
{"id":4906,"date":"2015-04-20T17:30:02","date_gmt":"2015-04-20T15:30:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4906"},"modified":"2015-04-20T17:30:02","modified_gmt":"2015-04-20T15:30:02","slug":"powietrze-teatr-swiatlo-i-cien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/04\/20\/powietrze-teatr-swiatlo-i-cien\/","title":{"rendered":"Powietrze, teatr, \u015bwiat\u0142o i cie\u0144"},"content":{"rendered":"<p>Na Festiwalu Prawykona\u0144 na tych par\u0119 utwor\u00f3w, kt\u00f3re rzeczywi\u015bcie porusza\u0142y, mo\u017cna by\u0142o si\u0119 doczeka\u0107 ostatniego dnia, na koncercie zamykaj\u0105cym (tym razem w wykonaniu AUKSO).<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><em>Air<\/em> na zesp\u00f3\u0142 instrumentalny i media elektroniczne katowiczanina Stanis\u0142awa Bromboszcza to dzie\u0142o wyrafinowane, wysmakowane i zapraszaj\u0105ce do kontemplacji. Tym bardziej, \u017ce muzycy graj\u0105 przy niemal wyciemnionej sali, muzyka instrumentalna splata si\u0119 organicznie z brzmieniami elektronicznymi, a w ko\u0144c\u00f3wce dochodzi jeszcze obraz: ukazuj\u0105cy si\u0119 na ekranie <a href=\"https:\/\/books.google.pl\/books?id=3b7wAAAAQBAJ&amp;pg=PA142&amp;lpg=PA142&amp;dq=e.e.+cummings,+air,+fear,+hope&amp;source=bl&amp;ots=yvnTh3LmU2&amp;sig=B0w7KXnwm6PMtj0MXUrMK8U01Tw&amp;hl=pl&amp;sa=X&amp;ei=axM1VYbkGcG7swGHm4Ew&amp;ved=0CCgQ6AEwATgK#v=onepage&amp;q=e.e.%20cummings%2C%20air%2C%20fear%2C%20hope&amp;f=false\">wiersz e.e. cummingsa<\/a>. Nie w ca\u0142o\u015bci, lecz stopniowo, po s\u0142owie czy kawa\u0142ku s\u0142owa pojawiaj\u0105cych si\u0119 i znikaj\u0105cych. Osobi\u015bcie zrezygnowa\u0142abym z t\u0142umaczenia polskiego, pokazanego po angielskim oryginale, a nast\u0119pnie odczytanego (t\u0142umaczenie nie jest w stanie odda\u0107 wielu niuans\u00f3w, zw\u0142aszcza w przypadku poezji konkretnej, do kt\u00f3rego to gatunku ten wiersz si\u0119 zalicza), ale rozumiem, \u017ce autor chcia\u0142 da\u0107 przeb\u0142ysk zrozumienia odbiorcy nieznaj\u0105cemu angielskiego. By\u0142a to w ka\u017cdym razie muzyka, kt\u00f3ra wci\u0105ga\u0142a i poci\u0105ga\u0142a. Cho\u0107 nie wszystkich &#8211; podobno pewien pan po nim demonstracyjnie cisn\u0105\u0142 programem i wyszed\u0142 w sali. Znamienne jest to, \u017ce ja tego nie zauwa\u017cy\u0142am, cho\u0107 zdarzy\u0142o si\u0119 to pono\u0107 blisko mnie&#8230;<\/p>\n<p>Zupe\u0142nie inny by\u0142 <em>Retaeh<\/em> r\u00f3wnie\u017c katowickiego kompozytora Marka Grucki &#8211; rodzaj koncertu fortepianowego (solist\u0105 by\u0142 Piotr Sa\u0142ajczyk) zainspirowanego jednym z ostatnich rozdzia\u0142\u00f3w <em>Wilka stepowego<\/em> Hermanna Hessego, rozgrywaj\u0105cym si\u0119\u00a0 w Teatrze Magicznym. W istocie, niema\u0142o by\u0142o teatru w tej muzyce, kt\u00f3ra mog\u0142aby ilustrowa\u0107 jaki\u015b film ekspresjonistyczny. Tylko, jak stwierdzi\u0142 siedz\u0105cy obok <strong>60jerzy<\/strong>, przyda\u0142by si\u0119 tu pianista &#8222;z pazurem&#8221;.<\/p>\n<p>Fina\u0142ow\u0105 <em>Muzyk\u0119 \u015bwiat\u0142a i p\u00f3\u0142cienia<\/em> Krzysztofa Meyera osobi\u015bcie nazwa\u0142abym raczej muzyk\u0105 mg\u0142y i p\u00f3\u0142mroku &#8211; sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z charakterystycznych, w\u0142a\u015bnie jakby zamglonych brzmie\u0144 we wsp\u00f3\u0142brzmieniach wynikaj\u0105cych ze szczeg\u00f3lnej skali, ni to cyga\u0144skiej, ni to perskiej, w ka\u017cdym razie egzotycznej, zabarwionych subteln\u0105 perkusj\u0105. Wr\u00f3cili\u015bmy wi\u0119c na koniec do kontemplacji.<\/p>\n<p>Bo wcze\u015bniej by\u0142a jeszcze<em> Elegia<\/em> na wiolonczel\u0119 i orkiestr\u0119 Miko\u0142aja G\u00f3reckiego (z solist\u0105 Tomaszem Strahlem). Ca\u0142kowicie neo-neoromantyczny, hollywoodzki wr\u0119cz temat z wariacjami. &#8211; <em>Ja wiem, \u017ce jad\u0119 po bandzie<\/em> &#8211; m\u00f3wi kompozytor &#8211; <em>wiem, co ludzie sobie my\u015bl\u0105<\/em>. Ale w Stanach my\u015bl\u0105 inaczej, a on pisze jednak na tamtejszy rynek &#8211; wida\u0107 warto. Da\u0142o si\u0119 nawiasem m\u00f3wi\u0105c zauwa\u017cy\u0107 na tym festiwalu, \u017ce kompozytorzy coraz cz\u0119\u015bciej si\u0119gaj\u0105 po \u015brodki wr\u0119cz demonstracyjnie tradycyjne, mo\u017cna by rzec filmowe &#8211; wyj\u0105tkowo du\u017co by\u0142o takich przyk\u0142ad\u00f3w. Jednego z nich pos\u0142uchali\u015bmy r\u00f3wnie\u017c w po\u0142udnie: <em>The Motor Poem (Quo vadis homine)<\/em> na orkiestr\u0119 Zbigniewa S\u0142owika, ilustruj\u0105cy nieudane \u017cycie i \u015bmier\u0107 cz\u0142owieka wiecznie si\u0119 spiesz\u0105cego. Czytaj\u0105c om\u00f3wienie utworu mo\u017cna by\u0142o si\u0119 zastanawia\u0107, czy kompozytor nie robi sobie za przeproszeniem jaj, ale zdaje si\u0119, \u017ce to jednak by\u0142o na serio&#8230; To, co tw\u00f3rcy byli uprzejmi napisa\u0107 w programie o sobie i swoich dzie\u0142ach, to osobny rozdzia\u0142.<\/p>\n<p>Innym trendem, cho\u0107 mniej ekspansywnym, by\u0142y utwory bliskie ciszy, jak<em> Sfex<\/em> na akordeon i wiolonczel\u0119 Jana Duszy\u0144skiego (\u015bwietne wykonanie Magdaleny Bojanowicz i Macieja Fr\u0105ckiewicza) czy <em>erschallen<\/em> Andrzeja Kwieci\u0144skiego na kontrabas i orkiestr\u0119, kt\u00f3ry niespodziewanie okaza\u0142 si\u0119 symfoni\u0105 kaszlu dobiegaj\u0105cego przestrzennie ze wszystkich stron. Bo NOSPR ma rzeczywi\u015bcie fantastyczn\u0105 akustyk\u0119. Na widowni niestety r\u00f3wnie\u017c&#8230;<\/p>\n<p>Po zako\u0144czonym ostatnim koncercie kolega spyta\u0142 mnie: &#8211; <em>No i co?<\/em> Odpowiedzia\u0142am: &#8211; <em>Pstro<\/em>, i nie mia\u0142a to by\u0107 oczywi\u015bcie odpowied\u017a nieuprzejma, lecz obrazowa. &#8211; <em>Raczej szaro-pstro<\/em> &#8211; odpar\u0142 kolega, i chyba s\u0142usznie. Ale to przecie\u017c normalne.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na Festiwalu Prawykona\u0144 na tych par\u0119 utwor\u00f3w, kt\u00f3re rzeczywi\u015bcie porusza\u0142y, mo\u017cna by\u0142o si\u0119 doczeka\u0107 ostatniego dnia, na koncercie zamykaj\u0105cym (tym razem w wykonaniu AUKSO).<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4906"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4906"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4906\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4907,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4906\/revisions\/4907"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4906"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4906"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4906"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}