
{"id":541,"date":"2010-08-29T13:18:29","date_gmt":"2010-08-29T11:18:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=541"},"modified":"2010-08-29T13:50:28","modified_gmt":"2010-08-29T11:50:28","slug":"intensywny-dzien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/08\/29\/intensywny-dzien\/","title":{"rendered":"Intensywny dzie\u0144"},"content":{"rendered":"<p>Trzy koncerty jednego dnia &#8211; ju\u017c po dw\u00f3ch wychodzimy zm\u0119czeni, ale w sobot\u0119 by\u0142 rekord. I jeszcze ka\u017cdy koncert anga\u017cowa\u0142 uwag\u0119, nie to, \u017ce na jednym koncercie sobie przysypiam, na drugim czytam z nud\u00f3w ksi\u0105\u017ck\u0119 programow\u0105&#8230; Ka\u017cdy mia\u0142 walory, a ostatni to by\u0142 ju\u017c po prostu dynamit, a potem jeszcze udali\u015bmy si\u0119 (r\u00f3wnie\u017c <strong>60jerzy<\/strong> i <strong>mic<\/strong>) oczekiwa\u0107 na wyj\u015bcie artyst\u00f3w. A ile si\u0119 anegdotek przy tej okazji nas\u0142ucha\u0142am, to moje&#8230; Warto by\u0142o, ale wracaj\u0105c do domu ju\u017c czu\u0142am, \u017ce ledwo stoj\u0119 na nogach&#8230;<\/p>\n<p>To po kolei. Koncert o 17 &#8211; wzruszaj\u0105cy. Gra\u0142 Antonio Meneses i Menachem Pressler, czyli dwie trzecie ostatniego sk\u0142adu Beaux Arts Trio. Tria ju\u017c nie ma, rozumiem, \u017ce Pressler, w\u0142a\u015bciciel marki, chcia\u0142, by ona odesz\u0142a jeszcze w pe\u0142ni chwa\u0142y. Teraz, no c\u00f3\u017c, czasem mu si\u0119 paluszki pl\u0105taj\u0105, ale duch pozosta\u0142. Daj Bo\u017ce &#8211; w grudniu ko\u0144czy 87 lat! Niewiarygodne. Uwielbia\u0142am zawsze patrze\u0107, jak on w tym zespole poci\u0105ga za sznurki, u\u015bmiechami, kiwni\u0119ciami g\u0142ow\u0105, ruchami \u0142apek o kociej zwinno\u015bci sprawuje absolutn\u0105 w\u0142adz\u0105 muzyczn\u0105. Teraz by\u0142o troch\u0119 inaczej, zreszt\u0105 w duecie inaczej si\u0119 si\u0142y rozk\u0142adaj\u0105. Meneses jak zwykle perfekcyjny,\u00a0jest co\u015b bardzo\u00a0szlachetnego w jego grze. Najpierw\u00a0by\u0142y urocze wariacje Beethovena\u00a0do arii Papagena z <em>Czarodziejskiego fletu <\/em>&#8211; pyszna zabawa. Potem <em>Sonata wiolonczelowa<\/em> Chopina &#8211; tu niestety pianista gra\u0142 troch\u0119 wycofany, czemu trudno si\u0119 dziwi\u0107 (wyobra\u017ca\u0142am sobie, jak to mog\u0142oby brzmie\u0107 jeszcze kilka lat temu&#8230;), troch\u0119 by\u0142o potkni\u0119\u0107, ale to bardzo trudna partia. Natomiast bardzo mi si\u0119 podoba\u0142 Meneses. W drugiej cz\u0119\u015bci wiolonczelowa transkrypcja <em>Sonaty skrzypcowej<\/em> Francka; tu ju\u017c Pressler zaczyna\u0142 z powrotem \u0142apa\u0107 dawnego ducha, no, a ca\u0142kiem ju\u017c z\u0142apa\u0142 na koniec. Nikt prawie zreszt\u0105 nie mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce trzeba wsta\u0107 z miejsc. Pierwszy bis zapowiedzia\u0142: &#8222;Szanowni pa\u0144stwo, jeste\u015bmy szcz\u0119\u015bliwi, \u017ce zn\u00f3w mo\u017cemy gra\u0107 tu w Warszawie. Na bis zagramy <em>Menuet<\/em> z <em>Sonaty [e-moll] <\/em>Brahmsa na fortepian i&#8230; ehm&#8230; (tu gromki \u015bmiech sali) na wiolonczel\u0119 i fortepian&#8221;. No i by\u0142 menuecik pi\u0119kny i zgrabny. A potem: &#8222;Nasz wyst\u0119p zako\u0144czymy czym\u015b specjalnym: fragmentem <em>Sonaty<\/em> Debussy&#8217;ego&#8221;. To by\u0142a I cz\u0119\u015b\u0107, <em>Prologue<\/em>\u00a0&#8211; i rzeczywi\u015bcie\u00a0co\u015b specjalnego: subtelny, zniuansowany\u00a0obrazek, taka akwarelka czy rysunek pi\u00f3rkiem, poezja w stanie czystym. Wzruszy\u0142am si\u0119 bardzo. A tak\u017ce tym, jak Meneses, do\u015b\u0107 ros\u0142y pan, obejmowa\u0142 male\u0144kiego Presslera przy uk\u0142onach jak ukochanego dziadunia.<\/p>\n<p>Wiecz\u00f3r &#8211; w filharmonii Sinfonia Varsovia pod Jackiem Kaspszykiem zagra\u0142a najpierw dwie z <em>Etiud symfonicznych<\/em> Schumanna zinstrumentowane przez Czajkowskiego (moja znajoma okre\u015bli\u0142a to brzmienie jako militarne), a potem dwukrotnie wyst\u0105pi\u0142 Nelson Freire. <em>IV Koncert<\/em> Beethovena nie wzbudzi\u0142 mojego zachwytu &#8211; Freire ma pi\u0119kn\u0105 barw\u0119, \u015bwietn\u0105 technik\u0119, ale to jednak nie wszystko, zw\u0142aszcza w I cz\u0119\u015bci trzeba czego\u015b takiego&#8230; no, to jest bardzo specjalny koncert i nie mo\u017cna go tak po prostu dobrze zagra\u0107 i ju\u017c. Ale og\u00f3lnie pianista\u00a0sprawia bardzo mi\u0142e wra\u017cenie ciep\u0142ego mi\u015bka, wi\u0119c otrzyma\u0142 wielkie oklaski. A zagrany w drugiej cz\u0119\u015bci <em>Koncert a-moll<\/em> Schumanna o wiele bardziej mnie zadowoli\u0142 &#8211; tu przyda\u0142o si\u0119 owo emocjonalne stonowanie, by nada\u0107 troch\u0119 umiaru schumannowemu rozbuchaniu. By\u0142 jeden bis, prze\u015bliczny, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=IW1FlZpELE0\">jego ulubiony<\/a>.<\/p>\n<p>Punkt kulminacyjny przypad\u0142 jednak na koncert nocny. Martha i Mischa to duet fantastycznie zgrany, nie tylko dlatego, \u017ce wyst\u0119puj\u0105cy razem od wielu lat, ale te\u017c z powodu pewnego podobie\u0144stwa temperament\u00f3w: oboje s\u0105 porywczy, oboje lubi\u0105 skrajno\u015bci, ale potrafi\u0105 si\u0119 w ka\u017cdej z tych skrajno\u015bci odnajdywa\u0107.\u00a0Ale to Martha poci\u0105ga w tym duecie za sznurki, cho\u0107 niby Mischa swoj\u0105 prezencj\u0105 i poz\u0105 dominuje (tym razem wyst\u0105pi\u0142 w dw\u00f3ch \u015bwiec\u0105cych si\u0119 lejbach: w pierwszej cz\u0119\u015bci w kolorze b\u0142\u0119kitu elektrycznego, w drugiej &#8211; srebrnej; jego ciuchy, jak mi powiedziano, pochodz\u0105 z firmy Issey Miyake). Mischa, gdy go poniesie,\u00a0potrafi nie trafi\u0107 w d\u017awi\u0119k, Marcie si\u0119 to nie przydarza, ona wtedy czuje si\u0119 w swoim \u017cywiole, ale potrafi te\u017c okie\u0142zna\u0107 wszystkie si\u0142y i by\u0107 absolutnie spokojna. Jak w ostatnim bisie, ale teraz jeszcze o programie. Na pocz\u0105tek <em>Sonata <\/em>Debussy&#8217;ego, kt\u00f3rej I cz\u0119\u015b\u0107 to by\u0142 ca\u0142kiem inny utw\u00f3r ni\u017c ten zagrany przez Menesesa i Presslera, przez co nie chc\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce gorszy, tylko po prostu inny\u00a0&#8211; du\u017co tam by\u0142o tajemniczych b\u0142ysk\u00f3w, migota\u0144, akcent\u00f3w. To jest w\u0142a\u015bnie <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1OnHOugZMb8&amp;feature=related\">Prologue<\/a><\/em>. Potem Schumann: <em>Adagio i Allegro As-dur<\/em> op. 70 oraz <em>Fantasiest\u00fccke<\/em> op. 73 i tu w\u0142a\u015bnie Mischa mia\u0142 najwi\u0119cej wahni\u0119\u0107 intonacyjnych (<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=-s1C4XjBx9s\">kiedy\u015b<\/a> by\u0142o lepiej i spokojniej), ale Martha i tak przyci\u0105ga\u0142a wi\u0119ksz\u0105 uwag\u0119. W drugiej cz\u0119\u015bci Chopin. Najpierw <em>Sonata wiolonczelowa<\/em> (tu ju\u017c Mischa si\u0119 bardzo stara\u0142) &#8211; najbardziej romantyczne i pot\u0119\u017cne wykonanie ze wszystkich na tym festiwalu (chocia\u017c w moim prywatnym rankingu pierwsze miejsce w dziedzinie partii wiolonczelowej nale\u017cy ex aequo do Menesesa i Isserlisa, w dziedzinie fortepianu bezapelacyjnie zwyci\u0119\u017ca Martha, a Pressler dostaje ode mnie medal honorowy). Mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=WgubrxCfhHk\">tu<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=5zNPaull918&amp;feature=related\">tu<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=9DLIgEiwc0A&amp;feature=related\">tu<\/a> i <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=gFEXRHv1cvY&amp;feature=related\">tu<\/a> &#8211; to nagrania ca\u0142kiem \u015bwie\u017ce, a i ciuch Mischy chyba ten sam.\u00a0I na koniec <em>Introdukcj\u0105 i Polonezem<\/em> (kt\u00f3re Martha par\u0119 lat temu gra\u0142a tu z Gauthierem Capu\u00e7onem) pokazali nam, jak si\u0119 poloneza wodzi.<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=QvwjcgGz1mc\"> Tutaj<\/a> nagranie starsze.<\/p>\n<p>Sala oszala\u0142a i wyb\u0142aga\u0142a trzy bisy. Pierwszy ju\u017c linkowa\u0142am pod poprzednim wpisem &#8211; II cz\u0119\u015b\u0107 <em>Sonaty<\/em> Griega. <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=0hwHCxpPWuk\">Drugi <\/a>&#8211; to by\u0142o <em>Scherzo<\/em> z <em>II Sonaty wiolonczelowej d-moll<\/em> Szostakowicza. A na koniec wielkie wyciszenie: <em>Pochwa\u0142a wieczno\u015bci Jezusa <\/em>z\u00a0<em>Kwartetu na koniec czasu<\/em> Messiaena.<\/p>\n<p>Co\u015b jeszcze chcia\u0142am opowiedzie\u0107 na koniec o kole\u017ce\u0144stwie. Na koncert popo\u0142udniowy przyszed\u0142 Mischka (ubrany w czarn\u0105 koszulk\u0119 ze swoj\u0105 karykatur\u0105), by\u0142a te\u017c Maria Jo\u00e3o Pires. Wieczorem Misch\u0119 widzia\u0142am w pierwszym rz\u0119dzie balkonu (tym razem z \u017con\u0105, przystojn\u0105 m\u0142od\u0105 W\u0142oszk\u0105), a pod koniec koncertu zza kulis wychyn\u0105\u0142 \u0142ebek Marthy &#8211; s\u0142ucha\u0142a stamt\u0105d swojego kompana z duetu fortepianowego. Jacek Kaspszyk przyszed\u0142 z kolei na koncert nocny. Bardzo to buduj\u0105ce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzy koncerty jednego dnia &#8211; ju\u017c po dw\u00f3ch wychodzimy zm\u0119czeni, ale w sobot\u0119 by\u0142 rekord. I jeszcze ka\u017cdy koncert anga\u017cowa\u0142 uwag\u0119, nie to, \u017ce na jednym koncercie sobie przysypiam, na drugim czytam z nud\u00f3w ksi\u0105\u017ck\u0119 programow\u0105&#8230; Ka\u017cdy mia\u0142 walory, a ostatni to by\u0142 ju\u017c po prostu dynamit, a potem jeszcze udali\u015bmy si\u0119 (r\u00f3wnie\u017c 60jerzy i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/541"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=541"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/541\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=541"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=541"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=541"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}