
{"id":514,"date":"2010-06-20T02:52:39","date_gmt":"2010-06-20T00:52:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=514"},"modified":"2010-06-20T02:52:39","modified_gmt":"2010-06-20T00:52:39","slug":"anderszewski-w-czterech-kontekstach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/06\/20\/anderszewski-w-czterech-kontekstach\/","title":{"rendered":"Anderszewski w czterech kontekstach"},"content":{"rendered":"<p>Sobotni koncert w Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej by\u0142 prze\u017cyciem jedynym w swoim rodzaju. Szkoda wielka, \u017ce na sali by\u0142o wiele wolnych miejsc; za granic\u0105 zapewne ludzie by si\u0119 zje\u017cd\u017cali, \u017ceby takie wydarzenie zobaczy\u0107: cztery kreacje, z kt\u00f3rych wszystkie\u00a0\u0142\u0105czy\u0142a osoba pianisty. Anderszewski m\u00f3wi, \u017ce co jaki\u015b czas powtarzaj\u0105 ten program w r\u00f3\u017cnych konfiguracjach, czasem z jak\u0105\u015b zmienn\u0105 sk\u0142adow\u0105 (np. z innym skrzypkiem, czy z innym utworem, np. Jan\u00e1\u010dka) &#8211; i zawsze chwyta. Chwyci\u0142o i nas.<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od utworu solowego. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce <em>6 St\u00fccke in kanonischer Form<\/em>\u00a0op. 56 Schumanna, te same, kt\u00f3re zagra\u0142 <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=464\">w lutym w Warszawie<\/a>, s\u0105 r\u00f3wnie znakomitym utworem na pocz\u0105tek, jak na kontynuacj\u0119 Bacha. To wykonanie zreszt\u0105 by\u0142o chyba jeszcze lepsze i g\u0142\u0119bsze od warszawskiego. Nadal odrealnione, ale nie w stron\u0119 snu, tylko jakiego\u015b mistycyzmu, bo ja wiem? Tym razem pobrzmiewa\u0142o mi to nie tylko Bachem, ale i p\u00f3\u017anymi bagatelami Beethovena, kt\u00f3re te\u017c s\u0105 jakby spojrzeniem na drug\u0105 stron\u0119, spowolnieniem czasu, oderwaniem od rzeczywisto\u015bci&#8230; Ach, chcia\u0142oby si\u0119 mie\u0107 nagranie i wci\u0105\u017c do niego wraca\u0107. Pomy\u015ble\u0107, \u017ce w wykonaniu organowym utw\u00f3r ten wydaje si\u0119 tylko dziwacznym przyczynkiem&#8230;<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej zagrali z siostr\u0105 Dorot\u0105 <em>Mity<\/em>. Doroty nie s\u0142ysza\u0142am jeszcze dawniej ni\u017c Piotra i ciesz\u0119\u00a0si\u0119, \u017ce by\u0142a okazja. Ona ma chyba dusz\u0119 bardziej romantyczn\u0105 ni\u017c brat, w ka\u017cdym razie \u015bpiewa\u0142a na skrzypcach, a jego chyba ponosi\u0142o, zw\u0142aszcza w ostatniej cz\u0119\u015bci cyklu (<em>Driady i Pan).<\/em><\/p>\n<p>Bardziej romantyczny jest te\u017c znakomity altowiolista Krzysztof Chorzelski (cz\u0142onek Belcea Quartet), ale te\u017c zagrali dzie\u0142o romantyczne &#8211; <em>M\u00e4rchenbilder <\/em>Schumanna. Tu i Anderszewski z\u0142agodnia\u0142, razem snuli opowie\u015b\u0107, a prawdziwa bajka by\u0142a na zako\u0144czenie &#8211; wyciszenie, narracja na granicy ciszy. Prawie nies\u0142yszalna, ale trudno by\u0142o si\u0119 z ni\u0105 rozsta\u0107.<\/p>\n<p>Wreszcie zn\u00f3w Szymanowski &#8211; <em>Pie\u015bni ksi\u0119\u017cniczki z ba\u015bni<\/em>. Tu zab\u0142ysn\u0119\u0142a Iwona Sobotka. Jak tu wspomina\u0142am kiedy\u015b, \u017ce nie lubi\u0119 jej interpretacji pie\u015bni Chopina, tak uwa\u017cam, \u017ce\u00a0Szymanowskiego, a zw\u0142aszcza w\u0142a\u015bnie ten cykl, wykonuje wspaniale &#8211; ukazuje w pe\u0142ni walory i mo\u017cliwo\u015bci swego g\u0142osu. Anderszewski w\u0142a\u015bciwie kontrapunktuje z t\u0105 histori\u0105, opowiada rzecz, kt\u00f3ra wsp\u00f3\u0142gra, ale jest jakby o czym\u015b innym &#8211; w og\u00f3le wydobywa z tej partii fortepianowej co\u015b zupe\u0142nie nowego, czego zwykle si\u0119 nie s\u0142yszy: zaczynamy zwraca\u0107 uwag\u0119 na obsesyjno-senny zwrot we wst\u0119pie do pierwszej pie\u015bni czy na wst\u0119p do bodaj przedostatniej, stanowi\u0105cy niemal osobn\u0105 form\u0119. Jakby dwie kreacje z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 na jedn\u0105, co robi\u0142o mo\u017ce nawet wi\u0119ksze wra\u017cenie ni\u017c gdyby pianista by\u0142 &#8222;s\u0142ug\u0105 i podn\u00f3\u017ckiem&#8221; \u015bpiewaczki. Powsta\u0142o co\u015b ogromnie intensywnego, po czym napi\u0119cie &#8211; jak wspomina\u0142am pod poprzednim wpisem &#8211; nie by\u0142o w stanie szybko opa\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sobotni koncert w Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej by\u0142 prze\u017cyciem jedynym w swoim rodzaju. Szkoda wielka, \u017ce na sali by\u0142o wiele wolnych miejsc; za granic\u0105 zapewne ludzie by si\u0119 zje\u017cd\u017cali, \u017ceby takie wydarzenie zobaczy\u0107: cztery kreacje, z kt\u00f3rych wszystkie\u00a0\u0142\u0105czy\u0142a osoba pianisty. Anderszewski m\u00f3wi, \u017ce co jaki\u015b czas powtarzaj\u0105 ten program w r\u00f3\u017cnych konfiguracjach, czasem z jak\u0105\u015b zmienn\u0105 sk\u0142adow\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/514"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=514"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/514\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=514"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=514"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=514"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}