
{"id":5110,"date":"2015-08-06T23:09:34","date_gmt":"2015-08-06T21:09:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5110"},"modified":"2015-08-07T19:56:55","modified_gmt":"2015-08-07T17:56:55","slug":"there-is-no-business","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/08\/06\/there-is-no-business\/","title":{"rendered":"There is no business&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;<em>like show business<\/em>. \u017baden inny nie potrafi tak zniszczy\u0107 wielkiego talentu. Mo\u017ce troch\u0119 Was zdziwi, \u017ce pisz\u0119 tu o Amy Winehouse, o kt\u00f3rej film w\u0142a\u015bnie wchodzi do kin, ale pisuj\u0119 tu przecie\u017c czasem r\u00f3wnie\u017c o jazzie, a Amy by\u0142a w gruncie rzeczy \u015bpiewaczk\u0105 jazzow\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Tony Bennett, o kt\u00f3rym ona m\u00f3wi\u0142a jako o swoim idolu i z kt\u00f3rym pod koniec \u017cycia dokona\u0142a \u015bwietnych nagra\u0144, powiedzia\u0142 w\u0142a\u015bnie tak: Amy by\u0142a \u015bpiewaczk\u0105 jazzow\u0105, a \u015bpiewacy jazzowi nie chc\u0105 \u015bpiewa\u0107 dla 50 tys. os\u00f3b. Prawdopodobnie jedna z tych rzeczy, kt\u00f3re sta\u0142y si\u0119 przyczyn\u0105 jej \u015bmierci, to w\u0142a\u015bnie rozd\u017awi\u0119k charakteru jej sztuki (i osoby)\u00a0 z wkr\u0119ceniem jej w konieczno\u015b\u0107 wyst\u0119powania przed t\u0142umami i wydania w\u0142asnego \u017cycia na \u017cer paparazzich. W og\u00f3le \u017ceby co\u015b takiego przetrzyma\u0107, trzeba by\u0107 cz\u0142owiekiem z \u017celazobetonu, a nie &#8211; jak Amy o sobie mawia\u0142a &#8211; \u017cydowsk\u0105 dziewczynk\u0105 z p\u00f3\u0142nocnego Londynu.<\/p>\n<p>Film, wyre\u017cyserowany przez Asifa Kapadi\u0119, a sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z dokumentalnych i prywatnych film\u00f3w i zdj\u0119\u0107, pokazuje co\u015b, co odbywa\u0142o si\u0119 na oczach wszystkich, o czym niby wszyscy wiedzieli, ale robi wstrz\u0105saj\u0105ce wra\u017cenie (podobnie jak dokument sprzed lat o Elvisie Presleyu). Pokazuje jak na d\u0142oni, w jaki spos\u00f3b pogodna, ujmuj\u0105ca bezpo\u015brednio\u015bci\u0105 dziewczyna, kt\u00f3ra kocha \u015bpiewa\u0107 jazz i robi\u0105c to pokazuje wielk\u0105 indywidualno\u015b\u0107 (bardzo ciekawe jest jej stwierdzenie, \u017ce \u015bpiewaj\u0105c inspiruje si\u0119 raczej instrumentalistami), zmienia si\u0119 w przera\u017con\u0105 ofiar\u0119 narkotyk\u00f3w i alkoholu. Tak, to prawda, \u017ce przyczyni\u0142y si\u0119 te\u017c do tego osoby trzecie, \u017ce narkotyki zacz\u0119\u0142a bra\u0107 z ch\u0142opakiem, a potem m\u0119\u017cem Blake&#8217;iem Fielderem, \u017ce problemy osobowo\u015bciowe zacz\u0119\u0142a mie\u0107, gdy rozeszli si\u0119 jej rodzice (mia\u0142a 9 lat), \u017ce ojciec w p\u00f3\u017aniejszych latach bezczelnie si\u0119 na niej lansowa\u0142 i lekcewa\u017cy\u0142 jej problem alkoholowy, a matka, osoba zahukana, zlekcewa\u017cy\u0142a z kolei problem bulimii, o kt\u00f3rym c\u00f3rka powiedzia\u0142a jej sama.<\/p>\n<p>Jednak zastanowi\u0142y mnie w\u0142a\u015bnie te s\u0142owa o tym, \u017ce Amy by\u0142a w gruncie rzeczy rasow\u0105 \u015bpiewaczk\u0105 jazzow\u0105. Jej k\u0142opoty faktycznie zacz\u0119\u0142y si\u0119 pot\u0119gowa\u0107 w momencie, gdy przekroczy\u0142a t\u0119 dziedzin\u0119 i zapu\u015bci\u0142a si\u0119 w regiony popowe, co r\u00f3wnie\u017c okaza\u0142o si\u0119 tak udane, \u017ce sukces by\u0142 nieunikniony. Sukces \u015bpiewaczki jazzowej, zw\u0142aszcza dzi\u015b, gdy jazz sta\u0142 si\u0119 poniek\u0105d sztuk\u0105 elitarn\u0105, ma mniejszy kaliber i zdrowsze wymiary. Piosenkarka pop musi obcowa\u0107 z t\u0142umami. Amy tego nie chcia\u0142a. W filmie wyra\u017anie wida\u0107, \u017ce ca\u0142a sekwencja, kt\u00f3ra doprowadza w gruncie rzeczy do jej \u015bmierci, rozpoczyna si\u0119 w momencie, gdy dziewczyna zostaje wbrew swojej woli zmuszona do wyjazdu w tras\u0119 koncertow\u0105 &#8211; a ju\u017c wychodzi\u0142a na prost\u0105, ju\u017c mia\u0142a kolejne pomys\u0142y, o kt\u00f3rych opowiada\u0142a przyjacio\u0142om. Postawi\u0142a na swoim: zapi\u0142a si\u0119 tak, \u017ce nie za\u015bpiewa\u0142a ju\u017c na scenie niczego. Wida\u0107 w filmie koszmarny epizod z koncertu w Belgradzie, na wolnym powietrzu, gdzie przed estrad\u0105 stoj\u0105 nieprzebrane t\u0142umy, a Amy wychodzi i&#8230; nie \u015bpiewa. Zrobi\u0142a, jak chcia\u0142a, ale zap\u0142aci\u0142a za to najwy\u017csz\u0105 cen\u0119. Co by si\u0119 sta\u0142o, gdyby da\u0142o si\u0119 t\u0119 tras\u0119 odwo\u0142a\u0107? Nigdy ju\u017c si\u0119 nie dowiemy.<\/p>\n<p>Tony Bennett m\u00f3wi, \u017ce Amy powinno si\u0119 postawi\u0107 obok takich gwiazd jazzu, jak Bessie Smith czy Ella Fitzgerald (daj\u0105c te\u017c jakby do zrozumienia, \u017ce gdyby Amy zosta\u0142a przy jazzie, inaczej by jej \u017cycie wygl\u0105da\u0142o). Co prawda te dwie wielkie artystki r\u00f3wnie\u017c by\u0142y nieszcz\u0119\u015bliwe. Jednak w\u00f3wczas to jazz pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 muzyki popularnej, to on porywa\u0142 t\u0142umy. Nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce w\u00f3wczas jeszcze by\u0142y zupe\u0142nie inne czasy dla czarnosk\u00f3rych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy musieli wydobywa\u0107 si\u0119 ze spo\u0142ecznych do\u0142\u00f3w (przypomina si\u0119 kolejna filmowa biografia: o Rayu Charlesie), a na dodatek bywali z powrotem w do\u0142y spychani.<\/p>\n<p>Na film\u00a0 <em>Amy<\/em> z pewno\u015bci\u0105 warto i\u015b\u0107. Do\u0142uj\u0105cy, ale te\u017c pokazuj\u0105cy niezwyk\u0142\u0105 osobowo\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;like show business. \u017baden inny nie potrafi tak zniszczy\u0107 wielkiego talentu. Mo\u017ce troch\u0119 Was zdziwi, \u017ce pisz\u0119 tu o Amy Winehouse, o kt\u00f3rej film w\u0142a\u015bnie wchodzi do kin, ale pisuj\u0119 tu przecie\u017c czasem r\u00f3wnie\u017c o jazzie, a Amy by\u0142a w gruncie rzeczy \u015bpiewaczk\u0105 jazzow\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5110"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5110"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5110\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5116,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5110\/revisions\/5116"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5110"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5110"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5110"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}