
{"id":5139,"date":"2015-08-19T22:52:58","date_gmt":"2015-08-19T20:52:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5139"},"modified":"2015-08-19T22:52:58","modified_gmt":"2015-08-19T20:52:58","slug":"partnerstwo-w-muzyce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/08\/19\/partnerstwo-w-muzyce\/","title":{"rendered":"Partnerstwo w muzyce"},"content":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce prof. Jerzy Marchwi\u0144ski, autor okre\u015blenia zastosowanego w powy\u017cszym tytule, ucieszy\u0142by si\u0119, gdyby by\u0142 na dzisiejszym koncercie Aleksandry Kuls i Marcina Koziaka.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>M\u0142odzi muzycy s\u0105 naprawd\u0119 wspaniale zgrani. I a\u017c mi\u0142o spojrze\u0107, jak s\u0142uchaj\u0105 si\u0119 i wyczuwaj\u0105 nawzajem, cho\u0107 skrzypaczka gra z bardzo m\u0142odzie\u0144cz\u0105 swobod\u0105, si\u0142\u0105 rzeczy wysuwaj\u0105c si\u0119 na pierwszy plan. Ale pianista nie jest akompaniatorem, cho\u0107 \u015bledzi ka\u017cdy jej gest muzyczny. Po prostu &#8211; wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105.<\/p>\n<p>Ola Kuls grywa te\u017c z innymi pianistami. Pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0119 dla firmy DUX, kt\u00f3ra ma nied\u0142ugo wyj\u015b\u0107, nagra\u0142a z c\u00f3rk\u0105 swojej pani profesor, Justyn\u0105 Danczowsk\u0105. A teraz w\u0142a\u015bnie ukaza\u0142a si\u0119 p\u0142yta z rejestracj\u0105 gali z okazji otwarcia Muzeum Historii \u017byd\u00f3w Polskich, na kt\u00f3rej solistka gra\u0142a <em>Koncert skrzypcowy<\/em> Ignatza Waghaltera. Zar\u00f3wno ten jej wyst\u0119p, jak te\u017c dzisiejszy czy na operowych Preludiach przedpremierowych, wynika z tego, \u017ce jej gr\u0119 polubi\u0142 dyrektor ChiJE Stanis\u0142aw Leszczy\u0144ski, no, a Marcin Koziak to przecie\u017c uczestnik ostatniego Konkursu Chopinowskiego. Dostali wi\u0119c od festiwalu zadanie: nauczy\u0107 si\u0119 <em>Sonaty<\/em> Ignacego Jana Paderewskiego.<\/p>\n<p>Nie jest to jaki\u015b wybitny utw\u00f3r; po prawdzie to dzie\u0142o m\u0142odzie\u0144cze, Paderewski pope\u0142ni\u0142 je maj\u0105c 22 lata. S\u0142ucha si\u0119 jednak mi\u0142o tych s\u0142owia\u0144skich, rozlewnych temat\u00f3w, cho\u0107 d\u0142u\u017cyzn jest tu niema\u0142o. Muzycy poradzili sobie jednak znakomicie z t\u0105 form\u0105 i my\u015bl\u0119, \u017ce dodali utworowi jako\u015bci. Maj\u0105 go nagra\u0107 &#8211; i bardzo dobrze. Dla uzupe\u0142nienia wsp\u00f3lnego programu zagrali jeszcze<em> Legend\u0119<\/em> i <em>Poloneza D-dur<\/em> Wieniawskiego i o ile pierwszy z tych utwor\u00f3w, cho\u0107 tak oklepany, zabrzmia\u0142 pi\u0119knie, nietuzinkowo, to pod koniec <em>Poloneza<\/em> wida\u0107 by\u0142o ju\u017c pewne zm\u0119czenie solistki. Za to m\u00f3g\u0142 zauroczy\u0107 bis &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=M_-z3J9WY50\"><em>Pie\u015b\u0144 kurpiowska<\/em><\/a> Szymanowskiego.<\/p>\n<p>To by\u0142a druga cz\u0119\u015b\u0107 dzisiejszego koncertu. W pierwszej pokaza\u0142 si\u0119 sam Marcin Koziak, ambitnie wykonuj\u0105c ca\u0142y pierwszy zeszyt <em>Preludi\u00f3w<\/em> Debussy&#8217;ego. Nie wiem, czy mo\u017ce brzmia\u0142o to tak z mojego VIII rz\u0119du po\u015brodku, ale w tych cichszych, spokojniejszych preludiach, jak <em>Voiles<\/em> czy <em>La cathedrale engloutie<\/em>, odnosi\u0142am wra\u017cenie, \u017ce pianista troch\u0119 nadu\u017cywa lewego peda\u0142u &#8211; ca\u0142o\u015b\u0107 wydawa\u0142a mi si\u0119 zbyt cicha i ma\u0142o zr\u00f3\u017cnicowana. Natomiast w preludiach bardziej charakterystycznych, jak <em>Le danse de Puck<\/em> czy <em>Minstrels<\/em>, ich nastr\u00f3j zosta\u0142 o wiele lepiej wydobyty. Og\u00f3lnie jednak wra\u017cenia pozytywne. Dawno nie s\u0142ysza\u0142am go solo; rozwin\u0105\u0142 si\u0119 od tego czasu i to na pewno nie jest jego ostatnie s\u0142owo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce prof. Jerzy Marchwi\u0144ski, autor okre\u015blenia zastosowanego w powy\u017cszym tytule, ucieszy\u0142by si\u0119, gdyby by\u0142 na dzisiejszym koncercie Aleksandry Kuls i Marcina Koziaka.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5139"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5139"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5139\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5140,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5139\/revisions\/5140"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5139"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5139"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5139"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}