
{"id":5395,"date":"2015-11-26T01:22:04","date_gmt":"2015-11-26T00:22:04","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5395"},"modified":"2015-11-26T12:34:16","modified_gmt":"2015-11-26T11:34:16","slug":"zdrowie-profesora","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/11\/26\/zdrowie-profesora\/","title":{"rendered":"Zdrowie Profesora!"},"content":{"rendered":"<p>Prof. Jerzy Artysz tydzie\u0144 temu uko\u0144czy\u0142 85 lat. Z tej okazji Opera Narodowa, z niema\u0142ym udzia\u0142em uczni\u00f3w Profesora oraz Warszawskiej Opery Kameralnej, zorganizowa\u0142a wzruszaj\u0105c\u0105 uroczysto\u015b\u0107.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Wielka klasa &#8211; to pierwsze okre\u015blenie, jakie przychodzi na my\u015bl w zwi\u0105zku z t\u0105 wspania\u0142\u0105 postaci\u0105 naszego \u017cycia muzycznego. I to pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem: jako artysta, jako pedagog, jako osobowo\u015b\u0107 &#8211; i jako cz\u0142owiek po prostu. Przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 do jego obecno\u015bci niemal od zawsze, ale te\u017c \u015bledzili\u015bmy jego artystyczne meandry, a bywa\u0142 prawdziwie wszechstronny. Zawsze wierny muzyce wsp\u00f3\u0142czesnej, od lat 60. (utwory Tadeusza Bairda czy Kazimierza Serockiego) a\u017c po ostatni\u0105 dekad\u0119, gdy w 2004 r. dokona\u0142 prawykonania <em>\u0141adnienia<\/em> Paw\u0142a Mykietyna (za kt\u00f3re otrzyma\u0142 Nagrod\u0119 &#8222;Orfeusz&#8221;). R\u00f3wnolegle \u015bpiewa\u0142 opery zupe\u0142nie tradycyjne. Do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano objawi\u0142 si\u0119 jako wybitny wykonawca Monteverdiego &#8211; pami\u0119tam, gdy na koncercie w Teatrze Wielkim zaprezentowa\u0142 absolutnie stylowo wszelkie mo\u017cliwe <em>gorgie<\/em>, to by\u0142 wtedy szok. Przy tym by\u0142 wspania\u0142y aktorsko, pami\u0119tne s\u0105 jego role &#8211; od Jakuba z <em>Manekin\u00f3w<\/em> Zbigniewa Rudzi\u0144skiego wed\u0142ug Brunona Schulza (dzi\u015b ju\u017c chyba ma\u0142o kto ten spektakl pami\u0119ta, a mia\u0142 swego czasu wielkie powodzenie) po niesamowit\u0105 rol\u0119 tytu\u0142ow\u0105 w <em>Falstaffie<\/em> Verdiego w Warszawskiej Operze Kameralnej w 2002 r. Dzi\u015b te\u017c zaskoczy\u0142 na sam koniec, ale po kolei.<\/p>\n<p>Trzonem wieczoru by\u0142a swobodna rozmowa, kt\u00f3r\u0105 z Profesorem prowadzi\u0142 Aleksander Laskowski, w tle pojawia\u0142y si\u0119 slajdy ze zdj\u0119ciami z przesz\u0142o\u015bci, cz\u0119sto komentowane. Pojawia\u0142y si\u0119 te\u017c nagrania g\u0142os\u00f3w os\u00f3b, kt\u00f3re nie mog\u0142y by\u0107 obecne: Jadwigi Rappe, Artura Stefanowicza. Najzabawniejsze by\u0142o nagranie ma\u0142\u017conki Profesora, kt\u00f3ra najpowa\u017cniejszym belferskim g\u0142osem (tak, \u017ce wszyscy p\u0119kali ze \u015bmiechu) odczyta\u0142a muzykologiczn\u0105 analiz\u0119 wolnej cz\u0119\u015bci <em>Koncertu e-moll<\/em> Chopina (autorstwa prof. Johna Rinka). Po odtworzeniu tego nagrania El\u017cbieta Artysz wyst\u0105pi\u0142a ju\u017c osobi\u015bcie, opowiadaj\u0105c zabawne anegdoty z ich \u017cycia. Pocz\u0105wszy od czas\u00f3w studenckich, gdy on przychodzi\u0142 po ni\u0105 na wydzia\u0142 muzykologii, siedzia\u0142 pod sal\u0105 i s\u0142ucha\u0142 wyk\u0142ad\u00f3w, zostaj\u0105c w ten spos\u00f3b &#8222;muzykologiem z nas\u0142uchu&#8221; (&#8222;I dlatego jest taki m\u0105dry!&#8221; &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a nawi\u0105zuj\u0105c do wcze\u015bniejszych wypowiedzi o walorach intelektu Profesora).<\/p>\n<p>By\u0142y te\u017c oczywi\u015bcie przerywniki muzyczne z uczniami Artysza w roli g\u0142\u00f3wnej, z akompaniamentem Musicae Antique Collegium Varsoviense. Jan Jakub Monowid za\u015bpiewa\u0142 recytatyw i ari\u0119 z kantaty <em>Cessate, omai cessate<\/em> Vivaldiego, Kacper Szel\u0105\u017cek &#8211; jako artystyczny wnuk bohatera wieczoru, czyli student Artura Stefanowicza &#8211; zjawiskowo wykona\u0142 <em>Gelido in ogni vena<\/em> z <em>Farnace<\/em> Vivaldiego, Jaros\u0142aw Br\u0119k nawi\u0105za\u0142 do lat 60. wykonuj\u0105c z Ann\u0105 Marchwi\u0144sk\u0105 przy fortepianie <em>Cztery sonety mi\u0142osne<\/em> Bairda (barw\u0105 g\u0142osu zupe\u0142nie przypomina\u0142 swojego pedagoga), a <em>Dopo Notte<\/em> z <em>Ariodantego<\/em> Haendla, zn\u00f3w z zespo\u0142em WOK (kierownictwo od klawesynu &#8211; Lilianna Stawarz) &#8211; za\u015bpiewa\u0142a brawurowo Anna Radziejewska. P\u00f3\u017aniej rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 liczne \u017cyczenia i adresy gratulacyjne, na scen\u0119 wchodzi\u0142y kolejne osoby nios\u0105ce kolejne nar\u0119cze kwiat\u00f3w. Wszystko to razem by\u0142o absolutn\u0105 niespodziank\u0105 dla bohatera wieczoru, kt\u00f3ry nie zna\u0142 programu, ale on sam zarezerwowa\u0142 sobie ostatnie minuty. Najpierw odpowiedzia\u0142 na wszystkie te przemowy (w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych by\u0142y te\u017c podzi\u0119kowania od uczni\u00f3w) &#8211; i jego s\u0142owa by\u0142y najpi\u0119kniejsze ze wszystkich. Powiedzia\u0142, \u017ce dzi\u0119kuje, ale nie jest to elegancka uprzejmo\u015b\u0107, lecz rzecz g\u0142\u0119boka, poniewa\u017c dzi\u0119kuje wszystkim, kt\u00f3rych na swej drodze spotka\u0142. Poniewa\u017c zawsze tym, kt\u00f3rych spotykamy, co\u015b zawdzi\u0119czamy, zawsze czerpiemy od innych i innym dajemy. Jak by\u0142oby cudownie, gdyby ludzie pami\u0119tali o tej zasadzie&#8230; a o to coraz trudniej, przeciwnie, coraz bardziej dochodz\u0105 do g\u0142osu postawy braku szacunku dla innych.<\/p>\n<p>No i na koniec Jubilat za\u015bpiewa\u0142, przywo\u0142uj\u0105c na scen\u0119 Ew\u0119 Leszczy\u0144sk\u0105 (kt\u00f3ra jest r\u00f3wnie znakomit\u0105 \u015bpiewaczk\u0105, jak pianistk\u0105 kameralistk\u0105). Najpierw by\u0142 <em>Leiermann<\/em>, czyli ostatnia pie\u015b\u0144 z Schubertowskiego cyklu <em>Winterreise<\/em>, ale ze s\u0142owami Stanis\u0142awa Bara\u0144czaka; potem <em>Spotkanie z matk\u0105<\/em> &#8211; jedna z pie\u015bni z cyklu <em>Serce nocy<\/em> Serockiego (do s\u0142\u00f3w Ga\u0142czy\u0144skiego), i wreszcie <em>Ko\u0142ysanka<\/em> Jana Maklakiewicza, tak\u017ce do s\u0142\u00f3w Ga\u0142czy\u0144skiego.<\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 tego wieczoru by\u0142a nagrywana przez radiow\u0105 Dw\u00f3jk\u0119 i zostanie przez ni\u0105 odtworzona w sobot\u0119. Mamy te\u017c na tej antenie <a href=\"http:\/\/www.polskieradio.pl\/8\/391\/Artykul\/1546129,Profesor-Jerzy-Artysz-konczy-85-lat\">cykl audycji z udzia\u0142em Profesora<\/a>, a Polskie Radio wyda\u0142o w\u0142a\u015bnie dwup\u0142ytowy album z archiwalnymi nagraniami Jerzego Artysza. Na jednej p\u0142ycie jest cykl <em>Ja\u015bkowa dola<\/em> Stanis\u0142awa Niewiadomskiego oraz <em>Dichterliebe<\/em> Schumanna (oba nagrania z lat 80., pierwsze z Katarzyn\u0105 Jankowsk\u0105, drugie z Maj\u0105 Nosowsk\u0105), a na drugiej &#8211; barokowe arie w\u0142oskie (m.in. Antonio Lotti, Giovanni Battista Bononcini, Alessandro Scarlatti) oraz rzeczy dwudziestowieczne (Debussy, Baird, Britten, G\u00f3recki) i Verdi. Niez\u0142y przegl\u0105d &#8211; troch\u0119 p\u00f3\u017ano, ale lepiej p\u00f3\u017ano ni\u017c wcale. Ka\u017cdy z nas otrzyma\u0142 egzemplarz tego albumu przy wyj\u015bciu. Na przysz\u0142y rok z kolei przedstawiciele PWM zapowiedzieli wydanie wywiadu-rzeki z Profesorem, przeprowadzonego przez Sylwi\u0119 Wachowsk\u0105 i Aleksandra Laskowskiego.<\/p>\n<p>Jak w oazie. A potem trzeba by\u0142o jednak wyj\u015b\u0107 i zn\u00f3w znale\u017a\u0107 si\u0119 w stanie wojennym&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Prof. Jerzy Artysz tydzie\u0144 temu uko\u0144czy\u0142 85 lat. Z tej okazji Opera Narodowa, z niema\u0142ym udzia\u0142em uczni\u00f3w Profesora oraz Warszawskiej Opery Kameralnej, zorganizowa\u0142a wzruszaj\u0105c\u0105 uroczysto\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5395"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5395"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5395\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5400,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5395\/revisions\/5400"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5395"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5395"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5395"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}