
{"id":51,"date":"2007-10-09T00:50:41","date_gmt":"2007-10-08T22:50:41","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=51"},"modified":"2007-10-09T10:48:20","modified_gmt":"2007-10-09T08:48:20","slug":"jak-stworzyc-evergreena","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/10\/09\/jak-stworzyc-evergreena\/","title":{"rendered":"Jak stworzy\u0107 evergreena"},"content":{"rendered":"<p>To ju\u017c przestaj\u0119 Was m\u0119czy\u0107 tym strasznym Szymanowskim \ud83d\ude06 Cho\u0107 ja go lubi\u0119, z przyjemno\u015bci\u0105 dzi\u015b sobie w ko\u0144cu odpocz\u0119\u0142am po\u00a0festiwalu id\u0105c do Sali Kongresowej na koncert Nnenny Freelon. Ta urocza artystka nie jest jeszcze znana w Polsce, a ju\u017c, jak mo\u017cna si\u0119 przekona\u0107 <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=CSqQPTtUW2o\">tu<\/a>, \u015bpiewa\u0142a z nie byle kim. Tu nie towarzyszy\u0142 jej tak s\u0142ynny sk\u0142ad, ale i tak by\u0142o mi\u0142o, a kobitka ma autentyczny wdzi\u0119k i kawa\u0142 g\u0142osu.\u00a0\u015apiewa\u0142a i piosenki z repertuaru\u00a0Billie Holliday, i <em>I feel pretty<\/em> z <em>West Side Story<\/em>, i np. <em>My Cherie Amour<\/em> z repertuaru Stevie Wondera &#8211; same w\u0142a\u015bciwie evergreeny, kt\u00f3re maj\u0105 ju\u017c troszk\u0119 lat. \u015apiewa\u0142a je oczywi\u015bcie bardzo indywidualnie, po swojemu, ale tak czy owak by\u0142y to stare przeboje. To cz\u0119sta praktyka w\u015br\u00f3d wsp\u00f3\u0142czesnych jazzuj\u0105cych \u015bpiewaczek, poza artystkami-indywidualistkami typu Patricii Barber czy ze starszego pokolenia Carli Bley. Mi\u0142e to, przyjemne, niesie wspania\u0142e odpr\u0119\u017cenie i dobr\u0105 zabaw\u0119 &#8211; i fajnie.<\/p>\n<p>Dlaczego dzi\u015b powstaje mniej takich mocnych melodii, takich przeboj\u00f3w, kt\u00f3re zaistniej\u0105 na sta\u0142e jako standardy? Bo napisanie czego\u015b takiego bynajmniej nie jest \u0142atwe, cho\u0107 podobno s\u0105 ju\u017c programy komputerowe pozwalaj\u0105ce tworzy\u0107 hity. Szlagier ma by\u0107 prosty, zapami\u0119tywalny, ale jednocze\u015bnie mie\u0107 w sobie &#8222;co\u015b&#8221;. Jerzy Wasowski, o kt\u00f3rym pisa\u0142am tu par\u0119 miesi\u0119cy temu, ka\u017cd\u0105 ze swych cudownych melodii, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 tak naturalne, jakby wylecia\u0142y mu z r\u0119kawa, przetestowywa\u0142, przede wszystkim na w\u0142asnej \u017conie, czy wszystko ju\u017c jest tak, czy jeszcze musi jak\u0105\u015b nutk\u0119 zmieni\u0107.<\/p>\n<p>W 1939 roku Prokofiew pisywa\u0142 muzyczne felietony w czasopi\u015bmie &#8222;Pionier&#8221;. Raz pewien m\u0142ody czytelnik zada\u0142 pytanie: czy w rozwoju muzyki mo\u017ce nast\u0105pi\u0107 taki moment, kiedy zostan\u0105 wyczerpane wszystkie melodie? Siergiej Siergiejewicz zacz\u0105\u0142 sw\u0105 odpowied\u017a od s\u0142\u00f3w: &#8222;Istotnie, muzyki pisze si\u0119 tak du\u017co i komponuje si\u0119 j\u0105 od tak dawna, \u017ce mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, i\u017c wkr\u00f3tce nie b\u0119dzie mo\u017cna wymy\u015bci\u0107 nowej melodii i trzeba b\u0119dzie powtarza\u0107 stare&#8221;. Ale nast\u0119pnie uspokoi\u0142 czytelnik\u00f3w odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do kombinatoryki: &#8222;&#8230;prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107 nie specjalnie d\u0142ug\u0105 melodi\u0119, na przyk\u0142ad z o\u015bmiu nut. Ile mo\u017ce by\u0107 wariant\u00f3w do tej melodii? Oto ile: 25 pomno\u017cone przez 25 sze\u015b\u0107 razy, inaczej m\u00f3wi\u0105c 25 do si\u00f3dmej pot\u0119gi. Ile\u017c to jest? Prosz\u0119 wzi\u0105\u0107 o\u0142\u00f3wek i papier [ \ud83d\ude06 &#8211; DS] i zapisa\u0107 matematycznymi obliczeniami ca\u0142\u0105 kartk\u0119, wyjdzie, zdaje si\u0119, oko\u0142o sze\u015bciu miliard\u00f3w mo\u017cliwo\u015bci. Nie chc\u0119 przez to powiedzie\u0107, \u017ce mamy do dyspozycji sze\u015b\u0107 miliard\u00f3w melodii. Istnieje sze\u015b\u0107 miliard\u00f3w kombinacji, z kt\u00f3rych kompozytor ma mo\u017cno\u015b\u0107 wybra\u0107 te, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 melodyczne. Ale to jeszcze nie wszystko. Przecie\u017c nuty bywaj\u0105 r\u00f3\u017cnej warto\u015bci, a rytm zupe\u0142nie zmienia oblicze melodii. Pr\u00f3cz tego harmonia, podgo\u0142oski [tak w polskim t\u0142umaczeniu &#8211; DS], akompaniament tak\u017ce nadaj\u0105 melodii zupe\u0142nie inny charakter. Wynika st\u0105d, \u017ce sze\u015b\u0107 miliard\u00f3w trzeba wiele razy pomno\u017cy\u0107, by wykorzysta\u0107 wszystkie istniej\u0105ce mo\u017cliwo\u015bci&#8221;.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nale\u017cy w\u0105tpi\u0107, czy Prokofiew sam tak komponowa\u0142 swoje &#8211; trzeba przyzna\u0107 &#8211; fiku\u015bne melodie. No i jak sprawi\u0107, by w nich zaistnia\u0142o owo &#8222;co\u015b&#8221; &#8211; tego ta metoda nie t\u0142umaczy. Tu po prostu trzeba chyba czego\u015b takiego jak talent.<\/p>\n<p>PS. Drogi <strong>Jacobsky<\/strong>, to\u0107 ja nie wymagam, by\u015bcie wszyscy na komend\u0119 pokochali Szymanowskiego i w og\u00f3le s\u0142uchali muzyki na okr\u0105g\u0142o i na baczno\u015b\u0107, najlepiej w stu procentach profesjonalnie. Ja faktycznie z tego \u017cyj\u0119, ale r\u00f3wnie\u017c to kocham (inaczej bym si\u0119 tym nie zajmowa\u0142a &#8211; tak ju\u017c mam) i chc\u0119 Was t\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 zarazi\u0107. Oczywi\u015bcie nie wszystko kocham r\u00f3wno i do jednych rzeczy b\u0119d\u0119 zach\u0119ca\u0107 bardziej, a do innych mniej. W ko\u0144cu te\u017c mam prawo do swojego gustu. Jak ka\u017cdy \ud83d\ude09 Bardzo Was wszystkich serdecznie pozdrawiam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To ju\u017c przestaj\u0119 Was m\u0119czy\u0107 tym strasznym Szymanowskim \ud83d\ude06 Cho\u0107 ja go lubi\u0119, z przyjemno\u015bci\u0105 dzi\u015b sobie w ko\u0144cu odpocz\u0119\u0142am po\u00a0festiwalu id\u0105c do Sali Kongresowej na koncert Nnenny Freelon. Ta urocza artystka nie jest jeszcze znana w Polsce, a ju\u017c, jak mo\u017cna si\u0119 przekona\u0107 tu, \u015bpiewa\u0142a z nie byle kim. Tu nie towarzyszy\u0142 jej tak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/51"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=51"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/51\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=51"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=51"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=51"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}