
{"id":498,"date":"2010-05-10T00:04:10","date_gmt":"2010-05-09T22:04:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=498"},"modified":"2010-05-10T00:04:10","modified_gmt":"2010-05-09T22:04:10","slug":"za-duzo-chopina","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/05\/10\/za-duzo-chopina\/","title":{"rendered":"Za du\u017co Chopina?"},"content":{"rendered":"<p>Nie spodziewa\u0142am si\u0119 niczego wybitnego po tym wieczorze, mimo \u017ce choreografi\u0119 spektaklu <em>Chopin<\/em> stworzy\u0142 Patrice Bart z Opery Paryskiej. Nastawi\u0142 mnie jeszcze dodatkowo jeden z tych, co przy\u0142o\u017cy\u0142 do niego r\u0119k\u0119 &#8211; Stanis\u0142aw Leszczy\u0144ski,\u00a0autor doboru muzyki: przed spektaklem stwierdzi\u0142, \u017ce szuka miejsca na pope\u0142nienie harakiri. Po premierze jako\u015b darowa\u0142 sobie \u017cycie (i ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie), bo uzna\u0142, \u017ce mog\u0142o by\u0107 gorzej, tylko skomentowa\u0142, \u017ce (na pro\u015bb\u0119 pozosta\u0142ych realizator\u00f3w) za du\u017co tam by\u0142o Chopina.<\/p>\n<p>Bo za\u0142o\u017cenie tej warstwy by\u0142o ciekawe: opowiedzie\u0107 o Chopinie przez dzie\u0142a innych, wsp\u00f3\u0142czesnych\u00a0mu kompozytor\u00f3w, a muzyk\u0119 samego bohatera ograniczy\u0107 do minimum (jest tylko jedna naprawd\u0119 du\u017ca scena &#8211; duet Chopina z George Sand przy II cz\u0119\u015bci <em>Koncertu f-moll<\/em>; ponadto par\u0119 mazurk\u00f3w i polonez\u00f3w, fragmenty <em>Wariacji B-dur<\/em> i <em>Scherza h-moll<\/em>). I to chyba najbardziej interesuj\u0105ca strona spektaklu: utwory, kt\u00f3rych rzadko s\u0142uchamy, jak linkowany tu ostatnio poemat Siergieja Lapunowa <em>\u017belazowa Wola<\/em>, fragmenty ma\u0142o znanych kompozycji Berlioza i Liszta, w uzupe\u0142nieniu par\u0119 utwor\u00f3w Schuberta i Schumanna (ca\u0142o\u015b\u0107 zaczyna si\u0119 w\u0142a\u015bnie <em>Chopinem<\/em> z <em>Karnawa\u0142u<\/em>), a tak\u017ce par\u0119 utwor\u00f3w Chopina w opracowaniach orkiestrowych z p\u00f3\u017aniejszych epok (de Falli i Stokowskiego). Orkiestra spisuje si\u0119 nienajgorzej, jest jeszcze ch\u00f3r w <em>Stabat Mater<\/em> Liszta (z oratorium <em>Chrystus<\/em>); przyzwoicie gra solowe utwory fortepianowe Krzysztof Jab\u0142o\u0144ski, \u015bpiewa te\u017c Agnieszka Rehlis.<\/p>\n<p>Ale co widzi oko? Same pomys\u0142y scenograficzne nawet do\u015b\u0107 estetyczne (cho\u0107 troch\u0119 dziwi\u0105 g\u00f3ry w \u017belazowej Woli czy paryski \u017cyrandol w stylu Beksi\u0144skiego), kostiumy tak\u017ce nie budz\u0105 obrzydzenia, tyle \u017ce wszystko zaje\u017cd\u017ca takim bana\u0142em i klisz\u0105, \u017ce pod\u015bmiewa\u0142y\u015bmy si\u0119 z kole\u017cank\u0105 przez p\u00f3\u0142 przedstawienia. Ta\u0144ce rzekomo polskie te\u017c polskich nie przypominaj\u0105. Ale tancerze robi\u0105, co mog\u0105 i ostatecznie widz\u0119, \u017ce przeci\u0119tnemu widzowi, kt\u00f3ry nie jest koneserem, mo\u017ce si\u0119 to nawet podoba\u0107 &#8211; s\u0142ysza\u0142am takie zdania. A pewnie to jest spektakl dla nich, nie dla\u00a0przerafinowa\u0144c\u00f3w&#8230; Tyle, \u017ce i buczenie po spektaklu da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107. Co\u015b te\u017c niedobrego dzia\u0142o si\u0119 z elektronik\u0105, sprz\u0119ga\u0142o si\u0119 w kilku momentach i brzmia\u0142o do\u015b\u0107 nieprzyjemnie.<\/p>\n<p>Mam wi\u0119c uczucia raczej mieszane. Ale wiem, \u017ce naprawd\u0119 mo\u017ce by\u0107 gorzej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie spodziewa\u0142am si\u0119 niczego wybitnego po tym wieczorze, mimo \u017ce choreografi\u0119 spektaklu Chopin stworzy\u0142 Patrice Bart z Opery Paryskiej. Nastawi\u0142 mnie jeszcze dodatkowo jeden z tych, co przy\u0142o\u017cy\u0142 do niego r\u0119k\u0119 &#8211; Stanis\u0142aw Leszczy\u0144ski,\u00a0autor doboru muzyki: przed spektaklem stwierdzi\u0142, \u017ce szuka miejsca na pope\u0142nienie harakiri. Po premierze jako\u015b darowa\u0142 sobie \u017cycie (i ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie), bo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/498"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=498"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/498\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=498"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=498"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=498"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}