
{"id":490,"date":"2010-04-19T01:35:36","date_gmt":"2010-04-18T23:35:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=490"},"modified":"2010-04-19T14:03:56","modified_gmt":"2010-04-19T12:03:56","slug":"i-po-requiemach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/04\/19\/i-po-requiemach\/","title":{"rendered":"I po requiemach"},"content":{"rendered":"<p>Ci\u0119\u017cko\u00a0by\u0142o poddawa\u0107 si\u0119 atmosferze \u017ca\u0142oby przez ponad tydzie\u0144 &#8211; to wyj\u0105tkowo d\u0142ugo. Fakt, sytuacja by\u0142a szczeg\u00f3lna i z\u0142o\u017cona\u00a0&#8211; w smole\u0144skiej katastrofie zgin\u0119\u0142o 96 os\u00f3b w wi\u0119kszo\u015bci dobrze znanych spo\u0142ecze\u0144stwu,\u00a0z r\u00f3\u017cnych \u015brodowisk, r\u00f3\u017cnych opcji, ka\u017cdy wi\u0119c niemal mia\u0142 kogo \u017ca\u0142owa\u0107. A przecie\u017c\u00a0cho\u0107 oficjalna \u017ca\u0142oba narodowa si\u0119 ko\u0144czy, to przecie\u017c to jeszcze nie jest prawdziwy koniec wydarzenia, jeszcze nie wszystkie cia\u0142a zosta\u0142y zidentyfikowane, cz\u0119\u015b\u0107\u00a0nie wr\u00f3ci\u0142a do kraju.<\/p>\n<p>Jak mo\u017cna by\u0142o to znie\u015b\u0107, ten d\u0142ugi czas, kt\u00f3ry dla nie obchodz\u0105cych bezpo\u015brednio \u017ca\u0142oby by\u0142 nadmiarem (zw\u0142aszcza od momentu, gdy arbitraln\u0105 decyzj\u0105 o poch\u00f3wku prezydenckiej pary w\u0142a\u015bciwie t\u0119 \u017ca\u0142ob\u0119 zako\u0144czono), a przede wszystkim ten koszmarny odlot podkr\u0119cany przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 medi\u00f3w,\u00a0nierzadko politykierski, nader cz\u0119sto po prostu fa\u0142szywy? Lepiej by\u0142o w tym czasie po prostu s\u0142ucha\u0107 radiowej Dw\u00f3jki (bo przynajmniej jak ju\u017c puszczaj\u0105 muzyk\u0119 powa\u017cn\u0105, to wiedz\u0105, co i dlaczego, bo przecie\u017c zwykle to robi\u0105), cho\u0107 na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 i ten stan, i ta jednostajno\u015b\u0107 nastroju nu\u017cy\u0142a. Ludzie maj\u0105 r\u00f3\u017cne sposoby prze\u017cywania \u017ca\u0142oby. My zastosowali\u015bmy XIX-wieczny model europejski, w Nowym Orleanie na pogrzebach graj\u0105 radosny jazz tradycyjny (bo przecie\u017c zmar\u0142y odchodzi w inny, lepszy \u015bwiat), w Wielkiej Brytanii i USA graj\u0105 przeboje popowe. Tak te\u017c mo\u017cna, czemu nie.<\/p>\n<p>Co nie zmienia faktu, \u017ce <em>Requiem<\/em> Mozarta jest nie\u015bmiertelne i zawsze porusza (jeszcze raz brawo Marc Minkowski, brawo muzycy krakowscy, brawo Julia Lezhneva, Anna Luba\u0144ska, Rafa\u0142 Bartmi\u0144ski, Wojciech Gierlach &#8211; to by\u0142a, jak ju\u017c tu wspominali\u015bmy,\u00a0wy\u017csza szko\u0142a jazdy i sport ekstremalny), by\u0142o wi\u0119c najcz\u0119\u015bciej wykonywanym w tych dniach na \u017cywo utworem (w Krakowie i Warszawie zabrzmia\u0142o po dwa razy). <em>Niemieckie Requiem<\/em> Brahmsa, kt\u00f3re zabrzmia\u0142o w pi\u0105tek w Katowicach, a par\u0119 godzin temu zosta\u0142o odtworzone w radiowej Dw\u00f3jce, pozostaje utworem wzruszaj\u0105cym i g\u0142\u0119bokim; osobi\u015bcie jest mi szczeg\u00f3lnie bliskie. W niedzielny wiecz\u00f3r w radiowym Studiu im. Lutos\u0142awskiego odby\u0142 si\u0119 koncert po\u0142\u0105czonych orkiestr &#8211; Sinfonii Varsovii i Polskiej Orkiestry Radiowej poz batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza; po kr\u00f3tkim <em>Epitafium katy\u0144skim<\/em> Andrzeja Panufnika zabrzmia\u0142a <em>III Symfonia<\/em> G\u00f3reckiego z pi\u0119knym, skupionym\u00a0\u015bpiewem Wioletty Chodowicz. <em>Symfonia pie\u015bni \u017ca\u0142osnych<\/em> wykonana te\u017c zosta\u0142a w sobot\u0119 z wielkim sukcesem w Londynie w Royal Festival Hall (London Philharmonic Orchestra, dyrygentka Marin Alsop, solistka Joanna Wo\u015b).\u00a0I tak mia\u0142a by\u0107 tego dnia wykonana (zamiast <em>IV Symfonii<\/em>, kt\u00f3rej G\u00f3recki nie uko\u0144czy\u0142), ale poprzez dodatkowy kontekst wywar\u0142a jeszcze silniejsze wra\u017cenie; minuta ciszy by\u0142a i przed utworem (oficjalna) i po utworze&#8230;<\/p>\n<p>No i c\u00f3\u017c, uda\u0142o si\u0119 Berli\u0144czykom przylecie\u0107 do Krakowa, ale czy rzeczywi\u015bcie wykonanie <em>Metamorfoz <\/em>by\u0142o dobrym pomys\u0142em? Na pewno nie w tym momencie. Ciekawam, czy kto\u015b spokojnie wys\u0142ucha\u0142 muzyk\u00f3w i czy w og\u00f3le by\u0142 w stanie\u00a0&#8211; przecie\u017c w tym czasie kondukt szed\u0142 ju\u017c na Wawel i gawied\u017a pod\u0105\u017cy\u0142a za nim (co zreszt\u0105 zrozumia\u0142e). Nawet je\u015bli wykonanie by\u0142o wy\u015bwietlane na telebimie, to zapewne pies z kulaw\u0105 nog\u0105 go nie s\u0142ucha\u0142. Mo\u017ce par\u0119 os\u00f3b, kt\u00f3re zosta\u0142y w katedrze&#8230; Szkoda, \u017ce nie pomy\u015blano tego jako\u015b inaczej. A muzyczna oprawa mszy chwilami wo\u0142a\u0142a o pomst\u0119 do nieba (z wyj\u0105tkiem fragment\u00f3w z Mozarta i Faurego). Naj\u015bmieszniejsze, \u017ce dziennikarze (ciekawe, czy tylko polscy) nie zauwa\u017cyli r\u00f3\u017cnicy i pisali w komentarzach (widzia\u0142am na stronie &#8222;GW&#8221;), \u017ce Berli\u0144czycy grali Mozarta.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ci\u0119\u017cko\u00a0by\u0142o poddawa\u0107 si\u0119 atmosferze \u017ca\u0142oby przez ponad tydzie\u0144 &#8211; to wyj\u0105tkowo d\u0142ugo. Fakt, sytuacja by\u0142a szczeg\u00f3lna i z\u0142o\u017cona\u00a0&#8211; w smole\u0144skiej katastrofie zgin\u0119\u0142o 96 os\u00f3b w wi\u0119kszo\u015bci dobrze znanych spo\u0142ecze\u0144stwu,\u00a0z r\u00f3\u017cnych \u015brodowisk, r\u00f3\u017cnych opcji, ka\u017cdy wi\u0119c niemal mia\u0142 kogo \u017ca\u0142owa\u0107. A przecie\u017c\u00a0cho\u0107 oficjalna \u017ca\u0142oba narodowa si\u0119 ko\u0144czy, to przecie\u017c to jeszcze nie jest prawdziwy koniec wydarzenia, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/490"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=490"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/490\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=490"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=490"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=490"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}