
{"id":5323,"date":"2015-10-28T00:41:39","date_gmt":"2015-10-27T23:41:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5323"},"modified":"2015-10-28T00:41:53","modified_gmt":"2015-10-27T23:41:53","slug":"wieczor-wspanialych-oldboyow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/10\/28\/wieczor-wspanialych-oldboyow\/","title":{"rendered":"Wiecz\u00f3r wspania\u0142ych oldboy\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>John Tilbury, Szabolcs Esztenyi, Zygmunt Krauze &#8211; piani\u015bci, improwizatorzy, kompozytorzy. C\u00f3\u017c to za klasa, wra\u017cliwo\u015b\u0107 na d\u017awi\u0119k i poczucie czasu. W\u0142a\u015bnie wyst\u0105pili razem w Studiu im. Lutos\u0142awskiego; towarzyszy\u0142 im jeszcze w paru utworach m\u0142ody perkusista Hubert Zemler.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Tilbury, kiedy\u015b zwi\u0105zany z Polsk\u0105 (studiowa\u0142 w Warszawie u prof. Zbigniewa Drzewieckiego, a jednocze\u015bnie anga\u017cowa\u0142 si\u0119 w awangard\u0119), cz\u0119sto ostatnio do niej powraca &#8211; przyje\u017cd\u017ca\u0142 na lubelskie Kody i na koncerty w Warszawie. Teraz przyjecha\u0142 w ramach projektu &#8222;John Tilbury: Grand Tour&#8221; na zaproszenie Culture.pl (wcze\u015bniej Instytut Adama Mickiewicza) i Fundacji 4.49 (zwi\u0105zanej z mark\u0105 B\u00f4\u0142t Records); wyst\u0105pi\u0142 ju\u017c w \u0141odzi oraz w Krakowie na festiwalu Unsound, a w Warszawie zagra jeszcze 30 pa\u017adziernika w Kr\u00f3likarni, ju\u017c tylko z Hubertem Zemlerem.<\/p>\n<p>Dzisiejszy koncert zosta\u0142 zarejestrowany i uka\u017ce si\u0119 na p\u0142ycie, firmowanej w\u0142a\u015bnie przez B\u00f4\u0142t Records. Bardzo polecam, kiedy si\u0119 uka\u017ce. Trzej piani\u015bci graj\u0105 muzyk\u0119, kt\u00f3r\u0105 wykonywali w m\u0142odo\u015bci na Warszawskich Jesieniach. Po kilkudziesi\u0119ciu latach kolejnych do\u015bwiadcze\u0144 ich gra jest pe\u0142na wra\u017cliwo\u015bci i m\u0105dro\u015bci. Umiej\u0105 wprawi\u0107 w stan kontemplacji (w utworach Mortona Feldmana, Christiana Wolffa, Tomasza Sikorskiego), w stan transu (u Terry&#8217;ego Rileya), ale te\u017c przywo\u0142a\u0107 nastr\u00f3j beztroskiej zabawy (w kompozycjach Krauzego). I udowodniaj\u0105, \u017ce ta muzyka, cho\u0107 powsta\u0142a p\u00f3\u0142 wieku temu, wci\u0105\u017c jest \u015bwie\u017ca i atrakcyjna.<\/p>\n<p>Tilbury sta\u0142 si\u0119 w latach 60. swego rodzaju katalizatorem awangardy w Polsce. Gdy zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 z Krauzem i innymi kolegami, przy aprobacie i pomocy J\u00f3zefa Patkowskiego, tw\u00f3rcy i wieloletniego szefa Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia (w\u0142a\u015bnie min\u0119\u0142o 10 lat od jego \u015bmierci) stworzyli zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry by\u0142 pierwsz\u0105 wersj\u0105 s\u0142ynnego p\u00f3\u017aniej Warsztatu Muzycznego. P\u00f3\u017aniej Warsztat ustabilizowa\u0142 si\u0119 w sta\u0142ym sk\u0142adzie prowadzony przez Krauzego, ju\u017c bez drugiego pianisty. Tilbury wr\u00f3ci\u0142 do Wielkiej Brytanii. Ale co jaki\u015b czas powraca\u0142, by prezentowa\u0107 nam kolejne dzie\u0142a awangardowe. Historia jego kontakt\u00f3w z Polsk\u0105 w czasach komunistycznych jest z pewno\u015bci\u0105 pasjonuj\u0105ca; z cyklu wywiad\u00f3w z nim na ten temat ma si\u0119 zrodzi\u0107 publikacja.<\/p>\n<p>Przed koncertem przedstawiono jeszcze jednego, troch\u0119 starszego oldboya, r\u00f3wnie\u017c niezwykle zas\u0142u\u017conego dla polskiej awangardy. Pokazano mianowicie film <em>15 stron \u015bwiata<\/em> w re\u017c. Zuzanny Solakiewicz, opowiadaj\u0105cy o Eugeniuszu Rudniku i jego sztuce. Ucieszy\u0142am si\u0119 bardzo, poniewa\u017c wcze\u015bniej nie mia\u0142am okazji zobaczy\u0107 tego filmu, a szczeg\u00f3ln\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 dla mnie by\u0142o obejrzenie go w towarzystwie jego bohatera, kt\u00f3ry z jednej strony by\u0142 z siebie ca\u0142kiem zadowolony, a z drugiej troch\u0119 si\u0119 dziwowa\u0142 patrz\u0105c na pomys\u0142y re\u017cyserki, by jego w\u0142asne d\u017awi\u0119ki przet\u0142umaczy\u0107 na wymy\u015blone przez ni\u0105 obrazy (jednak dodawa\u0142: dziwne, ale ciekawe). Powodem wy\u015bwietlenia tego filmu by\u0142o z kolei wydanie p\u0142yty z jego \u015bcie\u017ck\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 oczywi\u015bcie wy\u0142\u0105cznie z muzyki Rudnika. Ale to by\u0142y dzie\u0142a ju\u017c znane, kt\u00f3re ukaza\u0142y si\u0119 na innych p\u0142ytach. Zdziwi\u0142am si\u0119 wi\u0119c, jaki jest sens wydania jeszcze tego, ale przesta\u0142am si\u0119 dziwi\u0107 widz\u0105c, jak zareagowa\u0142 na ten film kolega z &#8222;Rzepy&#8221;, kt\u00f3ry zetkn\u0105\u0142 si\u0119 z muzyk\u0105 Rudnika po raz pierwszy. Zafascynowa\u0142 si\u0119 z miejsca. Bo ta muzyka fascynuje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>John Tilbury, Szabolcs Esztenyi, Zygmunt Krauze &#8211; piani\u015bci, improwizatorzy, kompozytorzy. C\u00f3\u017c to za klasa, wra\u017cliwo\u015b\u0107 na d\u017awi\u0119k i poczucie czasu. W\u0142a\u015bnie wyst\u0105pili razem w Studiu im. Lutos\u0142awskiego; towarzyszy\u0142 im jeszcze w paru utworach m\u0142ody perkusista Hubert Zemler.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5323"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5323"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5323\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5324,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5323\/revisions\/5324"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5323"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5323"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5323"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}