
{"id":492,"date":"2010-04-25T00:58:25","date_gmt":"2010-04-24T22:58:25","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=492"},"modified":"2010-04-25T01:07:30","modified_gmt":"2010-04-24T23:07:30","slug":"borys-wsrod-ikon","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/04\/25\/borys-wsrod-ikon\/","title":{"rendered":"Borys w\u015br\u00f3d ikon"},"content":{"rendered":"<p>Powiem od razu: jestem zbudowana wroc\u0142awskim <em>Borysem Godunowem<\/em>. Nie tyle nawet samym\u00a0spektaklem, kt\u00f3ry ma w sobie pewn\u0105 czysto\u015b\u0107 i\u00a0cho\u0107 zosta\u0142 zrobiony, mo\u017cna powiedzie\u0107, po bo\u017cemu (re\u017cyser i scenograf &#8211; Waldemar Zawodzi\u0144ski) &#8211;\u00a0nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, kto jest kim, a wa\u017cnym elementem obrazu s\u0105 ikony &#8211;\u00a0nie jest absolutnie dos\u0142owny, nie tr\u0105ci muzeum. Raz tylko, na koronacji, car pokazuje si\u0119 w pe\u0142nym stylowym kostiumie, kt\u00f3ry zreszt\u0105 &#8211; ciekawy szczeg\u00f3\u0142 &#8211; jest kostiumem z dawnej realizacji <em>Borysa<\/em> we wroc\u0142awskiej operze (jeszcze sprzed <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=56\">tej w Hali Ludowej<\/a>, gdzie zreszt\u0105 te\u017c by\u0142 wykorzystany).<\/p>\n<p>Najbardziej jednak imponuj\u0105cy by\u0142 poziom wokalny.\u00a0A w tym\u00a0fakt, \u017ce poza jednym <a href=\"http:\/\/www.opera.wroclaw.pl\/1\/index.php?lang=_pl&amp;page=6&amp;evnt_id=276\">Leonidem Zakhozhaevem<\/a> z Teatru Maryjskiego w roli Griszki\/Dymitra\u00a0(kt\u00f3ry \u015bpiewa\u0142 te\u017c w Hali Ludowej) ca\u0142a, calute\u0144ka obsada\u00a0sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z artyst\u00f3w\u00a0polskich! W <em>Borysie <\/em>to naprawd\u0119 osi\u0105gni\u0119cie. A trzeba doda\u0107, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bpiewak\u00f3w by\u0142a m\u0142oda, cz\u0119\u015b\u0107 pokaza\u0142a si\u0119 na estradzie po raz pierwszy. W sumie najwi\u0119kszymi gwiazdorami byli Janusz Monarcha w roli tytu\u0142owej (wyst\u0119powa\u0142 te\u017c w jednej z obsad w Hali Ludowej), zwi\u0105zany od lat z Oper\u0105 Wiede\u0144sk\u0105, ale wci\u0105\u017c wracaj\u0105cy do rodzinnego Wroc\u0142awia, oraz Rafa\u0142 Siwek jako mnich Pimen, kt\u00f3ry przez kilka lat rozwin\u0105\u0142 si\u0119 wprost niewiarygodnie. Znana te\u017c mi by\u0142a wcze\u015bniej Anna Bernacka o pi\u0119knym sopranie (dot\u0105d wyst\u0119puj\u0105ca w rolach raczej pos\u0105gowych; tym razem jako Maryna Mniszech przedzierzgn\u0119\u0142a si\u0119 w wampa) i oczywi\u015bcie Mariusz Godlewski jako demoniczny ksi\u0105dz Rangoni, kt\u00f3ry pragnie wyposa\u017cy\u0107 Maryn\u0119 w poczucie religijnej misji. Tak\u017ce Dorota Dutkowska jako Karczmarka i \u0141ukasz Rosiak w niewielkiej roli Szcze\u0142ka\u0142owa &#8211; oni wszyscy zwi\u0105zani s\u0105 z Oper\u0105 Wroc\u0142awsk\u0105 (Godlewski &#8211; sta\u0142\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0105).<\/p>\n<p>Kilka jednak os\u00f3b, kt\u00f3re zobaczy\u0142am po raz pierwszy, wywiera\u0142o du\u017ce wra\u017cenie nie tylko g\u0142osami, ale i osobowo\u015bciami scenicznymi. Znakomite, cho\u0107 epizodyczne role dzieci Borysa: Kseni (Anastazja Lipert) i Fiodora (Sebastian Kaniuk &#8211; kontratenor!). \u0141ukasz Gaj jako Knia\u017a Szujski &#8211; nowy nabytek wroc\u0142awskiej sceny. War\u0142aam (cho\u0107 pozbawiony charyzmy, ale obdarzony pi\u0119knym, mo\u017ce zbyt ma\u0142o silnym\u00a0g\u0142osem) &#8211; Bartosz Urbanowicz, m\u0142ody bas w\u0119druj\u0105cy po r\u00f3\u017cnych scenach (Krak\u00f3w, \u015al\u0105sk, Pozna\u0144). No i zupe\u0142nie niesamowity Jurodiwy &#8211; <a href=\"http:\/\/www.oktetoctava.pl\/zygmunt-magiera\">Zygmunt Magiera<\/a>, wielkie zaskoczenie, bo znany tu by\u0142 wcze\u015bniej jako (kr\u00f3tko) ch\u00f3rmistrz; to by\u0142a rola po prostu przejmuj\u0105ca. A gdy w finale sceny nagle znik\u0142 za r\u0119k\u0105 Chrystusa z ikony &#8211; ciarki po krzy\u017cu\u00a0polecia\u0142y.<\/p>\n<p>Zlecia\u0142y trzy godziny (z dwiema przerwami), nikomu nie przeszkadza\u0142o, \u017ce jest akt polski (jak ju\u017c wspomnia\u0142am, dzi\u0119ki temu zobaczyli\u015bmy dodatkowe dwie \u015bwietne role oraz poloneza), nie trzeba by\u0142o jako\u015b wymy\u015bla\u0107 terroryst\u00f3w ani prezenter\u00f3w telewizyjnych, zabija\u0107 na wizji ma\u0142ego Dymitra czy samego Borysa, kt\u00f3ry umiera tu zwyczajnie i uczciwie. Owszem, by\u0142y pewne niekonsekwencje (War\u0142aam i Szujski s\u0105 zdecydowanie za m\u0142odzi, mo\u017cna ich by\u0142o jako\u015b ucharakteryzowa\u0107 &#8211; z Siwkiem si\u0119 przecie\u017c to uda\u0142o). Owszem, spektakl by\u0142 eklektyczny: z jednej strony wspomniane ikony, z drugiej proste szklane \u015bciany, a nawet witra\u017ce w akcie polskim. Ale ciekawa rzecz: kilka scen, jak\u00a0polonez czy fina\u0142, budzi\u0142y refleksj\u0119, \u017ce pojawi\u0142a si\u0119 pewna, cho\u0107 &#8222;\u0142agodniejsza&#8221;, forma\u00a0kontynuacji dawnej, estetyzuj\u0105cej koncepcji opery uprawianej przez\u00a0duet Treli\u0144ski\/Kudlicka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powiem od razu: jestem zbudowana wroc\u0142awskim Borysem Godunowem. Nie tyle nawet samym\u00a0spektaklem, kt\u00f3ry ma w sobie pewn\u0105 czysto\u015b\u0107 i\u00a0cho\u0107 zosta\u0142 zrobiony, mo\u017cna powiedzie\u0107, po bo\u017cemu (re\u017cyser i scenograf &#8211; Waldemar Zawodzi\u0144ski) &#8211;\u00a0nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, kto jest kim, a wa\u017cnym elementem obrazu s\u0105 ikony &#8211;\u00a0nie jest absolutnie dos\u0142owny, nie tr\u0105ci muzeum. Raz tylko, na koronacji, car [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/492"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=492"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/492\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=492"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=492"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=492"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}