
{"id":5193,"date":"2015-09-07T01:07:55","date_gmt":"2015-09-06T23:07:55","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5193"},"modified":"2015-09-07T01:07:55","modified_gmt":"2015-09-06T23:07:55","slug":"wspomnienie-sprzed-pol-wieku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/09\/07\/wspomnienie-sprzed-pol-wieku\/","title":{"rendered":"Wspomnienie sprzed p\u00f3\u0142 wieku"},"content":{"rendered":"<p>Jubileuszowa, 50. Wratislavia Cantans rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 powt\u00f3rzeniem programu, kt\u00f3ry zosta\u0142 wykonany 14 sierpnia 1966 r. we wroc\u0142awskim Du\u017cym Studiu Polskiego Radia. Ale w jak\u017ce innych warunkach.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pocz\u0105wszy od faktu, \u017ce w Sali G\u0142\u00f3wnej NFM mie\u015bci si\u0119 prawie cztery razy wi\u0119ksza publiczno\u015b\u0107 ni\u017c w owym studiu, a sko\u0144czywszy na jako\u015bci d\u017awi\u0119ku, trzeba powiedzie\u0107, \u017ce to ju\u017c zupe\u0142nie inny \u015bwiat. Ale wizjonerstwo Andrzeja Markowskiego, tw\u00f3rcy Wratislavii, kt\u00f3rego imieniem na najbli\u017cszych obradach Rady Miasta Wroc\u0142awia ma zosta\u0107 nazwany ten festiwal, robi wra\u017cenie i dzi\u015b.<\/p>\n<p>Trzy wa\u017cne cechy tego programu, poza oczywi\u015bcie faktem, \u017ce we wszystkich jego punktach wyst\u0119puje ch\u00f3r, to: zestawienie muzyki dawnej ze wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 (w\u015br\u00f3d kt\u00f3rej by\u0142y i zupe\u0142ne \u015bwie\u017cynki, kt\u00f3re dzi\u015b ju\u017c jednak nabra\u0142y p\u00f3\u0142wiecznej patyny), przewaga muzyki polskiej oraz pokazanie kompozycji ma\u0142o znanych. Oczywi\u015bcie najwi\u0119cej zmieni\u0142o si\u0119 w dziedzinie wykonawstwa muzyki dawnej, a wi\u0119c wykonanie a cappella trzych\u00f3rowego <em>Magnificat<\/em> Miko\u0142aja Ziele\u0144skiego, jedynie z towarzyszeniem pozytywu (z kt\u00f3rym zreszt\u0105 przydarzy\u0142a si\u0119 niemi\u0142a przygoda, bo kto\u015b mu przed koncertem niespodziewanie przestawi\u0142 str\u00f3j i wysz\u0142y jakie\u015b straszne fa\u0142sze, ale szybko rzecz zosta\u0142a naprawiona), jest ju\u017c dzi\u015b anachroniczne. Obecnie g\u0142osy dublowane bywaj\u0105 przez instrumenty d\u0119te.<\/p>\n<p>Cantores Minores Wratislavienses, kt\u00f3rzy to za\u015bpiewali (pod batut\u0105 Piotra Karpety) &#8211; to by\u0142 pierwszy z trzech ch\u00f3r\u00f3w wyst\u0119puj\u0105cych tego wieczoru. Drugim by\u0142 oczywi\u015bcie Ch\u00f3r NFM pod dyrekcj\u0105 Agnieszki Frank\u00f3w-\u017belazny i jemu to przypad\u0142a najbardziej wsp\u00f3\u0142czesna cz\u0119\u015b\u0107 programu. <em>La espero<\/em>, esperancki hymn Andrzeja Koszewskiego z 1963 r., jest ponadczasowy &#8211; zawiera charakterystyczne cechy techniki ch\u00f3ralnej unowocze\u015bnionej przez kompozytora. <em>Cinq rechants<\/em>, cykl Oliviera Messiaena (1948), 50 lat temu by\u0142 chyba pierwszym wykonanym we Wroc\u0142awiu utworem tego kompozytora; w jego dzisiejszym wykonaniu brak\u0142o mi pewnego niepokoju i drapie\u017cno\u015bci, troch\u0119 to by\u0142o rozlaz\u0142e emocjonalnie. Cztery z <em>Pi\u0119ciu poemat\u00f3w Jeana Tardieu<\/em> Konstantego Regameya z 1962 r. wci\u0105\u017c robi\u0105 wra\u017cenie: poeta ten (a zarazem dramaturg oraz wieloletni radiowiec i teoretyk sztuki radiowej) stworzy\u0142 kilka sugestywnych miniatur dramatycznych, kt\u00f3re kompozytor ubra\u0142 w adekwatn\u0105 form\u0119. Z zestawu zaprezentowanego przed przerw\u0105 chyba najbardziej si\u0119 zestarza\u0142y <em>Psalmy Dawida<\/em> Krzysztofa Pendereckiego (w odr\u00f3\u017cnieniu od wielu innych jego utwor\u00f3w z nieco p\u00f3\u017aniejszych czas\u00f3w), ale i tak wol\u0119 je od tego, co s\u0142ysza\u0142am na inauguracji NFM.<\/p>\n<p>Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wype\u0142ni\u0142y <em>Wierchy<\/em> Artura Malawskiego. By\u0142 to dla Andrzeja Markowskiego pierwszy pedagog kompozycji, wi\u0119c ucze\u0144 zapragn\u0105\u0142 uhonorowa\u0107 mistrza w tak wa\u017cnym momencie. Ten balet-pantomima praktycznie przez dziesi\u0119ciolecia pozosta\u0142 niewykonany. W\u0142a\u015bciwie nic dziwnego, bo jest to utw\u00f3r z ducha <em>Harnasi\u00f3w<\/em> Szymanowskiego, a po co gra\u0107 co\u015b &#8222;z ducha&#8221;, je\u015bli mo\u017cna gra\u0107 orygina\u0142. <em>Harnasie<\/em> maj\u0105 wyrazist\u0105 form\u0119 dramatyczn\u0105, zawieraj\u0105 te\u017c cytaty z autentycznych pie\u015bni g\u00f3ralskich. W <em>Wierchach<\/em> uko\u0144czonych na pocz\u0105tku lat 50., opartych na g\u00f3ralskiej poezji Jana Mazura, takich cytat\u00f3w nie ma, ale j\u0119zyk muzyczny jest niemal \u017cywcem z Szymanowskiego, a nawet w poszczeg\u00f3lnych motywach zawieraj\u0105 si\u0119 aluzje do jego muzyki. Mimo wszystko przypomnie\u0107 ten utw\u00f3r by\u0142o warto, zw\u0142aszcza \u017ce pod wzgl\u0119dem warsztatowym jest \u015bwietnie napisany. W tym utworze, podobnie jak w ostatnim przed przerw\u0105 &#8211; <em>Psalmach Dawida<\/em>, za\u015bpiewa\u0142 trzeci na tym koncercie zesp\u00f3\u0142 wokalny: Ch\u00f3r Opery i Filharmonii Podlaskiej, a towarzyszy\u0142a mu Orkiestra NFM pod batut\u0105 swego obecnego szefa Benjamina Shwartza oraz troje znakomitych solist\u00f3w: Iwona Hossa, Tomasz Zag\u00f3rski i Jaros\u0142aw Br\u0119k.<\/p>\n<p>Wraz z przerw\u0105 licz\u0105c, koncert trwa\u0142 bite trzy godziny. By\u0107 mo\u017ce dzi\u015b m\u00f3g\u0142 wyda\u0107 si\u0119 troch\u0119 nu\u017c\u0105cy. 50 lat temu nie by\u0142 &#8211; \u015bwiadczy\u0142y o tym bisy. Ale my\u015bl\u0119, \u017ce i dzisiejsza publiczno\u015b\u0107 znalaz\u0142a w tym programie wiele rzeczy dla siebie nowych.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jubileuszowa, 50. Wratislavia Cantans rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 powt\u00f3rzeniem programu, kt\u00f3ry zosta\u0142 wykonany 14 sierpnia 1966 r. we wroc\u0142awskim Du\u017cym Studiu Polskiego Radia. Ale w jak\u017ce innych warunkach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5193"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5193"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5195,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5193\/revisions\/5195"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}