
{"id":517,"date":"2010-06-26T20:36:53","date_gmt":"2010-06-26T18:36:53","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=517"},"modified":"2010-06-26T20:36:53","modified_gmt":"2010-06-26T18:36:53","slug":"dame-kiri","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/06\/26\/dame-kiri\/","title":{"rendered":"Dame Kiri"},"content":{"rendered":"<p>W pi\u0105tek konkurowa\u0142o ze sob\u0105\u00a0kilka wydarze\u0144 w r\u00f3\u017cnych miastach. Dla mnie wyb\u00f3r by\u0142 stosunkowo \u0142atwy. W Operze Narodowej odby\u0142a si\u0119 premiera baletowa, ale na ten spektakl mog\u0119 &#8211; i id\u0119 &#8211; jutro. Pozna\u0144ski Teatr Wielki przygotowywa\u0142 <em>Cyganeri\u0119<\/em> w Starej Gazowni, co mog\u0142o by\u0107 nawet ciekawe, ale g\u0142osy, jakie mnie dobiega\u0142y na temat pomys\u0142\u00f3w re\u017cyserki, debiutuj\u0105cej w operze Agaty Dudy-Gracz, zniech\u0119ca\u0142y do udania si\u0119 tam\u017ce, zw\u0142aszcza gdy us\u0142ysza\u0142am, \u017ce Gabriel Chmura trzasn\u0105\u0142 drzwiami i odm\u00f3wi\u0142 dyrygowania tej produkcji, a w jego gust wierz\u0119. No i w \u0142\u00f3dzkim teatrze &#8211; Kiri Te Kanawa, kt\u00f3ra oficjalnie zako\u0144czy\u0142a karier\u0119 sze\u015b\u0107 lat temu (maj\u0105c 60 lat), ale czasem jeszcze wyst\u0119puje na recitalach. Zawsze j\u0105 uwielbia\u0142am, wi\u0119c postanowi\u0142am jednak si\u0119 uda\u0107, cho\u0107 troch\u0119 z dusz\u0105 na ramieniu. Jacek Marczy\u0144ski, z kt\u00f3rym (i z prowadz\u0105c\u0105 R\u00f3\u017c\u0105 \u015awiatczy\u0144sk\u0105) gaw\u0119dzili\u015bmy kilka dni temu w &#8222;Sezonie na Dw\u00f3jk\u0119&#8221;, wyzna\u0142, \u017ce si\u0119 boi i dlatego nie jedzie &#8211; ciekaw by\u0142 zreszt\u0105 <em>Cyganerii<\/em> (a ja teraz jestem ciekawa, co napisze &#8211; na Trubadurze <a href=\"http:\/\/www.trubadur.pl\/cgi-bin\/725917\/ikonboard.cgi?s=3d722e49591a9b39ae9cd85a51d2c529;act=ST;f=2;t=581;st=390\">by\u0142o ju\u017c ostro<\/a>).<\/p>\n<p>Ja ba\u0142am si\u0119 mniej, znaj\u0105c niezwyk\u0142\u0105 inteligencj\u0119 wokaln\u0105 Kiri. By\u0142am ju\u017c na takich kilku koncertach \u015bpiewaczek na oficjalnej emeryturze, kt\u00f3re jednak by\u0142y wielkim prze\u017cyciem w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na klas\u0119 wokalistki (bo najcz\u0119\u015bciej to by\u0142y panie) &#8211; pami\u0119tam np. wzruszaj\u0105ce wyst\u0119py Victorii de Los Angeles czy Christy Ludwig na Wratislavii lub Teresy Berganzy w Filharmonii Narodowej. To by\u0142y prawdziwe pokazy, na czym polega sztuka \u015bpiewu. Z drugiej strony z koncertu Jessye Norman w Krakowie (par\u0119 lat temu) wysz\u0142am przed przerw\u0105, bo stresowa\u0142o mnie, \u017ce \u017cadna nuta nie by\u0142a czysta, za\u015b z powodu jako\u015bci d\u017awi\u0119ku\u00a0przykro mi by\u0142o kilka lat temu s\u0142ucha\u0107 Barbary Hendricks i powiedzia\u0142am sobie wtedy, \u017ce wi\u0119cej na jej koncert nie p\u00f3jd\u0119 (nie posz\u0142am wi\u0119c i na wyst\u0119p na Chopin Open). To mnie jednak nie zdziwi\u0142o, bo moim zdaniem \u017cadna z tych dw\u00f3ch \u015bpiewaczek nie wykazywa\u0142a i wcze\u015bniej ol\u015bniewaj\u0105cej techniki, dzia\u0142aj\u0105c jedynie barw\u0105 g\u0142osu (u Hendricks zreszt\u0105 zawsze mi przeszkadza\u0142a jej &#8222;groszkowa&#8221; wibracja).<\/p>\n<p>Kiri by\u0142a inna, wi\u0119c i teraz jest inna. Ale fakt, \u017ce ju\u017c nie \u015bpiewa na co dzie\u0144, oczywi\u015bcie ma wp\u0142yw na to, co pokazuje na rzadkich do\u015b\u0107 recitalach. Ostatnio po koncercie Edity Gruberovej (m\u0142odszej o dwa lata, ale wci\u0105\u017c prowadz\u0105cej intensywn\u0105 karier\u0119 sceniczn\u0105) opisywa\u0142am tu, jak to siedz\u0105c w czwartym rz\u0119dzie czu\u0142am si\u0119\u00a0przyt\u0142oczona jej silnym g\u0142osem. Na koncercie Kiri siedzia\u0142am w pi\u0105tym rz\u0119dzie, ale takiego &#8222;niebezpiecze\u0144stwa&#8221; nie by\u0142o (to zreszt\u0105 zawsze by\u0142 inny typ g\u0142osu). Kiri dobra\u0142a zreszt\u0105 repertuar bardzo m\u0105drze: nieg\u0142o\u015bny, nieszybki, stawiaj\u0105cy raczej na wyraz muzyczny ni\u017c na wirtuozeri\u0119. Wida\u0107 by\u0142o, jak bardzo trzyma g\u0142os na wodzy, jak si\u0119 stara, \u017ceby za bardzo nie otwiera\u0107 gard\u0142a z obawy o nie\u0142adny d\u017awi\u0119k. To oczywi\u015bcie wywo\u0142ywa\u0142o smutne refleksje, gdy si\u0119 wspomnia\u0142o, jak cudowny, porywaj\u0105cy by\u0142 swego czasu ten g\u0142os. Chocia\u017cby w za\u015bpiewanej solo na ostatni bis maoryskiej pie\u015bni <em>Pokarekare Ana<\/em>, kt\u00f3r\u0105 wczoraj\u00a0wykona\u0142a gdzie\u015b o kwart\u0119 ni\u017cej ni\u017c <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=_MwiwQBdsgI\">tutaj<\/a>.\u00a0A <em>O mio babbino caro<\/em> te\u017c nie brzmia\u0142o tak, jak <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=8FK3D6FUV5M&amp;feature=related\">tutaj<\/a>, bardziej ju\u017c <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=dKXWLwTOejs&amp;feature=related\">tak<\/a>. Image ma Kiri teraz w\u0142a\u015bnie taki, jak w tym ostatnim linku: w\u0142osy na blond, kr\u00f3tko obci\u0119te (jedno i drugie odm\u0142adza). Wygl\u0105da pi\u0119knie. Ubrana te\u017c by\u0142a pi\u0119knie. W pierwszej cz\u0119\u015bci w turkusy &#8211; suknia, a na niej szeroki p\u0142aszcz ze stoj\u0105cym ko\u0142nierzem, z czarnym spodem. W drugiej, bardziej rozrywkowej po\u0142owie koncertu artystka przywdzia\u0142a czarn\u0105 sukni\u0119 z naszytymi r\u00f3\u017cnobarwnymi cekinami i dekoltem ods\u0142aniaj\u0105cym ramiona i otoczonym czarnymi &#8222;pi\u00f3rami&#8221; (to nie by\u0142y oczywi\u015bcie prawdziwe pi\u00f3ra, tylko jakie\u015b wst\u0105\u017cki).<\/p>\n<p>Co do programu, zacz\u0119\u0142a od Mozarta: arii <em>Vado, ma dove?<\/em>, potem by\u0142o\u00a0<em>Se altro che lagrime<\/em> z <em>La clemenza di Tito<\/em>, wreszcie s\u0142ynne <em>Ach, ich f\u00fchl&#8217;s<\/em> &#8211; lament Paminy. Po orkiestrowym intermezzu z <em>Capriccia<\/em> Richarda Straussa za\u015bpiewa\u0142a trzy jego pie\u015bni: Morgen! op. 27 nr 4, <em>St\u00e4ndchen<\/em> op. 17 nr 2 i <em>C\u00e4cilie op. 27 nr 2.<\/em><\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci by\u0142y trzy urocze pie\u015bni z Owernii Josepha Cantaloube, <em>Wokaliza<\/em> Rachmaninowa i na koniec Gershwin: <em>Summertime<\/em> oraz <em>By Strauss<\/em> (pod koniec sobie troch\u0119 podta\u0144cowa\u0142a, z wielkim wdzi\u0119kiem). Kiri z upodobaniem \u015bpiewa\u0142a repertuar musicalowy, odpowiadaj\u0105cy jej poczuciu humoru. No i na koniec trzy bisy.<\/p>\n<p>To by\u0142a przede wszystkim przyjemno\u015b\u0107 obcowania z wielk\u0105 osobowo\u015bci\u0105 i klas\u0105. Te kilka nut &#8222;pod d\u017awi\u0119kiem&#8221; da si\u0119 w tym kontek\u015bcie wybaczy\u0107. A orkiestra, c\u00f3\u017c&#8230; Jak z\u0142o\u015bliwie powiedzia\u0142 m\u00f3j przyjaciel siedz\u0105cy obok, oni dobrze graj\u0105 tylko to, co ju\u017c znaj\u0105. No i faktycznie, najlepiej wypad\u0142a uwertura do <em>Kandyda<\/em> Bernsteina, kt\u00f3ry by\u0142 w tym teatrze wystawiany.\u00a0Solistka powiedzia\u0142a pod koniec kilka mi\u0142ych s\u0142\u00f3w o orkiestrze, swoje kwiaty rozda\u0142a te\u017c koncertmistrzom. No, pani z klas\u0105. Po prostu Dame Kiri.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pi\u0105tek konkurowa\u0142o ze sob\u0105\u00a0kilka wydarze\u0144 w r\u00f3\u017cnych miastach. Dla mnie wyb\u00f3r by\u0142 stosunkowo \u0142atwy. W Operze Narodowej odby\u0142a si\u0119 premiera baletowa, ale na ten spektakl mog\u0119 &#8211; i id\u0119 &#8211; jutro. Pozna\u0144ski Teatr Wielki przygotowywa\u0142 Cyganeri\u0119 w Starej Gazowni, co mog\u0142o by\u0107 nawet ciekawe, ale g\u0142osy, jakie mnie dobiega\u0142y na temat pomys\u0142\u00f3w re\u017cyserki, debiutuj\u0105cej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/517"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=517"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/517\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=517"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=517"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=517"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}