
{"id":5073,"date":"2015-07-15T00:48:44","date_gmt":"2015-07-14T22:48:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5073"},"modified":"2015-07-15T09:36:21","modified_gmt":"2015-07-15T07:36:21","slug":"jak-sie-robi-festiwal-gwiazd","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/07\/15\/jak-sie-robi-festiwal-gwiazd\/","title":{"rendered":"Jak si\u0119 robi festiwal gwiazd"},"content":{"rendered":"<p>Programy kolejnych edycji Kissinger Sommer robi\u0105 wra\u017cenie: ca\u0142y miesi\u0105c i tyle gwiazd? Ale te\u017c du\u017co m\u0142odych, dopiero rozpoczynaj\u0105cych drog\u0119 artyst\u00f3w. Co procentuje.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><span class=\"st\">Nazwisko Kari Kahl-Wolfsj\u00e4ger mog\u0105 pami\u0119ta\u0107 ci, kt\u00f3rzy \u015bledzili nasze Wielkanocne Festiwale Beethovenowskie od ich krakowskich pocz\u0105tk\u00f3w. To ona praktycznie zrobi\u0142a pierwszy festiwal &#8211; El\u017cbieta Penderecka dopiero rozpoczyna\u0142a swoje kroki na tej drodze i poprosi\u0142a j\u0105 o pomoc. Ta pomoc by\u0142a bardzo szeroka, \u0142\u0105cznie z finansow\u0105 (p\u00f3\u017aniej panie si\u0119 rozsta\u0142y i ka\u017cda z nich robi swoje) .<br \/>\n<\/span><\/p>\n<p>Ciekawa to osoba: Norwe\u017cka, studiowa\u0142a w Wielkiej Brytanii, wysz\u0142a za m\u0105\u017c i zamieszka\u0142a w Niemczech. Wykszta\u0142cenie ma szerokie: teatrologia, historia sztuki, literatura (napisa\u0142a doktorat z Henry&#8217;ego Jamesa), no i muzyczne. Zaczyna\u0142a od dziennikarstwa: pisa\u0142a teksty kulturalne do powa\u017cnego magazynu &#8222;Capital&#8221;. Jej m\u0105\u017c, kt\u00f3ry zmar\u0142 par\u0119 lat temu, by\u0142 r\u00f3wnie\u017c cenionym dziennikarzem, szefem dzia\u0142u politycznego &#8222;Die Welt&#8221;. Gdy zmar\u0142 szef &#8222;Capital&#8221;, Kari odesz\u0142a od zawodu, bo te\u017c jednocze\u015bnie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ma prawdziwe zdolno\u015bci organizacyjne. Nigdy nie uczy\u0142a si\u0119 managementu, ma po prostu wspania\u0142\u0105 intuicj\u0119, gust i wyczucie, a ponadto przy okazji pracy dziennikarskiej oboje z m\u0119\u017cem poznali wielu wa\u017cnych ludzi i wybitnych artyst\u00f3w. Festiwal Kissinger Sommer stworzy\u0142a w\u0142asnymi r\u0119kami i prowadzi go do dzi\u015b. Trzydziestoletnia epoka ju\u017c si\u0119 niestety ko\u0144czy: przysz\u0142oroczna edycja b\u0119dzie ostatni\u0105 przez ni\u0105 przygotowan\u0105. Burmistrz Bad Kissingen ju\u017c mianowa\u0142 nast\u0119pc\u0119, a Kari zabiera si\u0119 za tworzenie nowego festiwalu: w Monachium, z baz\u0105 w salzburskim Mozarteum. Z my\u015bl\u0105 o m\u0142odych. Kt\u00f3ra to my\u015bl jej zreszt\u0105 nie opuszcza.<\/p>\n<p>Bo taka jest zasada robionych przez ni\u0105 festiwali: \u0142\u0105czy\u0107 uznanych artyst\u00f3w z m\u0142odymi talentami. Ta zasada sprawdza si\u0119 podw\u00f3jnie: m\u0142odzi zostaj\u0105 wypromowani, a\u017c sami zostaj\u0105 gwiazdami. Na ka\u017cdym festiwalu w Kissingen jest wybierany m\u0142ody laureat Luitpold-Preis; wystarczy <a href=\"http:\/\/f\u00f6rdervereinkissingersommer.de\/pages\/de\/foerderpreis.php\">spojrze\u0107 na list\u0119<\/a>, \u017ceby zrobi\u0142a wra\u017cenie, a ci laureaci nie s\u0105 jedynymi przyk\u0142adami tych, kt\u00f3rzy rozpoczynali tu karier\u0119. P\u00f3\u017aniej s\u0105 wdzi\u0119czni i wracaj\u0105 &#8211; mechanizm sam si\u0119 nap\u0119dza. (A jeszcze osobnym rozdzia\u0142em jest pa\u017adziernikowy Klavier-Olymp tam\u017ce.)<\/p>\n<p>Wydaje si\u0119, \u017ce festiwal z tyloma wielkimi nazwiskami kosztuje krocie. Ale nie jest tak \u017ale &#8211; przyje\u017cd\u017caj\u0105 za mniejsze stawki, z przyja\u017ani dla szefowej. To te\u017c trzeba umie\u0107 spowodowa\u0107.<\/p>\n<p>Wczoraj by\u0142 przyk\u0142ad prezentacji m\u0142odych: drugi z dw\u00f3ch koncert\u00f3w The Chamber Music Society of Lincoln Center New York &#8211; kilkoro m\u0142odych zdolnych przywioz\u0142a dw\u00f3jka wytrawnych pedagog\u00f3w i kameralist\u00f3w: pianistka Wu Han i wiolonczelista David Finckel (dawniej wieloletni cz\u0142onek Emerson String Quartet). Program \u015bwietnie dobrany: jako skrajne utwory &#8211; kwartety fortepianowe Beethovena i <span class=\"st\">Dvo\u0159\u00e1ka, a w \u015brodku muzyka bardziej wsp\u00f3\u0142czesna, ale lekka i przyjemna (i \u015bwietnie przyj\u0119ta): repetycyjne utworki George&#8217;a Tsontakisa na skrzypce i alt\u00f3wk\u0119, klezmerskie pastisze Paula Schoefielda i <em>Souvenirs<\/em> na fortepian na cztery r\u0119ce Samuela Barbera. Takie koncerty s\u0105 frajd\u0105 i dla graj\u0105cych, i s\u0142uchaj\u0105cych.<\/span><\/p>\n<p>A s\u0142ucha\u0142o &#8211; jak to w poniedzia\u0142ek, i to na koncercie kameralnym &#8211; niezbyt wielu ludzi. Dominowali tym razem kuracjusze. Zwykle jest ich ok. 40 proc. &#8211; reszta przyje\u017cd\u017ca z innych miast prowincji, a nawet zza granicy.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej mo\u017ce napisz\u0119 jeszcze wi\u0119cej o Bad Kissingen, a teraz troch\u0119 zdj\u0119\u0107: <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/BadKissingen\">tutaj <\/a>i<a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/BadKissingenLuitpoldpark\"> tutaj<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Programy kolejnych edycji Kissinger Sommer robi\u0105 wra\u017cenie: ca\u0142y miesi\u0105c i tyle gwiazd? Ale te\u017c du\u017co m\u0142odych, dopiero rozpoczynaj\u0105cych drog\u0119 artyst\u00f3w. Co procentuje.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5073"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5073"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5073\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5077,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5073\/revisions\/5077"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5073"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5073"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5073"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}