
{"id":526,"date":"2010-07-23T00:15:11","date_gmt":"2010-07-22T22:15:11","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=526"},"modified":"2010-07-23T00:15:11","modified_gmt":"2010-07-22T22:15:11","slug":"zjawisko-macgregor","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/07\/23\/zjawisko-macgregor\/","title":{"rendered":"Zjawisko MacGregor"},"content":{"rendered":"<p>Dobre kilka lat temu wyst\u0105pi\u0142a w Warszawie, w sali kameralnej Filharmonii Narodowej, niezbyt zape\u0142nionej &#8211; ma\u0142o kto wiedzia\u0142 wtedy, kto to jest. Par\u0119 lat temu gra\u0142a te\u017c we Wroc\u0142awiu. Dzi\u015b, my\u015bl\u0119, wiadomo tu o niej nieco wi\u0119cej, cho\u0107 wci\u0105\u017c za ma\u0142o. <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Joanna_MacGregor\">Joanna MacGregor<\/a> to\u00a0osobowo\u015b\u0107 du\u017cego formatu, i to na wielu polach. Jest pianistk\u0105 wszechstronn\u0105, graj\u0105c\u0105 zar\u00f3wno Bacha (na YouTube najwi\u0119cej jej nagra\u0144 WTK), jak jazz, ale przede wszystkim wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 muzyk\u0119 fortepianow\u0105. Za\u0142o\u017cy\u0142a w\u0142asn\u0105 wytw\u00f3rni\u0119 p\u0142ytow\u0105 <a href=\"http:\/\/www.soundcircus.com\/\">SoundCircus<\/a>, gdzie\u00a0wyda\u0142a ju\u017c szereg\u00a0p\u0142yt (wcze\u015bniej nagrywa\u0142a dla Collins Classics). Wyda\u0142a te\u017c seri\u0119 <a href=\"http:\/\/www.fabermusic.co.uk\/pianoworld\/\">ksi\u0105\u017ceczek edukacyjnych<\/a> dla dzieci. Od pi\u0119ciu lat jest szefem artystycznym szacownego <a href=\"http:\/\/www.bathmusicfest.org.uk\/\">festiwalu w Bath<\/a>, prowadzonego swego czasu przez Yehudi Menuhina; <a href=\"http:\/\/www.bathmusicfest.org.uk\/slideshow2010\/index.html\">tutaj<\/a> jej osobista zapowied\u017a tegorocznego festiwalu, kt\u00f3ry si\u0119 odby\u0142 i na kt\u00f3rym, jak widzimy, swoje miejsce mia\u0142 Chopin, <a href=\"http:\/\/www.bathmusicfest.org.uk\/artisticdirector.aspx\">tutaj<\/a> jeszcze o szefowej.<\/p>\n<p>Co jest dla niej charakterystyczne, to otwarto\u015b\u0107 dla ka\u017cdej muzyki, gotowo\u015b\u0107 do \u0142\u0105czenia r\u00f3\u017cnych gatunk\u00f3w i umiej\u0119tno\u015b\u0107 udowodnienia, \u017ce w ka\u017cdym z nich s\u0105 rzeczy nie tylko warto\u015bciowe, ale i fascynuj\u0105ce. To pianistka ogromnie kreatywna, z bardzo osobistym podej\u015bciem do wykonywanych utwor\u00f3w, a przy tym bardzo dynamiczna, energetyczna, niemal drapie\u017cna. Muzyka\u00a0XX wieku\u00a0jest z pewno\u015bci\u0105 jej baz\u0105. Gdy gra piekielnie trudne utwory Charlesa Ivesa, Conlona Nancarrow czy Frederica Rzewskiego, jest to absolutnie naturalne, nie zauwa\u017ca si\u0119 technicznych trudno\u015bci. Z jednakow\u0105 pasj\u0105 gra t\u0119 muzyk\u0119 i repertuar Jobima czy Piazzolli &#8211; tego ostatniego pi\u0119\u0107 utwor\u00f3w zagra\u0142a we w\u0142asnej transkrypcji, jak najdalszej od bana\u0142u. Mia\u0142a dzi\u015b trudne zadanie &#8211; by\u0142o gor\u0105co (cho\u0107 namiot by\u0142 klimatyzowany, i tak duchot\u0119 da\u0142o si\u0119 odczu\u0107), ale nie mia\u0142o to widocznego wp\u0142ywu na jako\u015b\u0107 gry, a ostatnimi fragmentami Piazzolli wr\u0119cz rozgrza\u0142a publiczno\u015b\u0107 dodatkowo. Na bis zagra\u0142a pierwsz\u0105 <em>Gnossienne<\/em> Erika Satie, troch\u0119 za szybko, jak na m\u00f3j gust, ale subtelnie i lirycznie.<\/p>\n<p>Troch\u0119 podobn\u0105 rzecz zrobi\u0142 w poniedzia\u0142ek paryski Amerykanin <a href=\"http:\/\/jaygottlieb.free.fr\/uk\/bio.htm\">Jay Gottlieb<\/a>, mieszaj\u0105c XX-wieczn\u0105 muzyk\u0119 &#8222;\u0142atwiejsz\u0105&#8221; (Satie, Debussy, Ravel, Poulenc), w\u0119druj\u0105c poprzez mniej znanych Charlesa Koechlina i\u00a0Federico Mompou, bardziej awangardowych Maurice&#8217;a Ohan\u0119 czy Franca Donatoniego, do kulminacji, jak\u0105 by\u0142 <em>Makrokosmos<\/em> George&#8217;a Crumba. Potem by\u0142y r\u00f3\u017cne bluesy, ragtime&#8217;y i tanga, ale kompozytor\u00f3w powa\u017cnych, jak Paul Hindemith, Erwin Schulhoff, Aaron Copland, wreszcie wsp\u00f3\u0142czesna japo\u0144ska tw\u00f3rczyni Karen Tanaka (<em>Techno Etude No. 2<\/em>). Jedn\u0105 rzecz zrobi\u0142 niepotrzebnie: pomi\u0119dzy te grupy utwor\u00f3w, po Crumbie, wcisn\u0105\u0142 pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 <em>Koncertu kolo\u0144skiego<\/em> Jarretta, kt\u00f3r\u0105 kto\u015b pracowicie zapisa\u0142. To troch\u0119 by\u0142o bezsensowne: muzyka bez w\u0105tpienia oparta na improwizacji i odgrywana z nut (cho\u0107 nie\u017ale). Zwa\u017cywszy te\u017c d\u0142ugo\u015b\u0107, by\u0142 to niekonieczny punkt programu. Co nie znaczy, \u017ce muzycznie gorszy &#8211; przeciwnie, mo\u017cna by\u0142o doceni\u0107, jak dobra to jest muzyka, \u017ce nawet przy odgrywaniu z nut nie traci swojego charakteru.<\/p>\n<p>Oba te koncerty mia\u0142y wsp\u00f3lny rys: za\u0142o\u017cenie, by pokaza\u0107, jak wszechstronna jest muzyka XX i XXI wieku i \u017ce w gruncie rzeczy niewa\u017cne, z jakiej przegr\u00f3dki j\u0105 si\u0119 bierze, byle by\u0142a dobra. I dobrze wykonana.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dobre kilka lat temu wyst\u0105pi\u0142a w Warszawie, w sali kameralnej Filharmonii Narodowej, niezbyt zape\u0142nionej &#8211; ma\u0142o kto wiedzia\u0142 wtedy, kto to jest. Par\u0119 lat temu gra\u0142a te\u017c we Wroc\u0142awiu. Dzi\u015b, my\u015bl\u0119, wiadomo tu o niej nieco wi\u0119cej, cho\u0107 wci\u0105\u017c za ma\u0142o. Joanna MacGregor to\u00a0osobowo\u015b\u0107 du\u017cego formatu, i to na wielu polach. Jest pianistk\u0105 wszechstronn\u0105, graj\u0105c\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=526"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=526"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=526"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=526"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}