105cych technice teatralnej jest tu du\u017co mniej, ale tak\u017ce: &#8222;[komisarz znajdowa\u0142 si\u0119] w centrali o\u015bwietlenia lub jej przyleg\u0142o\u015bciach. W tamtych czasach elektryczno\u015bci u\u017cywano tylko do pewnych efekt\u00f3w scenicznych i do dzwonk\u00f3w. Ca\u0142y gmach i scena o\u015bwietlane by\u0142y gazem. Jego ci\u015bnienie regulowano w\u0142a\u015bnie w centrali o\u015bwietlenia (&#8230;) Raoul ogl\u0105da\u0142 male\u0144k\u0105 tylko cz\u0105stk\u0119 tej otch\u0142ani, jak\u0105 s\u0105 podziemia Opery, licz\u0105ce pi\u0119\u0107 pi\u0119ter. Szczodrze zaopatrzono je we wszelkiego rodzaju ko\u0142owroty, b\u0119bny, d\u017awignie, kt\u00f3re s\u0142u\u017c\u0105 do ustawiania du\u017cych dekoracji i b\u0142yskawicznego zmieniania ich, pozwalaj\u0105 nagle znika\u0107 ba\u015bniowym postaciom&#8221;.<\/p>\n<p>A dzi\u015b? Mo\u017cemy wybra\u0107 si\u0119 za kulisy np. Opery Narodowej, co obficie i interesuj\u0105co opisa\u0142y dwie autorki z pisma Og\u00f3lnopolskiego Klubu Mi\u0142o\u015bnik\u00f3w Opery &#8222;Trubadur&#8221;. Mo\u017cna o tym poczyta\u0107 <a href=\"http:\/\/www.trubadur.pl\/main_biul.html\">tu<\/a> (numer 1 i 2 z 2004 roku).\u00a0A gdzie Upi\u00f3r? Na scenie podczas kiepskich przedstawie\u0144&#8230; ale to nie ten opisany przez Gastona Leroux, bo tamten mia\u0142 g\u0142os przepi\u0119kny i inne muzyczne talenta \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak ju\u017c przypomnia\u0142 mi si\u0119 staruszek Gaston Leroux (1868-1927), to jak tu nie wspomnie\u0107 o Upiorze w Operze (wydanym w Polsce tak\u017ce jako Upi\u00f3r Opery &#8211; to dos\u0142owne t\u0142umaczenie Le Phantom de l&#8217;Opera)? Wspomniana przeze mnie wcze\u015bniej Tajemnica \u017c\u00f3\u0142tego pokoju by\u0142a pierwszym jego dzie\u0142em, kt\u00f3re zdoby\u0142o uznanie czytelnik\u00f3w, a Upi\u00f3r sta\u0142 si\u0119 najpopularniejszym. Urocza w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=49"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=49"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=49"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=49"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}