
{"id":5240,"date":"2015-09-28T00:15:34","date_gmt":"2015-09-27T22:15:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5240"},"modified":"2015-09-28T00:19:12","modified_gmt":"2015-09-27T22:19:12","slug":"co-z-tym-szalenstwem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/09\/28\/co-z-tym-szalenstwem\/","title":{"rendered":"Co z tym Szale\u0144stwem?"},"content":{"rendered":"<p>Ren\u00e9 Martin zmieni\u0142 koncepcj\u0119 festiwali La Folle Journ\u00e9e. Wcze\u015bniej poszczeg\u00f3lne edycje po\u015bwi\u0119cone by\u0142y konkretnemu kompozytorowi lub epoce. Teraz nagle zacz\u0105\u0142 wymy\u015bla\u0107 tematy-worki bez dna, dzi\u0119ki czemu na jednym festiwalu mo\u017cna by\u0142o ko\u0142o siebie us\u0142ysze\u0107 Bacha, P\u00e4rta, Haydna, Czajkowskiego i ma si\u0119 rozumie\u0107 Piazzoll\u0119. Czy to ma jaki\u015b sens?<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ren\u00e9 twierdzi, \u017ce ma, i \u017ce trzeba ju\u017c by\u0142o co\u015b w formule festiwali zmieni\u0107. Ale je\u015bli upiera\u0107 si\u0119 przy tytule <em>Pasje serca i duszy<\/em>, to mo\u017ce si\u0119 w tym worku zmie\u015bci\u0107 ka\u017cdy kot, bo kt\u00f3ra muzyka nie wyra\u017ca emocji? (No, chyba \u017ce pierwsze pr\u00f3by kompozycji <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=n0njBFLQSk8\">generowanych przez komputer<\/a>&#8230;) A \u017ce jeszcze sprytnie wymieniono tu &#8222;serce i dusz\u0119&#8221;, to i utwory religijne si\u0119 zmie\u015bci\u0142y. Postawmy wi\u0119c obok siebie <em>Pasj\u0119 wg \u015bw. Jana<\/em> P\u00e4rta i <em>II Symfoni\u0119<\/em> Rachmaninowa&#8230; Mo\u017ce wi\u0119cej sensu b\u0119dzie w tematach bardziej sprofilowanych, np. przysz\u0142a edycja ma si\u0119 odby\u0107 pod has\u0142em <em>Natura<\/em>. Te\u017c do\u015b\u0107 szeroko, ale jednak w pewnych granicach.<\/p>\n<p>Inna sprawa to przysz\u0142o\u015b\u0107 tego festiwalu u nas. Wci\u0105\u017c jest niezmiernie potrzebny, \u015bwiadczy o tym cho\u0107by zape\u0142niona na koncertach du\u017ca sala Opery Narodowej albo wykupywanie na pniu bilet\u00f3w na Smykofonie. Ale, jakby te potrzeby nie by\u0142y bardzo istotne, fundusze na festiwal z roku na rok si\u0119 kurcz\u0105. W tej sytuacji coraz bardziej rozwija si\u0119 nurt wyst\u0119p\u00f3w szkolnych. Ale o ile np. w Nantes szko\u0142y produkuj\u0105 si\u0119 tylko we wsp\u00f3lnej przestrzeni, tu wype\u0142niaj\u0105 ponadto du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 miejsc koncertowych. Nie by\u0142oby dobrze, gdyby Szalone Dni Muzyki sta\u0142y si\u0119 tylko Szalonymi Dniami Szk\u00f3\u0142 Muzycznych. Koncerty szkolne maj\u0105 szans\u0119 przyci\u0105gn\u0105\u0107 krewnych i znajomych uczni\u00f3w, ale przecie\u017c chodzi nam o szersz\u0105 publiczno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna zainteresowa\u0107 naprawd\u0119 wysokim poziomem. Troch\u0119 gwiazd musi jednak by\u0107.<\/p>\n<p>Dzi\u015b by\u0142am tylko na trzech koncertach kameralnych w Salach Redutowych, gdzie frekwencja nie by\u0142a zbyt wielka, a naprawd\u0119 szkoda. Rano z zespo\u0142em Arte dei Suonatori wyst\u0105pi\u0142a \u015bwietna kanadyjska sopranistka Stefanie True (nie mog\u0119 sobie przypomnie\u0107, gdzie j\u0105 najpierw s\u0142ysza\u0142am) w pasticcio z\u0142o\u017conym z fragment\u00f3w oper Purcella. Pi\u0119kny to g\u0142os, w sam raz do tej muzyki &#8211; jasny, krystalicznie czysty, odzwierciedlaj\u0105cy wszelkie emocje. Zesp\u00f3\u0142 te\u017c gra\u0142 bardzo intensywnie, napi\u0119cie sprawi\u0142o, \u017ce nikt nie o\u015bmieli\u0142 si\u0119 nawet klasn\u0105\u0107 mi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami. Arte dei Suonatori w ostatnich latach eksperymentuje; po zesz\u0142orocznym (dobrym) otwarciu Warszawskiej Jesieni w tym roku postawili na <a href=\"http:\/\/3x3festival.com\/\">do\u015b\u0107 dziwny projekt<\/a>. Zobaczymy.<\/p>\n<p>W przerwie zajrza\u0142am na wyst\u0119p gitarzysty Krzysztofa Meisingera ze smyczkami Sinfonii Varsovii. Ich wsp\u00f3lna p\u0142yta <em>Astor<\/em> (zawieraj\u0105ca wbrew tytu\u0142owi nie tylko dzie\u0142a Piazzolli) w\u0142a\u015bnie si\u0119 ukaza\u0142a. Cho\u0107 w gruncie rzeczy by\u0142 to program popularny, to w bardzo dobrym gatunku. Suita z utwor\u00f3w Piazzolli zosta\u0142a zaaran\u017cowana tak zr\u0119cznie, \u017ce trudno by\u0142o wyj\u015b\u0107 w \u015brodku. Ale musia\u0142am.<\/p>\n<p>H\u00e1ba Quartett ma do\u015b\u0107 <a href=\"http:\/\/www.haba-quartett.de\/en\/ueber-uns\/biografie\">niesamowit\u0105 histori\u0119<\/a>. Zaskoczy\u0142o mnie, \u017ce obecnie jest to zesp\u00f3\u0142 niemiecki i jest w nim ju\u017c tylko jeden Czech &#8211; altowiolista Peter Zelienka. To, jak r\u00f3wnie\u017c fakt, \u017ce by\u0142 on uczniem jednego z cz\u0142onk\u00f3w dawnego, czeskiego zespo\u0142u o tej nazwie, wystarczy\u0142o, by ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 &#8211; po latach nieistnienia &#8211; uznano. Pozostali to Chinka, Ormianin i Niemiec. Istne multikulti. Koncert wype\u0142ni\u0142y utwory: niemiecki (wczesny<em> Kwartet smyczkowy<\/em> Hindemitha) i czeski (<em>Z mojego \u017cycia<\/em> Smetany), oba znakomicie zagrane. Ale tym razem klaskano mi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami&#8230; A na bis by\u0142 fragment kwartetu patrona zespo\u0142u, kt\u00f3rego prawie si\u0119 nie grywa.<\/p>\n<p>M\u0142ody (29 lat) esto\u0144ski pianista Mikhel Poll b\u0119dzie r\u00f3wnie\u017c mia\u0142 za chwil\u0119 na naszym rynku p\u0142yt\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyda DUX. Dzi\u015b zaprezentowa\u0142 fragmenty materia\u0142u, absolutnie nietuzinkowego. Ju\u017c jego pierwsza p\u0142yta, wydana przez firm\u0119 Ondine, zawiera\u0142a niezwykle ciekawy program: kompozycje Ravela, Szostakowicza, Moso\u0142owa,Ligetiego i Heleny Tulve (mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 na jego <a href=\"http:\/\/www.mihkelpoll.com\/?go=video\">stronie<\/a>). Dzi\u015b zagra\u0142 utw\u00f3r swego rodaka <span class=\"st\">T\u00f5nu K\u00f5rvitsa <em>Hymn to the Invisible Wind-Kantele<\/em>, <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=fCDmHWSMS_E\"><em>Sonat\u0119 fis-moll<\/em> George&#8217;a Enescu<\/a> oraz cykl <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=deDOEqha8hg\"><em>Na swobodzie<\/em><\/a> Bart\u00f3ka. Przyznacie, \u017ce repertuar niecz\u0119sto spotykany, a na p\u0142ycie znajdzie si\u0119 jeszcze utw\u00f3r innego Esto\u0144czyka Erkki-Svena T\u00fc\u00fcra. I dob\u00f3r utwor\u00f3w, i pe\u0142ne pasji wykonanie bardzo zach\u0119caj\u0105 (mnie przynajmniej) do zapoznania si\u0119 z p\u0142yt\u0105, kiedy si\u0119 uka\u017ce.<br \/>\n<\/span><\/p>\n<p>Potem musia\u0142am si\u0119 urwa\u0107, \u017ceby pojecha\u0107 na Sask\u0105 K\u0119p\u0119 na spotkanie z Wand\u0105 Wi\u0142komirsk\u0105. By\u0142o ono w\u0142a\u015bciwie po\u017cegnaniem z artystk\u0105, kt\u00f3ra za nieca\u0142y miesi\u0105c zn\u00f3w opuszcza Polsk\u0119, by zamieszka\u0107 w Niemczech. Znaj\u0105c stan tutejszej s\u0142u\u017cby zdrowia, zw\u0142aszcza tej odnosz\u0105cej si\u0119 do ludzi starszych, trudno si\u0119 dziwi\u0107. Ale mimo to smutno. Cho\u0107 Maestra zapewnia, \u017ce b\u0119dzie do kraju wpada\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ren\u00e9 Martin zmieni\u0142 koncepcj\u0119 festiwali La Folle Journ\u00e9e. Wcze\u015bniej poszczeg\u00f3lne edycje po\u015bwi\u0119cone by\u0142y konkretnemu kompozytorowi lub epoce. Teraz nagle zacz\u0105\u0142 wymy\u015bla\u0107 tematy-worki bez dna, dzi\u0119ki czemu na jednym festiwalu mo\u017cna by\u0142o ko\u0142o siebie us\u0142ysze\u0107 Bacha, P\u00e4rta, Haydna, Czajkowskiego i ma si\u0119 rozumie\u0107 Piazzoll\u0119. Czy to ma jaki\u015b sens?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5240"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5240"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5240\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5243,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5240\/revisions\/5243"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5240"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5240"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5240"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}