
{"id":4949,"date":"2015-05-11T21:58:08","date_gmt":"2015-05-11T19:58:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=4949"},"modified":"2015-05-11T22:41:02","modified_gmt":"2015-05-11T20:41:02","slug":"halka-od-haiti-do-wenecji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/05\/11\/halka-od-haiti-do-wenecji\/","title":{"rendered":"Halka: od Haiti do Wenecji"},"content":{"rendered":"<p>Ciekawam, jakie wra\u017cenia ma Piotr Sarzy\u0144ski po wizycie na otwartym kilka dni temu Biennale Weneckim i odwiedzeniu polskiego pawilonu, gdzie na gigantycznym zakrzywionym ekranie na kszta\u0142t niemal Panoramy Rac\u0142awickiej wy\u015bwietlany jest film z eksperymentu przeprowadzonego przez artyst\u00f3w pozna\u0144skiego Teatru Wielkiego pod wodz\u0105 re\u017cysera Paw\u0142a Passiniego i dyrygenta Grzegorza Wierusa.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dzi\u015b w Zach\u0119cie zapoznano nas z tym projektem i pokazano par\u0119 kawa\u0142k\u00f3w filmu. Sam pomys\u0142, czyli <a href=\"http:\/\/www.zacheta.art.pl\/article\/view\/2185\/halka-haiti-18-48-05-n-72-23-01-w-c-t-jasper-i-joanna-malinowska\">wystawienie na Haiti <em>Halki<\/em> Moniuszki<\/a>,\u00a0 jest dzie\u0142em polsko-ameryka\u0144skiego duetu, tj. polskich artyst\u00f3w zamieszka\u0142ych w Stanach Zjednoczonych: Joanny Malinowskiej i C.T. Jaspera (dawniej Christiana Tomaszewskiego). Pierwsz\u0105 my\u015bl\u0105 by\u0142o nawi\u0105zanie do pami\u0119tnego filmu Wernera Herzoga <em>Fitzcarraldo<\/em>, traktuj\u0105cego o szalonym in\u017cynierze, kt\u00f3ry pr\u00f3buje stworzy\u0107 oper\u0119 w \u015brodku d\u017cungli. Jednak gdy pojawi\u0142a si\u0119 sprawa konkretnego miejsca, tamto nawi\u0105zanie straci\u0142o na znaczeniu.<\/p>\n<p>G\u00f3rska wioska Cazale na Haiti jest jedn\u0105 z kilku &#8222;polskich&#8221; miejscowo\u015bci. Tzn. mieszka\u0144cy m\u00f3wi\u0105 o sobie <em>Les Polonais<\/em>, cho\u0107 Polak\u00f3w ju\u017c raczej nie przypominaj\u0105 (ale jeszcze wida\u0107 pono\u0107 \u015blady po &#8222;mieszance&#8221;, jasne oczy czy proste w\u0142osy) i o Polsce nie wiedz\u0105 prawie nic. <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Polonia_na_Haiti\">Tutaj <\/a>jest troch\u0119 o nich, sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119li. S\u0105 wci\u0105\u017c do\u015b\u0107 wa\u017cn\u0105 grup\u0105 na wyspie; \u017cona prezydenta Haiti te\u017c z nich si\u0119 wywodzi. Tak wi\u0119c kiedy us\u0142yszeli, \u017ce polscy arty\u015bci chc\u0105 im pokaza\u0107 polsk\u0105 oper\u0119 narodow\u0105, zaciekawili si\u0119, ale te\u017c troch\u0119 zdenerwowali. Na Haiti jest mieszanka wielu religii (w samym Cazale jest par\u0119 ko\u015bcio\u0142\u00f3w r\u00f3\u017cnych wyzna\u0144), ale wszyscy s\u0105 te\u017c pod silnym wp\u0142ywem voodoo, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce jeden z haita\u0144skich tancerzy o\u015bwiadczy\u0142: &#8222;nie b\u0119d\u0119 tego ta\u0144czy\u0142, bo mi skradniecie dusz\u0119&#8221;&#8230; ale zosta\u0142 w ko\u0144cu przekonany. Bo &#8211; co jest wa\u017cne &#8211; za\u0142o\u017ceniem by\u0142o te\u017c wci\u0105gni\u0119cie do projektu mieszka\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p>Ze stolicy Haiti, Port-au-Prince, sprowadzono jedyn\u0105 chyba na wyspie orkiestr\u0119. Bardzo p\u00f3\u017ano pono\u0107 dosta\u0142a nuty i sk\u0142ada si\u0119 cz\u0119\u015bciowo z amator\u00f3w, nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce graj\u0105c poloneza fa\u0142szowa\u0142a niemi\u0142osiernie. Ale kontekst sprawi\u0142, \u017ce to sta\u0142o si\u0119 w og\u00f3le niewa\u017cne. (Orkiestra ta ma zreszt\u0105 pi\u0119kne karty: nied\u0142ugo po trz\u0119sieniu ziemi gra\u0142a dla ludzi, \u017ceby im po prostu umili\u0107 ci\u0119\u017ckie \u017cycie.) Poloneza zata\u0144czyli miejscowi tancerze, kt\u00f3rzy uczestniczyli wcze\u015bniej w specjalnych warsztatach (wysz\u0142o to sztywno, ale w rytmie). O ile z pocz\u0105tku rzeczywi\u015bcie nie by\u0142o \u0142atwo, to ludzie sami w sobie okazali si\u0119 bardzo otwarci i serdeczni, nawi\u0105zano wiele przyja\u017ani. Sam\u0105 oper\u0119 w wersji skr\u00f3conej do p\u00f3\u0142torej godziny soli\u015bci pozna\u0144skiej opery \u015bpiewali z Grzegorzem Wierusem przy keyboardzie sprowadzonym przez polskiego konsula (Wierus dyrygowa\u0142 te\u017c tych par\u0119 fragment\u00f3w z orkiestr\u0105, kt\u00f3ra bardzo chce, \u017ceby do niej wr\u00f3ci\u0142 i co\u015b jeszcze z nimi zrobi\u0142). Obecna dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c w Zach\u0119cie Monika Mych, wykonawczyni roli tytu\u0142owej, opowiada, \u017ce prze\u017cywali to wykonanie tak emocjonalnie, tak si\u0119 wci\u0105gn\u0119li w t\u0119 sytuacj\u0119 (i z tak\u0105 uwag\u0105 byli odbierani), \u017ce zapomnieli o ca\u0142ym \u015bwiecie. A warunki mieli szczeg\u00f3lne: po\u015brodku wioski, a w\u0142a\u015bciwie po\u015brodku drogi (piaszczystej), kt\u00f3r\u0105 od czasu do czasu je\u017adzi\u0142y motory, z publiczno\u015bci\u0105 niemal przed nosem.<\/p>\n<p>A jak by\u0142a odbierana sama <em>Halka<\/em>? Czy Haita\u0144czycy j\u0105 rozumieli? Zapewne nawet lepiej ni\u017c dzisiejsi Polacy, dla kt\u00f3rych by\u0107 mo\u017ce nie jest ju\u017c do ko\u0144ca zrozumia\u0142e, dlaczego Janusz nie mo\u017ce po\u015blubi\u0107 Halki. Na Haiti r\u00f3\u017cnice spo\u0142eczne s\u0105 nadal bardzo silne: czarnosk\u00f3rzy ze wsi kontra Mulaci z miasta. Ponadto (podpowiedzia\u0142 to, podobnie jak s\u0142u\u017cy\u0142 wszelkimi kontaktami prof. J\u00f3zef Kwaterko zajmuj\u0105cy si\u0119 frankofoni\u0105, kt\u00f3ry na Haiti bywa\u0142 nie raz) narodowym dzie\u0142em haita\u0144skim, o kt\u00f3rym tamtejsze dzieci ucz\u0105 si\u0119 w szko\u0142ach, jest poemat pt. <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Choucoune_%28poem%29\"><em>Choucoune<\/em><\/a> Oswalda Duranda, kt\u00f3ry jest jak gdyby <em>Halk\u0105<\/em> na odwr\u00f3t: g\u0142\u00f3wnego bohatera rzuca ukochana dziewczyna, odchodz\u0105c do sfrancuzia\u0142ego fircyka-Mulata z miasta. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce Cazalczycy tak \u015bwietnie zrozumieli, o co w operze chodzi. &#8211; Nienawidzili Janusza &#8211; \u015bmieje si\u0119 Monika Mych.<\/p>\n<p>Najwa\u017cniejsze, powiedzia\u0142 Pawe\u0142 Passini, rozmawiaj\u0105cy z nami z Wenecji przez Skype&#8217;a, to to, \u017ce z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 by\u0142a to wymiana. Jedni dostali co\u015b od drugich i odwrotnie. To by\u0142a odpowied\u017a na stwierdzenie paru pa\u0144, \u017ce to \u017cenuj\u0105ce i \u017ce to neokolonializm. Nic bardziej b\u0142\u0119dnego. Obie strony pracowa\u0142y nad tym, \u017ceby si\u0119 wzajemnie zrozumie\u0107. To by\u0142a interakcja kulturowa, rzecz cenna sama w sobie. A \u017ce orkiestra gra\u0142a fa\u0142szywie&#8230; To nie ten temat.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/culture.pl\/pl\/dzielo\/joanna-malinowska-ct-jasper-halkahaiti\">Tutaj<\/a> jeszcze troch\u0119 zdj\u0119\u0107, a ju\u017c 26 czerwca premiera<em> Halki<\/em> w Poznaniu, r\u00f3wnie\u017c w re\u017cyserii Passiniego. Na pewno b\u0119dzie ca\u0142kiem inna (i miejmy nadziej\u0119, \u017ce fa\u0142sz\u00f3w nie b\u0119dzie), ale raczej nie tradycyjna. Zobaczymy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ciekawam, jakie wra\u017cenia ma Piotr Sarzy\u0144ski po wizycie na otwartym kilka dni temu Biennale Weneckim i odwiedzeniu polskiego pawilonu, gdzie na gigantycznym zakrzywionym ekranie na kszta\u0142t niemal Panoramy Rac\u0142awickiej wy\u015bwietlany jest film z eksperymentu przeprowadzonego przez artyst\u00f3w pozna\u0144skiego Teatru Wielkiego pod wodz\u0105 re\u017cysera Paw\u0142a Passiniego i dyrygenta Grzegorza Wierusa.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4949"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4949"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4949\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4958,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4949\/revisions\/4958"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4949"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4949"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4949"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}