
{"id":5048,"date":"2015-06-27T00:09:48","date_gmt":"2015-06-26T22:09:48","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5048"},"modified":"2015-06-27T08:59:07","modified_gmt":"2015-06-27T06:59:07","slug":"halka-z-folwarku-zwierzecego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/06\/27\/halka-z-folwarku-zwierzecego\/","title":{"rendered":"Halka z Folwarku zwierz\u0119cego"},"content":{"rendered":"<p>Wszystkie zwierz\u0105tka s\u0105 r\u00f3wne, ale niekt\u00f3re r\u00f3wniejsze &#8211; to przes\u0142anie s\u0142ynnej powie\u015bci George&#8217;a Orwella zaimplementowa\u0142 Pawe\u0142 Passini w pozna\u0144skiej <em>Halce<\/em>. Jeszcze tylko brakowa\u0142o, \u017ceby szlachcie doprawi\u0107 ryje &#8211; pozostano jednak przy frakach.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Fraki, jak dowiemy si\u0119 z wywiadu z re\u017cyserem zamieszczonym w materia\u0142ach programowych (tak chyba trzeba nazwa\u0107 te kilka broszurek w tekturowej teczce wystylizowanej na s\u0105dow\u0105), mia\u0142y zast\u0105pi\u0107 kontusze, a zwierz\u0119ce kostiumy &#8211; ciupagi i kierpce. &#8222;Bo mo\u017cemy oczywi\u015bcie si\u0119ga\u0107 po &#8222;cepeliowsk\u0105&#8221; g\u00f3ralszczyzn\u0119 i kontusze, tyle, \u017ce wtedy dla wsp\u00f3\u0142czesnego widza kompletnie nieczytelne staje si\u0119 to najwa\u017cniejsze p\u0119kni\u0119cie pomi\u0119dzy \u015bwiatem Halki i Janusza&#8221; &#8211; m\u00f3wi Passini. To dopiero zrobienie z Halki i jej pobratymc\u00f3w zwierz\u0105t ma by\u0107 zrozumia\u0142e dla wsp\u00f3\u0142czesnego widza? Polski re\u017cyser okaza\u0142 si\u0119 tu jeszcze bardziej bezradny od <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/05\/24\/halka-z-robotnikow-przymusowych\/\">niemieckiego w Kaiserslautern<\/a>.<\/p>\n<p>Ju\u017c kiedy wchodzimy do pozna\u0144skiego Teatru Wielkiego, pierwsze, co widzimy, to le\u017c\u0105cy po\u015brodku hallu byk, i zaczynamy my\u015ble\u0107, czy komu\u015b co\u015b si\u0119 z <em>Carmen<\/em> nie pomyli\u0142o. Jak si\u0119 przyjrzymy bli\u017cej, to stwierdzimy, \u017ce mo\u017ce to nie byk, tylko ja\u0142\u00f3wka (symbolizuj\u0105ca zapewne Halk\u0119?)&#8230; Na sal\u0119 wchodzimy otoczeni przez dziwne postaci we frakach, pan\u00f3w z podwini\u0119tymi na kszta\u0142t w\u0119ze\u0142ka kucykami i panie z doprawionymi w\u0105sami. Kr\u0119c\u0105 si\u0119, zagl\u0105daj\u0105 na sal\u0119, wchodz\u0105, wychodz\u0105 &#8211; i w tym ba\u0142aganie rozpoczyna si\u0119 uwertura, a frakowicze zasiadaj\u0105. Gdy si\u0119 ko\u0144czy, towarzystwo to okazuje si\u0119 ch\u00f3rem, wstaje i \u015bpiewa: Niechaj \u017cyje para m\u0142oda. Po chwili okazuje si\u0119, \u017ce i Zofia (Magdalena Wilczy\u0144ska-Go\u015b) z Januszem (Bart\u0142omiej Misiuda), i Dziemba (Andrzej Og\u00f3rkiewicz), i Stolnik (Rafa\u0142 Korpik), tak\u017ce siedz\u0105 na widowni. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce gdy w ko\u0144cu dotr\u0105 na scen\u0119, p\u00f3\u0142 sali b\u0119dzie puste (cho\u0107 zapewne i tak przysz\u0142o mniej ludzi, cho\u0107by ze wzgl\u0119du na jednoczesn\u0105 premier\u0119 Mykietyna &#8211; czy to naprawd\u0119 nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 dostosowa\u0107?).<\/p>\n<p>Halka pojawia si\u0119 w jakiej\u015b dziwacznej sukni, kt\u00f3ra od g\u00f3ry wygl\u0105da na opierzon\u0105 (go\u0142\u0105beczka?), a na dole i w charakterze trenu ma jakie\u015b dziwne kszta\u0142ty, ni to lisie ogony, ni to baranie futro. Suknia wa\u017cy z dziesi\u0119\u0107 kilo, a biedna Magdalena Molendowska (\u015bwietna zreszt\u0105) musi w tym \u015bpiewa\u0107; nic dziwnego, \u017ce pod sam koniec sprawia\u0142a wra\u017cenie ju\u017c bardzo zm\u0119czonej. Ale to jeszcze nic: po niej na scen\u0119 wchodzi Jontek (Pawe\u0142 Ska\u0142uba) przebrany za Tarzana z doprawionym jednym (!) rogiem &#8211; kr\u0119tym, acz nie c\u0119tkowanym, za to najpewniej przeszkadzaj\u0105cym w \u015bpiewaniu.<\/p>\n<p>To jest dopiero przedsmak. Po przerwie, w akcie &#8222;g\u00f3ralskim&#8221;, frakowicze znikaj\u0105 z widowni, by pojawi\u0107 si\u0119 na scenie w charakterze rogacizny. Passini twierdzi, \u017ce inspirowa\u0142 si\u0119 obrz\u0119dowo\u015bci\u0105 haita\u0144sk\u0105 (to on te\u017c zajmowa\u0142 si\u0119 ow\u0105 <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/05\/11\/halka-od-haiti-do-wenecji\/\"><em>Halk\u0105<\/em> na Haiti<\/a>). O ile w partiach ch\u00f3ralnych wszyscy maj\u0105 rogi raczej bawole, to ta\u0144ce g\u00f3ralskie wykonywane s\u0105 przez r\u00f3\u017cne zwierz\u0105tka, a raczej &#8222;dzikusy&#8221; przebrane za zwierz\u0105tka. Urocze.<\/p>\n<p>Wszystko dzieje si\u0119 na tle do\u015b\u0107 abstrakcyjnej scenografii (Zuzanny Srebrnej), przedstawiaj\u0105cej p\u0142aszczyzn\u0119-pochylni\u0119 (zbocze g\u00f3ry?) z liniami przypominaj\u0105cymi, jak si\u0119 wyrazi\u0142 kolega, las skoszony po zej\u015bciu lawiny. Oczywi\u015bcie nie zabrak\u0142o projekcji &#8211; nie jestem ich wrogiem, cho\u0107 s\u0105 nadu\u017cywane, ale musz\u0105 mie\u0107 sens. Tutaj np. w zestawieniu arii <em>Szumi\u0105 jod\u0142y<\/em> z obrazkiem starszej pani w sukni takiej samej jak Halka trudno si\u0119 sensu dopatrzy\u0107.<\/p>\n<p>Partytura jest pokancerowana ostro i nie wiem, czy i dyrygent &#8211; Gabriel Chmura &#8211; te\u017c w tym palc\u00f3w nie macza\u0142. Ale wyci\u0119cia to jedna bajka; drug\u0105 jest jedyny w swoim rodzaju zabieg przenosz\u0105cy <em>Mazura<\/em> z I aktu na sam koniec. Halka uton\u0119\u0142a, Dziemba zarz\u0105dza \u015bwi\u0119to, frakowicze-tancerze wybiegaj\u0105 na scen\u0119, nic si\u0119 nie sta\u0142o, Polacy, nic si\u0119 nie sta\u0142o. (W niemieckim spektaklu Janusz przynajmniej strzeli\u0142 sobie w \u0142eb&#8230;) Nie pozostaje nic innego, tylko za\u015bpiewa\u0107 ponuro, za Halk\u0105 (po wej\u015bciu orszaku do ko\u015bcio\u0142a): &#8222;Oj, weso\u0142o, oj weso\u0142o&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszystkie zwierz\u0105tka s\u0105 r\u00f3wne, ale niekt\u00f3re r\u00f3wniejsze &#8211; to przes\u0142anie s\u0142ynnej powie\u015bci George&#8217;a Orwella zaimplementowa\u0142 Pawe\u0142 Passini w pozna\u0144skiej Halce. Jeszcze tylko brakowa\u0142o, \u017ceby szlachcie doprawi\u0107 ryje &#8211; pozostano jednak przy frakach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5048"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5048"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5048\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5050,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5048\/revisions\/5050"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5048"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5048"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5048"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}