
{"id":5408,"date":"2015-11-30T23:17:32","date_gmt":"2015-11-30T22:17:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5408"},"modified":"2015-11-30T23:17:32","modified_gmt":"2015-11-30T22:17:32","slug":"buntownik-klawiszy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/11\/30\/buntownik-klawiszy\/","title":{"rendered":"Buntownik klawiszy"},"content":{"rendered":"<p><em>Rebel of the Keys<\/em> &#8211; tak ostatecznie nazywa si\u0119 film o Andrzeju Czajkowskim. Pokazano go w\u0142a\u015bnie po raz pierwszy w Flharmonii Narodowej, ale trudno to nazwa\u0107 premier\u0105, bo na potrzeby tego wieczoru zosta\u0142 skr\u00f3cony o p\u00f3\u0142 godziny i trwa\u0142 godzin\u0119.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Re\u017cyserem jest Mark Charles, wsp\u00f3\u0142producentami Culture.pl (czyli Instytut Adama Mickiewicza) i brytyjska Entertaining TV, a narratork\u0105 &#8211; Anastasia Belina-Johnson, muzykolo\u017cka, autorka opracowania fragment\u00f3w dziennik\u00f3w Czajkowskiego, wydanych po angielsku i po niemiecku wraz z jej szkicem biograficznym. Praca nad filmem trwa\u0142a ponad trzy lata i par\u0119 roboczych fragment\u00f3w pokazano ju\u017c w 2013 r. w Bregencji, przy okazji prapremiery <em>Kupca weneckiego<\/em>. Mia\u0142 to by\u0107 kr\u00f3tki film dokumentalny, ale ostatecznie si\u0119 rozr\u00f3s\u0142. Ju\u017c w samej Bregencji nakr\u0119cono wiele materia\u0142u, potem dochodzi\u0142y kolejne.<\/p>\n<p>Jak m\u00f3wili realizatorzy, bardzo ma\u0142o jest film\u00f3w dokumentuj\u0105cych Andrzeja Czajkowskiego i jego sztuk\u0119. Obecne s\u0105 w filmie, ale jego trzon stanowi\u0105 wypowiedzi licznych artyst\u00f3w, jak Vladimir Ashkenazy, David Zinman, Andras Schiff czy Jerzy Marchwi\u0144ski, a tak\u017ce przyjaci\u00f3\u0142 pianisty i kompozytora, w tym dawnego partnera, Michaela Riddalla, i oczywi\u015bcie Anity Haliny Janowskiej, kt\u00f3ra wyda\u0142a ich korespondencj\u0119 pt. <em>M\u00f3j diabe\u0142 str\u00f3\u017c<\/em>. S\u0105 tu liczne anegdoty (ja wi\u0119kszo\u015b\u0107 zna\u0142am, ale mia\u0142am okazj\u0119 nie\u017ale si\u0119 przekopa\u0107 przez \u017cyciorys Czajkowskiego), troch\u0119 ma\u0142o jest jego samego. Wi\u0119cej jego, jak i wypowiedzi, jest w owej wyci\u0119tej p\u00f3\u0142godzinie &#8211; szkoda, \u017ce jej tak\u017ce nie obejrzeli\u015bmy.<\/p>\n<p>Dobrze jednak, \u017ce film zosta\u0142 uko\u0144czony, cho\u0107 momentami nie sprawia takiego wra\u017cenia &#8211; mo\u017ce przez te ci\u0119cia w\u0142a\u015bnie; jedno te\u017c, co denerwuje, to jaka\u015b kiepska muzyczka w r\u00f3\u017cnych momentach &#8211; powinny by\u0107 tam wy\u0142\u0105cznie utwory Czajkowskiego albo grane przez Czajkowskiego. W ka\u017cdym razie prawdziwa premiera filmu szykuje si\u0119 na marzec w Londynie. Co dalej, jeszcze nie wiadomo. Mo\u017ce wyjdzie na DVD?<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie miesi\u0105c temu, 1 listopada, min\u0119\u0142a 80. rocznica urodzin Czajkowskiego, wi\u0119c z tej w\u0142a\u015bnie okazji &#8211; jak r\u00f3wnie\u017c zn\u00f3w z okazji 15-lecia Instytutu Mickiewicza &#8211; by\u0142 ten wiecz\u00f3r. Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wype\u0142ni\u0142y jego dwa utwory w wykonaniu Macieja Grzybowskiego: <em>Sonata fortepianowa<\/em> (jeszcze nieopusowana) z roku 1958 i <em>Inwencje<\/em> op. 2, kt\u00f3re s\u0105 zaledwie o trzy lata p\u00f3\u017aniejsze, ale jak\u017ce odmienne (cho\u0107 w <em>Sonacie<\/em> s\u0142yszy si\u0119 pewne zapowiedzi niekt\u00f3rych inwencji, ale jest bardziej m\u0142odzie\u0144czo naiwna, np. II cz\u0119\u015b\u0107 z lekko jazzopodobnymi harmoniami, jak w <em>II Sonacie<\/em> Bacewicz\u00f3wny). W\u0142a\u015bnie po koncercie rozmawiali\u015bmy ze<strong> \u015bcichap\u0119kiem<\/strong> o tym, \u017ce ju\u017c w\u0142a\u015bciwie nie ma co si\u0119 zastanawia\u0107 nad tym, do czego ta muzyka jest podobna, bo to jest po prostu swoista, rozpoznawalna muzyka Andrzeja Czajkowskiego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rebel of the Keys &#8211; tak ostatecznie nazywa si\u0119 film o Andrzeju Czajkowskim. Pokazano go w\u0142a\u015bnie po raz pierwszy w Flharmonii Narodowej, ale trudno to nazwa\u0107 premier\u0105, bo na potrzeby tego wieczoru zosta\u0142 skr\u00f3cony o p\u00f3\u0142 godziny i trwa\u0142 godzin\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5408"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5408"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5408\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5409,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5408\/revisions\/5409"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5408"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5408"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5408"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}