
{"id":5168,"date":"2015-08-30T01:09:57","date_gmt":"2015-08-29T23:09:57","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5168"},"modified":"2015-08-30T13:56:10","modified_gmt":"2015-08-30T11:56:10","slug":"kinga-zygma-1957-2015","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/08\/30\/kinga-zygma-1957-2015\/","title":{"rendered":"Kinga Zygma (1957-2015)"},"content":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 po po\u0142udniu w Viersen w Nadrenii-Westfalii odesz\u0142a od nas wielka przyjaci\u00f3\u0142ka tego blogu, wielu naszych blogowicz\u00f3w, moja &#8211; i w og\u00f3le ludzi, zwierz\u0105t, \u015bwiata. By\u0142a osob\u0105 wyj\u0105tkow\u0105, m\u0105drym, dobrym i utalentowanym Cz\u0142owiekiem. W internecie podpisywa\u0142a si\u0119 imieniem swojego pieska &#8211; <strong>Bobik<\/strong>.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Kiedy zaczyna\u0142a swoj\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119 w sieci &#8211; a pierwszym jej aktywnym miejscem by\u0142y blogi &#8222;Polityki&#8221;, poza moim &#8211; Owczarka Podhala\u0144skiego i Piotra Adamczewskiego &#8211; prawdziwy Bobik by\u0142 jeszcze szczeniakiem. Taka metafora w\u0142asnej postaci bardzo jej pasowa\u0142a, bo szczeniak to kto\u015b wiecznie zdziwiony \u015bwiatem, ale otwarty na nowe doznania, kto\u015b, kto kocha si\u0119 bawi\u0107 &#8211; no i, jak to pies, przywi\u0105zuje si\u0119 i jest wierny, &#8222;do ludzi&#8221;. <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2008\/01\/18\/diabel-w-muzyce\/#comment-9928\">Pierwsze szczekni\u0119cie<\/a> blogowego<strong> Bobika<\/strong> rozleg\u0142o si\u0119 troch\u0119 ponad p\u00f3\u0142 roku od zainicjowania przeze mnie tego blogu (przezwanego p\u00f3\u017aniej Dywanem). Od tego czasu <strong>Bobik<\/strong> towarzyszy\u0142 nam dowcipnymi komentarzami, cz\u0119sto wierszykami. W tych czasach byli\u015bmy na blogu bardzo rozwierszykowani i <strong>Bobik<\/strong> trafi\u0142 do swojego naturalnego \u015brodowiska.<\/p>\n<p>Bo talent do wierszyk\u00f3w mia\u0142 zupe\u0142nie nies\u0142ychany. Na blogu muzycznym nale\u017cy powiedzie\u0107, \u017ce wynika\u0142 on r\u00f3wnie\u017c z muzykalno\u015bci i poczucia rytmu. Ile razy np. pojawia\u0142 si\u0119 wierszyk, kt\u00f3ry mia\u0142 by\u0107 pod\u0142o\u017cony pod jaki\u015b utw\u00f3r, wszystko si\u0119 idealnie zgadza\u0142o. Mimo i\u017c <strong>Bobik<\/strong> deklarowa\u0142, \u017ce nie zna si\u0119 na muzyce, to przecie\u017c taka zgodno\u015b\u0107 musia\u0142a \u015bwiadczy\u0107 o znakomitej jej znajomo\u015bci (o czym \u015bwiadcz\u0105 cho\u0107by fragmenty jej autorstwa z naszej rozkosznej g\u0142upawki pt. opera chopinowska; oto <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2010\/01\/14\/strumyk-lubi-w-dolinie\/#comment-57327\">przyk\u0142ad<\/a>). W dawniejszych jednak czasach przysz\u0142y <strong>Bobik<\/strong> pisa\u0142 wiersze naprawd\u0119 powa\u017cne, wyda\u0142 <a href=\"http:\/\/wowil.coldlight.pl\/kinga\/\">kilka tomik\u00f3w <\/a>pi\u0119knych wierszy, zadebiutowa\u0142 maj\u0105c zaledwie dwadzie\u015bcia par\u0119 lat.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej tu pokazywa\u0142 si\u0119 rzadziej, poniewa\u017c coraz wi\u0119cej czasu zajmowa\u0142o mu prowadzenie <a href=\"http:\/\/www.blog-bobika.eu\/\">w\u0142asnego blogu<\/a> zwanego Koszyczkiem. A sta\u0142 si\u0119 on zjawiskiem niezwyk\u0142ym. M\u00f3wi\u0142o si\u0119 tam o wszystkim, na weso\u0142o i na bardzo powa\u017cnie. O polityce, o \u015bwiecie, o duperelkach, o \u017cyciu w og\u00f3le. W tym ciep\u0142ym miejscu <strong>Bobik<\/strong> odgrywa\u0142 rol\u0119 &#8211; jak to nazywa\u0142 &#8211; o\u015bwieconego Psatrapy, moderuj\u0105c dyskusj\u0119, przedstawiaj\u0105c g\u0142os rozs\u0105dku, patrz\u0105c z r\u00f3\u017cnych stron, rozsiewaj\u0105c swoje pyszne poczucie humoru. A jego wpisy by\u0142y albo satyrycznymi wierszami, albo filozoficznymi przypowiastkami, cienkimi i dowcipnymi, ale zawsze nosz\u0105cymi wyrazisty mora\u0142.<\/p>\n<p>To o m\u0105dro\u015bci, ale wspomnia\u0142am te\u017c o tym, \u017ce Kinga by\u0142a cz\u0142owiekiem dobrym. W \u017cyciu codziennym jej prac\u0105 by\u0142o zajmowanie si\u0119 uchod\u017acami, co w Niemczech od dawna jest problemem, a u nas zapewne te\u017c b\u0119dzie. Ile\u017c mog\u0142aby nauczy\u0107 tych, co b\u0119d\u0105 tym si\u0119 zajmowa\u0107 w Polsce&#8230; Jej empatia i otwarcie sprawia\u0142o, \u017ce zaprzyja\u017ania\u0142a si\u0119 ze swoimi podopiecznymi, a oni zapraszali j\u0105 nawet na swoje \u015bwi\u0119ta. Marzeniem Kingi, spe\u0142nionym raz, ale na kr\u00f3tko, by\u0142a te\u017c praca z m\u0142odzie\u017c\u0105 szkoln\u0105 w dziedzinie edukacji kulturalnej &#8211; mia\u0142a \u015bwietne pomys\u0142y programowe; niestety nie uda\u0142o si\u0119 jej tej pracy kontynuowa\u0107. \u015alad zdj\u0119ciowy w internecie zosta\u0142 <a href=\"http:\/\/www.kujuki-mg.de\/portals\/1\/mediauploads\/k-dsc02283.jpg\">tutaj<\/a> (Kinga druga od prawej).<\/p>\n<p>W ostatnich latach skupi\u0142a si\u0119 bardzo na Koszyczku, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 wr\u0119cz instytucj\u0105. A czas jej choroby sta\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c czym\u015b wyj\u0105tkowym. W ostatnich dniach ca\u0142kowicie \u015bwiadomie zainicjowa\u0142a z nami, swoimi blogowiczami, swoisty eksperyment socjologiczny, o kt\u00f3rym jeszcze w \u015brod\u0119 m\u00f3wi\u0142a <a href=\"http:\/\/www.blog-bobika.eu\/?p=2304&amp;cpage=2#comment-607173\">tak<\/a>. I okaza\u0142o si\u0119 po raz kolejny, \u017ce internet jest globaln\u0105 wiosk\u0105, \u017ce tak, jak kiedy\u015b na prawdziwych wioskach odchodzi\u0142o si\u0119 b\u0119d\u0105c \u017cegnanym przez spo\u0142eczno\u015b\u0107, tak mo\u017ce by\u0107 i dzi\u015b. Towarzyszyli\u015bmy Kindze do ko\u0144ca, by\u0142o to bardzo trudne, ale byli\u015bmy razem.<\/p>\n<p>Ja osobi\u015bcie mam wiele pi\u0119knych wspomnie\u0144 wielu naszych spotka\u0144 w realu w Krakowie, Duesseldorfie, Londynie, Brukseli&#8230; Par\u0119 wi\u0119c obrazk\u00f3w. <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2008\/07\/25\/a-w-krakowie\/\">Tutaj<\/a> pisa\u0142am o naszym pierwszym krakowskim spotkaniu. Z tego samego spotkania pochodzi <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/Kinga#slideshow\/6188552595257269634\">to zdj\u0119cie<\/a>. <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/Kinga#slideshow\/6188552610536117170\">To jest<\/a> z p\u00f3\u017aniejszego spotkania, tak\u017ce krakowskiego. A tu, na lotnisku w Duesseldorfie, &#8222;trzej przyjaciele z boiska&#8221;: <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/Kinga#slideshow\/6188552650986723378\">od prawej Kinga, Bobik i ja<\/a>.<\/p>\n<p>Tak bardzo smutno&#8230;<\/p>\n<p>PS. Kinga, wielbicielka jazzu we wszelkiej postaci (cho\u0107 Miles zawsze by\u0142 <a href=\"http:\/\/www.wowil.coldlight.pl\/kinga\/dom.php?tomik=czary&amp;wiersz=8\">na pierwszym miejscu<\/a>), <a href=\"http:\/\/www.blog-bobika.eu\/?p=238&amp;cpage=1#comment-29327\">mawia\u0142a<\/a>, \u017ce chcia\u0142aby mie\u0107 pogrzeb nowoorlea\u0144ski. Troch\u0119 wi\u0119c <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=krJW2qMVv4M\">autentyku<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 po po\u0142udniu w Viersen w Nadrenii-Westfalii odesz\u0142a od nas wielka przyjaci\u00f3\u0142ka tego blogu, wielu naszych blogowicz\u00f3w, moja &#8211; i w og\u00f3le ludzi, zwierz\u0105t, \u015bwiata. By\u0142a osob\u0105 wyj\u0105tkow\u0105, m\u0105drym, dobrym i utalentowanym Cz\u0142owiekiem. W internecie podpisywa\u0142a si\u0119 imieniem swojego pieska &#8211; Bobik.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5168"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5168"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5168\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5178,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5168\/revisions\/5178"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5168"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5168"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5168"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}