
{"id":5118,"date":"2015-08-11T23:31:05","date_gmt":"2015-08-11T21:31:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5118"},"modified":"2015-08-11T23:31:42","modified_gmt":"2015-08-11T21:31:42","slug":"i-wreszcie-jest","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/08\/11\/i-wreszcie-jest\/","title":{"rendered":"I wreszcie jest!"},"content":{"rendered":"<p>A co jest? P\u0142yta Krystiana Zimermana z <em>Koncertem fortepianowym<\/em> Lutos\u0142awskiego, z Filharmonikami Berli\u0144skimi pod Rattlem. Tudzie\u017c z<em> II Symfoni\u0105<\/em>, ma si\u0119 rozumie\u0107 bez solisty.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>P\u0142ytk\u0119 dosta\u0142am dzi\u015b, przes\u0142ucha\u0142am na razie raz (pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wieczoru sp\u0119dzi\u0142am na najnowszym Allenie, niezbyt rewelacyjnym niestety) i na pewno s\u0142ucha\u0107 b\u0119d\u0119 jeszcze wiele razy. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie bardzo wiem, dlaczego to tak d\u0142ugo trwa\u0142o, pono\u0107 si\u0119 rozchodzi\u0142o o to, jaki utw\u00f3r ma towarzyszy\u0107 <em>Koncertowi<\/em>, ale przecie\u017c <em>II Symfonia<\/em> by\u0142a ju\u017c od dawna ustalona. No, mniejsza z tym, wa\u017cne, \u017ce ju\u017c jest.<\/p>\n<p>Obie rzeczy zosta\u0142y nagrane we wrze\u015bniu 2013 r., czyli wtedy, kiedy i ja przebywa\u0142am w Berlinie &#8211; <em>Koncert<\/em> jest nagraniem studyjnym, natomiast <em>II Symfonia<\/em> zosta\u0142a zarejestrowana na \u017cywo na koncercie, na kt\u00f3rym by\u0142am. Nie przepadam za ni\u0105 i cho\u0107 docenia\u0142am w\u00f3wczas wysi\u0142ki Rattle&#8217;a, by wykona\u0107 ten utw\u00f3r jak najpi\u0119kniej, i w\u00f3wczas <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/09\/08\/1000\/\">niespecjalnie mi si\u0119 on podoba\u0142<\/a>. Teraz, s\u0142uchaj\u0105c go z p\u0142yty, troch\u0119 zmieniam zdanie: Rattle nada\u0142 mu barw i blasku. Cho\u0107 jest to mo\u017ce najbardziej matematyczna i najmniej muzyczna z symfonii Lutos\u0142awskiego. <em>Pierwsza<\/em>, wiadomo, inna epoka, inny j\u0119zyk muzyczny. <em>Trzecia<\/em> &#8211; pi\u0119kno absolutne. <em>Czwarta<\/em> &#8211; pi\u0119kno i m\u0105dro\u015b\u0107. No, ale odrobin\u0119 si\u0119 chyba z <em>Drug\u0105<\/em> przeprosz\u0119, na pewno przynajmniej pos\u0142ucham jej zn\u00f3w. Rattle to jednak majster.<\/p>\n<p>Zimerman &#8211; co tu gada\u0107. Kto w tamtym jubileuszowym roku mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie by\u0107 na kt\u00f3rym\u015b z koncert\u00f3w, gdzie artysta pokazywa\u0142 swoj\u0105 najnowsz\u0105 interpretacj\u0119 i wr\u0119cz now\u0105 koncepcj\u0119 tego utworu, pami\u0119ta t\u0119 atmosfer\u0119 ogromnych emocji, ten gest, kiedy podczas <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/09\/23\/dla-lutoslawskiego-i-dla-nas\/\">owej szczeg\u00f3lnej powt\u00f3rki<\/a> po 25 latach w Filharmonii Narodowej, z innym dyrygentem tylko, niemal wstawa\u0142 z miejsca, w ka\u017cdym razie by\u0142y momenty obawy, \u017ce mo\u017ce z taboretu spa\u015b\u0107. Ale nie spad\u0142, za to patrzenie na\u0144 podnosi\u0142o jeszcze temperatur\u0119 wieczoru. Na nagraniu jednak bardziej si\u0119 te\u017c zwraca uwag\u0119 na fragmenty delikatne, liryczne. B\u0119d\u0119 sobie jeszcze por\u00f3wnywa\u0107 to nagranie z poprzednim, sprzed 25 lat w\u0142a\u015bnie, kt\u00f3re jaki\u015b czas temu wygrzeba\u0142am czekaj\u0105c na nowe.<\/p>\n<p>No i cieszmy si\u0119 z wydarzenia, bo nie wiadomo, czy nasz pianista jeszcze kiedy\u015b b\u0119dzie chcia\u0142 nagra\u0107 jak\u0105\u015b p\u0142yt\u0119. T\u0119 &#8211; zrobi\u0142 dla Lutos\u0142awskiego. Poprzedni\u0105 &#8211; dla Bacewicz. Nie wiem, dla kogo m\u00f3g\u0142by jeszcze mie\u0107 motywacj\u0119, bo przecie\u017c na sam\u0105 spraw\u0119 nagrywania p\u0142yt jego pogl\u0105dy znamy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A co jest? P\u0142yta Krystiana Zimermana z Koncertem fortepianowym Lutos\u0142awskiego, z Filharmonikami Berli\u0144skimi pod Rattlem. Tudzie\u017c z II Symfoni\u0105, ma si\u0119 rozumie\u0107 bez solisty.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5118"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5118"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5118\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5120,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5118\/revisions\/5120"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5118"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5118"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5118"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}