
{"id":5430,"date":"2015-12-08T12:42:16","date_gmt":"2015-12-08T11:42:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5430"},"modified":"2015-12-08T13:25:38","modified_gmt":"2015-12-08T12:25:38","slug":"vivaldi-i-bach-z-przytupem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/12\/08\/vivaldi-i-bach-z-przytupem\/","title":{"rendered":"Vivaldi i Bach z przytupem"},"content":{"rendered":"<p>Czas paskudny, a my sobie siedzimy w Gda\u0144sku i s\u0142uchamy pi\u0119knej muzyki. Eskapizm? Nie, chwila wytchnienia. Wczoraj przynie\u015bli j\u0105 nam Giuliano Carmignola i Accademia Byzantina.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Carmignola w sposobie bycia jest taki, jakim stereotypowo postrzegamy prawdziwego W\u0142ocha: bezpo\u015bredni, pogodny, na luzie, serdeczny. Rozbrajaj\u0105ce by\u0142o,\u00a0 jak za ka\u017cdym razem po zako\u0144czeniu utworu, z u\u015bmiechem od ucha do ucha, \u015bciska\u0142 si\u0119 z Ottavio Dantonem (bardziej sztywnym z natury, co by\u0142o wida\u0107) czy pierwszym skrzypkiem zespo\u0142u- czego oczywi\u015bcie s\u0142uchacze Dw\u00f3jki nie mogli wczoraj widzie\u0107. Mogli jednak zapewne us\u0142ysze\u0107 co jaki\u015b czas dziwny g\u0142uchy odg\u0142os. To skrzypek &#8211; pocz\u0105tkowo opanowany, ale z utworu na utw\u00f3r coraz bardziej rozlu\u017aniaj\u0105cy si\u0119 i \u017cywio\u0142owy, co jaki\u015b czas po prostu tupa\u0142 w estrad\u0119. By\u0142y wi\u0119c nieoczekiwane efekty perkusyjne. Kole\u017canka od re\u017cyserii d\u017awi\u0119ku m\u00f3wi, \u017ce na pr\u00f3bie, kt\u00f3ra zreszt\u0105 by\u0142a pono\u0107 naprawd\u0119 porz\u0105dna i solidna, te\u017c by\u0142 spokojniejszy, jego zachowanie na koncercie zaskoczy\u0142o, ale co mo\u017cna by\u0142o na to poradzi\u0107? Chyba trzeba by\u0142o mu po\u0142o\u017cy\u0107 specjalny dywanik, powiedzia\u0142a, ale sk\u0105d mieli\u015bmy to wiedzie\u0107?<\/p>\n<p>Nie wiem, jak bardzo to zak\u0142\u00f3ca\u0142o odbi\u00f3r radiowy, ale na \u017cywo obserwowa\u0142o si\u0119 muzyk\u00f3w z przyjemno\u015bci\u0105. W widocznej ekspresji te\u017c solista bardzo r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 od niezwykle zdyscyplinowanego i precyzyjnego zespo\u0142u, i s\u0142usznie &#8211; taka jego rola, powinien si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0107. Swoboda jego gry powodowa\u0142a, \u017ce zupe\u0142nie inaczej s\u0142ucha\u0142o si\u0119 ogranych przecie\u017c w sumie koncert\u00f3w Bacha, nie m\u00f3wi\u0105c o Vivaldim, kt\u00f3rego przecie\u017c wsp\u00f3lnie r\u00f3wnie\u017c nagrywali, tak\u017ce te trzy, kt\u00f3re wykonali na koncercie (dwa utwory, uwertur\u0119 do <em>L&#8217;Incoronazione di Dario<\/em> i <em>Koncert G-dur<\/em> RV 146, zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 sam). Tak to mia\u0142o by\u0107: na tle akompaniamentu sprawnego jak maszyna solista niemal improwizuj\u0105cy, o ekspresji niemal muzyka cyga\u0144skiego. Publiczno\u015bci ogromnie si\u0119 podoba\u0142o, muzycy bisowali trzy razy, r\u00f3wnie\u017c Vivaldim.<\/p>\n<p>No i tak. Ten festiwal, miejmy nadziej\u0119, jest bezpieczny &#8211; jest w okresie przed\u015bwi\u0105tecznym, program zawiera muzyk\u0119 religijn\u0105, nawet minister Piotr Gli\u0144ski nades\u0142a\u0142 \u017cyczliwy list. Za to prezes jednej z firm sponsoruj\u0105cych imprez\u0119 zosta\u0142 na godzin\u0119 przed koncertem odwo\u0142any. Takie to s\u0105 meandry \u017cycia dzisiejszego. Jak tak dalej p\u00f3jdzie, nie wiadomo, czy festiwale b\u0119d\u0105 mia\u0142y sponsor\u00f3w i czy w zwi\u0105zku z tym przetrwaj\u0105. Co do sytuacji krakowskiej, z Sacrum Profanum sprawa si\u0119 ju\u017c zamkn\u0119\u0142a (ciekawe tylko, czy festiwal w przysz\u0142o\u015bci b\u0119dzie istnia\u0142 i co tam b\u0119dzie), szkoda co prawda, \u017ce nie b\u0119dzie najbli\u017cszej edycji, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 kolejnym zwrotem programowym (w stron\u0119 klasyki wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci) i zapowiada\u0142a si\u0119 bardzo interesuj\u0105co. Tym bardziej szkoda, \u017ce nie ma dzi\u015b w Polsce takiego festiwalu, bo Warszawska Jesie\u0144 spe\u0142nia jednak zupe\u0142nie inne funkcje. Je\u015bli za\u015b chodzi o Misteria Paschalia, Filip Berkowicz prowadzi je do zako\u0144czeniu kontraktu. B\u0119dzie niestety mniej powod\u00f3w, \u017ceby przyje\u017cd\u017ca\u0107 do Sto\u0142ecznego Kr\u00f3lewskiego. Miejmy za to nadziej\u0119, \u017ce pozostanie Gda\u0144sk i b\u0119dzie si\u0119 rozwija\u0142 Biecz.<\/p>\n<p>Tymczasem rozwijaj\u0105 si\u0119 pi\u0119knie inne sprawy &#8211; na uboczu, poza \u015bwiadomo\u015bci\u0105 polskiego melomana, ale jednak. Wielki pono\u0107 by\u0142 sukces <a href=\"http:\/\/www.chateauversailles-spectacles.fr\/en\/spectacles\/2015\/pergolese-adriano-siria\"><em>Adriano in Siria<\/em><\/a> z udzia\u0142em Capelli Cracoviensis w Wersalu, oczywi\u015bcie g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 solist\u00f3w z Franco Fagiolim na czele, ale i Jan Tomasz Adamus przecie\u017c k\u0142ania\u0142 si\u0119 z nimi na scenie. P\u0142yta ma by\u0107 w marcu, koncerty jeszcze w r\u00f3\u017cnych miastach Europy. Niewykluczone, \u017ce tak\u017ce w Krakowie w ramach Opera Rara &#8211; ten cykl prowadzony jest teraz przez Capell\u0119. A Fagioli w Gda\u0144sku &#8211; ju\u017c w niedziel\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas paskudny, a my sobie siedzimy w Gda\u0144sku i s\u0142uchamy pi\u0119knej muzyki. Eskapizm? Nie, chwila wytchnienia. Wczoraj przynie\u015bli j\u0105 nam Giuliano Carmignola i Accademia Byzantina.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5430"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5430"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5430\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5434,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5430\/revisions\/5434"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5430"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5430"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5430"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}