
{"id":5269,"date":"2015-10-06T16:00:58","date_gmt":"2015-10-06T14:00:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5269"},"modified":"2015-10-06T16:00:58","modified_gmt":"2015-10-06T14:00:58","slug":"chopin-xiao-bang-czy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/10\/06\/chopin-xiao-bang-czy\/","title":{"rendered":"Chopin, Xiao-Bang czy&#8230;?"},"content":{"rendered":"<p>Chopina obracaj\u0105 nam piani\u015bci na wszystkie strony (\u015bwiata). A \u015bwiat jest r\u00f3\u017cny. Z postrzeganiem Chopina zaczynamy wi\u0119c mie\u0107 problemy. Czy taki Chopin, do jakiego si\u0119 przyzwyczaili\u015bmy, ma szanse si\u0119 osta\u0107, czy te\u017c mo\u017ce Azja nam go zabierze?<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Procentowo &#8211; ju\u017c to prawie praktycznie nast\u0105pi\u0142o. Po\u0142ow\u0119 z wyst\u0119puj\u0105cych na konkursie\u00a0 stanowi\u0105 piani\u015bci azjatyccy (lub o azjatyckich korzeniach np. z USA). Bardzo si\u0119 to zmienia z czasem. Kiedy\u015b dominowa\u0142a Japonia, potem zacz\u0119\u0142y coraz mocniej wchodzi\u0107 Chiny (w tym roku najliczniejsza ekipa), ale te\u017c i Korea Po\u0142udniowa ma si\u0119 coraz lepiej (po raz pierwszy w tym konkursie mamy Korea\u0144czyk\u00f3w na tak wysokim poziomie). Kraje azjatyckie stworzy\u0142y ju\u017c sobie w\u0142asny chopinowski \u015bwiat. Chopinowski? Przecie\u017c Chi\u0144czycy traktuj\u0105 go ju\u017c niemal jak swojego &#8211; nazywaj\u0105 go nawet po swojemu, Xiao-Bang.\u00a0 Liczba adept\u00f3w sztuki gry na fortepianie, kt\u00f3r\u0105 poda\u0142 w &#8222;Polityce&#8221; w <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1633677,1,jak-gra-chopin-w-chinskiej-duszy.read\">bardzo ciekawym artykule<\/a> Mariusz Herma, zapiera dech w piersiach. My, Europejczycy, nie mamy ju\u017c o czym m\u00f3wi\u0107 przy takich liczbach. Powsta\u0142y konkursy chopinowskie, kt\u00f3re odbywaj\u0105 si\u0119 w Azji i dotycz\u0105 wy\u0142\u0105cznie azjatyckich pianist\u00f3w.<\/p>\n<p>Z jednej strony nas to cieszy, bo Chopin wiecznie \u017cywy, nie grozi mu znikni\u0119cie. Z drugiej bulwersuje, bo si\u0119 zmienia. Kiedy jeszcze to Japo\u0144czycy dominowali w azjatyckiej chopinistyce, wielu z nich przyje\u017cd\u017ca\u0142o na studia do Europy czy Ameryki. Ale obecny stan rzeczy przewa\u017cy\u0142 szal\u0119. Na bie\u017c\u0105cy konkurs przyby\u0142o do Warszawy troch\u0119 takich pianist\u00f3w, kt\u00f3rzy \u017cyli dot\u0105d niemal wy\u0142\u0105cznie w owym alternatywnym azjatyckim \u015bwiecie chopinowskim. Czy si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105? Cz\u0119sto tak. Wielu z nich np. nie wie, czym jest i na czym polega chopinowskie rubato i ta wiedza nie wydaje si\u0119 im szczeg\u00f3lnie potrzebna (inaczej ni\u017c nam). Niekt\u00f3rzy ucz\u0105 si\u0119 u pedagog\u00f3w, kt\u00f3rzy przeszli przez europejskie szko\u0142y. Wtedy to i owo z europejskiego postrzegania Chopina do ich gry si\u0119 przenosi, ale bywa, \u017ce w spos\u00f3b wykalkulowany: tak ma by\u0107, wi\u0119c tak jest, ale bez refleksji, dlaczego w\u0142a\u015bnie tak, a nie inaczej. (I tu powstaje pytanie, czy dalej po europejsku uznajemy, \u017ce bez rubata nie ma Chopina, czy te\u017c mamy si\u0119 nauczy\u0107 oceniania Chopina granego bez rubata?)<\/p>\n<p>Z drugiej strony oczywi\u015bcie wci\u0105\u017c s\u0105 i tacy, kt\u00f3rzy odpowiednio wcze\u015bnie udaj\u0105 si\u0119 na studia do Europy i Ameryki. S\u0105 te\u017c tacy, kt\u00f3rzy wr\u0119cz w Ameryce si\u0119 urodzili. Tu sytuacja jest troch\u0119 inna. Ale przecie\u017c na co dzie\u0144 te\u017c \u017cyj\u0105 w pewnych enklawach, bo to bardzo mocne etniczne \u015brodowiska. I te \u015brodowiska te\u017c kochaj\u0105 Chopina. Moja szkolna kole\u017canka mieszka w Houston i uczy dzieci gra\u0107 na fortepianie &#8211; absolutna z nich wi\u0119kszo\u015b\u0107 to dzieci o azjatyckich korzeniach. A ona jest tylko jedna z wielu pedagog\u00f3w.<\/p>\n<p>Coraz wi\u0119cej Chopina, coraz wi\u0119cej Xiao-Banga. W sumie: coraz wi\u0119cej sztancy. Dlatego pojawiaj\u0105 si\u0119 osoby, kt\u00f3re koniecznie chc\u0105 inaczej. Wykalkulowywuj\u0105 sobie odpowiednio efektown\u0105 muzyczn\u0105 poz\u0119 i pr\u00f3buj\u0105. Jak wczoraj \u0141otysz, a dzi\u015b Hindus. No, jest inaczej. Ale co z tego?<\/p>\n<p>Ja wci\u0105\u017c czekam na pianist\u0119, kt\u00f3ry jest prawdziwy. Ma\u0142o jest takich na tym konkursie, ale niekt\u00f3rzy si\u0119 ju\u017c do tego zbli\u017cyli. Pytanie tylko, kt\u00f3ra prawda o Chopinie jest prawdziwa&#8230; Ka\u017cdy, kto go s\u0142ucha, ma swoj\u0105. Dla mnie przyk\u0142adowo prawdziwi s\u0105 Martha, Pires, Zimerman &#8211; i oni nie musz\u0105 odgrywa\u0107 \u017cadnych p\u00f3z, siadaj\u0105 i graj\u0105. Ale wiadomo, o idea\u0142y trudno.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chopina obracaj\u0105 nam piani\u015bci na wszystkie strony (\u015bwiata). A \u015bwiat jest r\u00f3\u017cny. Z postrzeganiem Chopina zaczynamy wi\u0119c mie\u0107 problemy. Czy taki Chopin, do jakiego si\u0119 przyzwyczaili\u015bmy, ma szanse si\u0119 osta\u0107, czy te\u017c mo\u017ce Azja nam go zabierze?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5269"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5269"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5270,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5269\/revisions\/5270"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}