
{"id":5010,"date":"2015-06-10T23:56:29","date_gmt":"2015-06-10T21:56:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5010"},"modified":"2015-06-11T16:54:19","modified_gmt":"2015-06-11T14:54:19","slug":"boznanska-skrocona-do-bo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/06\/10\/boznanska-skrocona-do-bo\/","title":{"rendered":"Bozna\u0144ska skr\u00f3cona do Bo"},"content":{"rendered":"<p>No i odby\u0142a si\u0119 prapremiera opery o naszej wielkiej malarce. Ale niestety <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/04\/15\/150-urodziny-boznanskiej\/\">moje przewidywania<\/a> si\u0119 spe\u0142ni\u0142y: rzecz nie ud\u017awign\u0119\u0142a postaci.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Przede wszystkim nie ud\u017awign\u0119\u0142o jej libretto Du\u015bki Markowskiej-Resich, sp\u0142aszczaj\u0105ce t\u0119 niesamowit\u0105 osobowo\u015b\u0107 i nadaj\u0105ce jej cechy, kt\u00f3rych w rzeczywisto\u015bci nie mia\u0142a, a poza tym pisane j\u0119zykiem do\u015b\u0107 prymitywnym, bez cienia subtelno\u015bci, poezji i tajemnicy, a przecie\u017c z tymi cechami przede wszystkim kojarzy si\u0119 nam malarstwo Bozna\u0144skiej. To by\u0142a jedna z tych szcz\u0119\u015bliwych artystek, kt\u00f3re pracowa\u0142y tak, jakby ptak \u015bpiewa\u0142. Genialna w spos\u00f3b naturalny. Tu natomiast sprowadzona do &#8222;baby malarki&#8221;, kt\u00f3ra maluje, bo jej przyjaciele ka\u017c\u0105, bo powodzenie, bo sukces, a jednocze\u015bnie \u015bni po nocach koszmary typu: wynosz\u0119 w g\u00f3r\u0119 ziele\u0144, a tu wci\u0105\u017c czerwie\u0144.<\/p>\n<p>Jej relacja z siostr\u0105 by\u0142a z pewno\u015bci\u0105 skomplikowana, ale czy by\u0142a tam nienawi\u015b\u0107, tak tu wyeksponowana, skoro to w\u0142a\u015bnie siostra w tajemnicy kupowa\u0142a jej obrazy, \u017ceby j\u0105 wspom\u00f3c? Iza mia\u0142a problemy nerwowe od czas\u00f3w m\u0142odo\u015bci, leczy\u0142a si\u0119 (i wtedy rzeczywi\u015bcie by\u0142a zazdrosna o powodzenie Olgi). P\u00f3\u017aniej wpad\u0142a w niewol\u0119 uzale\u017cnie\u0144 i to w\u0142a\u015bnie by\u0142o przyczyn\u0105 oddalenia si\u0119 od siebie si\u00f3str w ostatnim okresie \u017cycia. Ale jednak zawsze bardzo si\u0119 kocha\u0142y. <a href=\"http:\/\/polskidomaukcyjny.com.pl\/blogs\/publikacje\/16991700-olga-boznanska-helena-blumowna-1949-r-czesc-i\">Tutaj<\/a> wi\u0119cej na ten temat, tak\u017ce o tym, jak\u0105 Olga by\u0142a osob\u0105 i jak dalekie w gruncie rzeczy od niej by\u0142y sprawy &#8222;romansowe&#8221;. By\u0142a spe\u0142nion\u0105 artystk\u0105, robi\u0142a dok\u0142adnie to, czego chcia\u0142a, a jej smutek wynika\u0142 nie z samotno\u015bci i z tego \u017ce jest &#8222;wci\u0105\u017c niczyja&#8221; (jak jej &#8222;odpowiedniczka&#8221; \u015bpiewa w operze; w rzeczywisto\u015bci Bozna\u0144ska nigdy nie chcia\u0142a by\u0107 &#8222;czyja\u015b&#8221;), lecz z t\u0119sknoty za krajem. A jej k\u0142opoty finansowe nie wynika\u0142y z tego, \u017ce &#8211; znowu jak w operze &#8211; &#8222;wysz\u0142a z mody&#8221;, tylko z kryzysu, kt\u00f3rego skutkiem by\u0142o, \u017ce ludzie po prostu przestali w og\u00f3le kupowa\u0107 obrazy. Pami\u0119tajmy, \u017ce to by\u0142y lata 30.<\/p>\n<p>W sumie wi\u0119c libretto jest bezsensowne. Muzyka za\u015b (Marcina B\u0142a\u017cewicza) jest po prostu jak z innej operetki. G\u0119sty neo-neromantyczny styl, pe\u0142en patosu, z ponurymi harmoniami opartymi na akordach zmniejszonych, pasuje do subtelnej malarki jak pi\u0119\u015b\u0107 do nosa. Nie bardzo to te\u017c wychodzi w orkiestrze (zesp\u00f3\u0142 Opery Krakowskiej pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza) &#8211; mo\u017ce sk\u0142ad by\u0142 za ma\u0142y, ale np. podzia\u0142 w smyczkach i partie solowe nie maj\u0105 w kanale orkiestrowym racji bytu, bo brzmienie jest zbyt nik\u0142e. Je\u015bli co\u015b si\u0119 tu da pochwali\u0107, to \u015bpiewak\u00f3w, zw\u0142aszcza Katarzyn\u0119 Ole\u015b-Blach\u0119, kt\u00f3ra cho\u0107 fizycznie jest jak najdalsza od powierzchowno\u015bci Olgi Bozna\u0144skiej, to przebrana w sukni\u0119 stworzon\u0105 na podstawie jej wizerunk\u00f3w pr\u00f3buje j\u0105 przypomina\u0107, a g\u0142osowo jest znakomita, jej partia jest zreszt\u0105 efektownie napisana. R\u00f3wnie\u017c du\u017co wdzi\u0119ku ma Monika Korybalska jako Przyjaci\u00f3\u0142ka; Agnieszka Cz\u0105stka jako Iza ma troch\u0119 mniej efektown\u0105 parti\u0119. Wsp\u00f3\u0142czu\u0142am Andrzejowi Biegunowi, kt\u00f3ry jako Przyjaciel 1, a potem Ojciec musia\u0142 wr\u0119cz \u015bpiewa\u0107 falsetem &#8211; dlaczego, trudno poj\u0105\u0107. Adam Zdunikowski jako Przyjaciel 2 i Kochanek ma role epizodyczne, do\u015b\u0107 sprawnie wykonane, ale to jemu przypad\u0142 w udziale walc (tak!) z Olg\u0105 jako kochank\u0105 (!), kt\u00f3ra \u015bpiewa &#8222;mi\u0142o\u015b\u0107, mi\u0142o\u015b\u0107&#8221;, a on &#8222;po\u017cycz mi tysi\u0105c frank\u00f3w&#8221;.<\/p>\n<p>Co do samej formy wystawienia, by\u0142o ono semisceniczne, tj. na scenie sta\u0142o kilka rekwizyt\u00f3w, kt\u00f3re sugerowa\u0142y, \u017ce wszystko dzieje si\u0119 w pracowni Bozna\u0144skiej &#8211; stolik, krzes\u0142a, sztalugi &#8211; a z przodu pulpity z nutami, z kt\u00f3rych \u015bpiewali soli\u015bci. Z ty\u0142u sceny ekran, na kt\u00f3rym wy\u015bwietlano wyja\u015bnienia, gdzie i kiedy kolejna scena si\u0119 odbywa; poni\u017cej sceny, na poziomie pod\u0142ogi, wy\u015bwietlano r\u00f3wnie\u017c \u015bpiewany tekst. Ma\u0142o nie dosta\u0142am ataku \u015bmiechu, kiedy pod koniec uwertury, podczas kt\u00f3rej na ekranie zosta\u0142 wy\u015bwietlony w opisie s\u0142ownym epizod z m\u0142odo\u015bci obu si\u00f3str, bohaterka, stoj\u0105ca dot\u0105d w milczeniu po\u015brodku sceny z twarz\u0105 zas\u0142oni\u0119t\u0105 welonem (podczas gdy orkiestra grzmia\u0142a i piorunowa\u0142a), nagle za\u015bpiewa\u0142a: &#8222;Dlaczego, dlaczego, dlaczego?&#8221;. To samo robi na samym ko\u0144cu opery.<\/p>\n<p>W sumie wielkiej artystce zosta\u0142a wyrz\u0105dzona krzywda. Bozna\u0144ska zas\u0142ugiwa\u0142a na co\u015b bli\u017cszego rang\u0105 jej dzie\u0142u. Tymczasem dosta\u0142a oper\u0119 o&#8230; Oldze Bo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No i odby\u0142a si\u0119 prapremiera opery o naszej wielkiej malarce. Ale niestety moje przewidywania si\u0119 spe\u0142ni\u0142y: rzecz nie ud\u017awign\u0119\u0142a postaci.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5010"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5010"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5010\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5017,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5010\/revisions\/5017"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5010"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5010"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5010"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}