
{"id":546,"date":"2010-09-08T23:41:33","date_gmt":"2010-09-08T21:41:33","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=546"},"modified":"2010-09-08T23:41:33","modified_gmt":"2010-09-08T21:41:33","slug":"klawisze-klawisze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/09\/08\/klawisze-klawisze\/","title":{"rendered":"Klawisze, klawisze"},"content":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ci\u0142am z Belwederu, gdzie by\u0142am na jednym tylko z trzech koncert\u00f3w prezentuj\u0105cych polsk\u0105 ekip\u0119 na Konkurs Chopinowski. Z antura\u017cu: by\u0142a Pierwsza Dama (robi mi\u0142e wra\u017cenie i ma chyba niez\u0142ego stylist\u0119), prezydent zd\u0105\u017cy\u0142 z Krynicy dopiero na p\u00f3\u017aniejsz\u0105 lampk\u0119. Z meritum: ci, kt\u00f3rych us\u0142ysza\u0142am, nie zachwycili mnie. Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 im jednak warunk\u00f3w: publiczno\u015b\u0107 niemal przed nosem, r\u00f3\u017cne figury, a jeszcze bez przerwy skrzypia\u0142a klimatyzacja. Ale co\u015b mi si\u0119 tak wydaje, \u017ce to nie polska ekipa b\u0119dzie sensacj\u0105 na tym konkursie.\u00a0A wydaje mi si\u0119, \u017ce w og\u00f3le b\u0119dzie ciekawie.<\/p>\n<p>Nie o tych klawiszach jednak chcia\u0142am, tylko o tych, kt\u00f3re si\u0119 dopiero pojawi\u0105, bo potem nie b\u0119dzie ich jak zapowiedzie\u0107 &#8211; jeszcze dwa wyjazdy przede mn\u0105 do Warszawskiej Jesieni, jeden jutro rano (jak ju\u017c wspomina\u0142am, Gda\u0144sk), a z tego drugiego, paryskiego, wr\u00f3c\u0119 w sam przeddzie\u0144 inauguracji, a wtedy b\u0119dzie wypada\u0142o raczej opowiedzie\u0107 o tym, co w tym Pary\u017cu widzia\u0142am.<\/p>\n<p>Jesie\u0144 pod znakiem klawiatury. Ale nie tylko fortepianu, klawesynu, akordeonu, fisharmonii, organ\u00f3w, a nawet keyboarda, ale tak\u017ce komputera. Klawiatury pomno\u017cone: dwa utwory na cztery fortepiany i orkiestr\u0119 (Tomasza Sikorskiego i Zygmunta Krauzego) na inauguracji, a w finale w <em>Karkas<\/em> Cornelisa de Bondta nie tylko cztery fortepiany i dwa Hammondy, ale te\u017c projekcja wideo z p\u0142on\u0105cym fortepianem, ale akcja od ko\u0144ca, czyli z p\u0142omieni powstaje i scala si\u0119 fortepian &#8211; happy end, najlepszy na ten festiwal! Rozbebeszonymi fortepianami mo\u017cna by nazwa\u0107 (metaforycznie ma si\u0119 rozumie\u0107) harfy, a w nowym utworze Paw\u0142a Szyma\u0144skiego b\u0119dzie ich a\u017c osiem plus jeden fortepian.<\/p>\n<p>Instalacje &#8211; mog\u0105 by\u0107 bardzo ciekawe. Na Placu Zamkowym Gordon Monahan (kt\u00f3ry zawsze mia\u0142 pyszne performansowe pomys\u0142y zwi\u0105zane z elektronik\u0105 &#8211; kiedy\u015b przywi\u00f3z\u0142 dziewczyn\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a na g\u0142owie \u015bwiec\u0105ce czu\u0142ki) stworzy co\u015b (jeszcze do ko\u0144ca nie wiem, co), co b\u0119dzie rozbrzmiewa\u0142o chopinowskim akordem. Na dziedzi\u0144cu Uniwersytetu Muzycznego co\u015b, co b\u0119dzie pewnie \u015bwietn\u0105 zabaw\u0105 dla dzieci: rodzaj sze\u015bcianu-instrumentu, w \u015brodku kt\u00f3rego b\u0119d\u0105c\u00a0ka\u017cdy b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 zmienia\u0107\u00a0brzmienia\u00a0ruchem r\u0105k. I liczne instalacje w Studiu T\u0119cza, a najbardziej intryguj\u0105ca &#8211; Jaros\u0142awa Kapu\u015bci\u0144skiego pt. <em>Gdzie jest Chopin?<\/em> Jarek je\u017adzi\u0142 po \u015bwiecie wykonuj\u0105c utwory chopinopodobne przed r\u00f3\u017cn\u0105 publiczno\u015bci\u0105, a kamerzysta rejestrowa\u0142 ich reakcje. W performansie po\u015brodku b\u0119dzie ustawiony elektryczny fortepian, kt\u00f3ry b\u0119dzie sam gra\u0142, a naoko\u0142o na ekranach b\u0119dziemy w\u0142a\u015bnie te reakcje obserwowa\u0107.<\/p>\n<p>R\u00f3\u017cne b\u0119d\u0105 r\u00f3\u017cno\u015bci &#8211; kto s\u0142ysza\u0142\u00a0o <em>Koncercie na fisharmoni\u0119<\/em>? A napisa\u0142 taki Martijn Padding. A Beat Furrer napisa\u0142 <em>Koncert fortepianowy<\/em>&#8230; co to si\u0119 dzieje. Na klawesynie zagra oczywi\u015bcie El\u017cbieta Chojnacka, zawsze wierna festiwalowi. Z udzia\u0142em akordeonu pojawi\u0105 si\u0119 &#8222;nowe mazurki Chopina&#8221;. Ale nie tylko klawiatur b\u0119dzie mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107. B\u0119dzie te\u017c np.\u00a0s\u0142ynny zesp\u00f3\u0142 Les Percussions de Strasbourg. Ja czekam te\u017c na ostatni utw\u00f3r Mauricia Kagla <em>In der Matratzengruft<\/em>, uko\u0144czony na kr\u00f3tko przed \u015bmierci\u0105, napisany do tekstu r\u00f3wnie\u017c umieraj\u0105cego Heinego &#8211; co to b\u0119dzie? My\u015bl\u0119, \u017ce prze\u017cycie.<\/p>\n<p>O tym wszystkim b\u0119d\u0119 zapewne donosi\u0107 na bie\u017c\u0105co. Tymczasem mo\u017cna sobie pogra\u0107 na <a href=\"http:\/\/www.warszawska-jesien.art.pl\/10\/#\/home\/\">stronie internetowej<\/a> festiwalu. Niestety nie b\u0119d\u0119 na <a href=\"http:\/\/www.sacrumprofanum.com\/\">Sacrum Profanum<\/a> w Krakowie, kt\u00f3re zapowiada si\u0119 ogromnie ciekawie &#8211; muzyka skandynawska jest wysokiej jako\u015bci. Ale po raz kolejny nie potrafi\u0119 si\u0119 rozdwoi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ci\u0142am z Belwederu, gdzie by\u0142am na jednym tylko z trzech koncert\u00f3w prezentuj\u0105cych polsk\u0105 ekip\u0119 na Konkurs Chopinowski. Z antura\u017cu: by\u0142a Pierwsza Dama (robi mi\u0142e wra\u017cenie i ma chyba niez\u0142ego stylist\u0119), prezydent zd\u0105\u017cy\u0142 z Krynicy dopiero na p\u00f3\u017aniejsz\u0105 lampk\u0119. Z meritum: ci, kt\u00f3rych us\u0142ysza\u0142am, nie zachwycili mnie. Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 im jednak warunk\u00f3w: publiczno\u015b\u0107 niemal przed nosem, r\u00f3\u017cne [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/546"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=546"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/546\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=546"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=546"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=546"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}