
{"id":5497,"date":"2016-01-17T01:12:10","date_gmt":"2016-01-17T00:12:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5497"},"modified":"2016-01-17T11:25:06","modified_gmt":"2016-01-17T10:25:06","slug":"takich-wladcow-nie-ma","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/01\/17\/takich-wladcow-nie-ma\/","title":{"rendered":"Takich w\u0142adc\u00f3w nie ma"},"content":{"rendered":"<p>Przypadkiem si\u0119 zdarzy\u0142o, \u017ce Opera Narodowa jest bardzo na czasie, bo nazwisko belgijskiego re\u017cysera Ivo van Hove powtarzane jest ostatnio na ca\u0142ym \u015bwiecie jako tego, kt\u00f3ry wyre\u017cyserowa\u0142 musical <em>Lazarus<\/em> Davida Bowie. Do Mozarta, kt\u00f3rego w pa\u017adzierniku 2013 r. wystawi\u0142 w brukselskiej La Monnaie, a teraz u nas, przy\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 mniej.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><em>La clemenza di Tito<\/em>, czyli <em>\u0141askawo\u015b\u0107 Tytusa<\/em>, to jak na Mozarta &#8211; co tu gada\u0107 &#8211; cha\u0142tura. Pisa\u0142 j\u0105 dla chleba, zarobi\u0142 na niej nie\u017ale, a powsta\u0142a z okazji koronacji Leopolda II na kr\u00f3la Czech &#8211; prapremiera mia\u0142a miejsce w Stavovskim Divadle, tam, gdzie \u015bwiat us\u0142ysza\u0142 po raz pierwszy r\u00f3wnie\u017c <em>Don Giovanniego<\/em>. By\u0142o to wi\u0119c dzie\u0142o okoliczno\u015bciowe, kompozytor mia\u0142 jednocze\u015bnie na warsztacie <em>Czarodziejski flet<\/em>, kt\u00f3ry o wiele bardziej mu odpowiada\u0142, wi\u0119c wszystko, co dobre, pcha\u0142 do niego; <em>\u0141askawo\u015b\u0107<\/em> jest wyra\u017anie wymuszona. Przede wszystkim zawa\u017cy\u0142a na tym tre\u015b\u0107: mia\u0142 to by\u0107 swoisty adres wiernopodda\u0144czy, opis dzia\u0142a\u0144 wspania\u0142omy\u015blnego w\u0142adcy &#8211; pierwotne, wielokrotnie przez innych kompozytor\u00f3w wykorzystywane libretto Pietra Metastasia Mozart kaza\u0142 skr\u00f3ci\u0107 i przerobi\u0107 (dokona\u0142 tego Caterino Mazzola) i ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, ale i tak bardzo to karko\u0142omna historia. W\u0142adca u\u0142askawiaj\u0105cy zdrajc\u00f3w? Zawsze wspania\u0142omy\u015blny i dobry? Nie ma takiego zwierza. Sam Mozart chyba nie mia\u0142 do tej tre\u015bci zbytniego przekonania. Nawet recytatywy, czyli to, co najbardziej konwencjonalne, odda\u0142 do napisania (prawdopodobnie) Franzowi Xavierowi S\u00fcssmayrowi, temu samemu, kt\u00f3ry doko\u0144czy\u0142 <em>Requiem<\/em>. Jest tam par\u0119 \u0142adnych arii, w kt\u00f3rych kompozytor da\u0142 te\u017c robot\u0119 swemu przyjacielowi klarneci\u015bcie Antonowi Stadlerowi, ale nie wpadaj\u0105 one te\u017c jako\u015b przesadnie w ucho. Jednak jest to Mozart, wi\u0119c poni\u017cej poziomu nie spada.<\/p>\n<p>Co zobaczyli\u015bmy na scenie? Staro\u017cytnego Rzymu si\u0119 nie spodziewa\u0142am, ale tysi\u0105ce razy ju\u017c si\u0119 widzia\u0142o akcj\u0119 operow\u0105 przeniesion\u0105 do pokoju hotelowego z du\u017cym \u0142o\u017cem, kamery \u015bledz\u0105ce niekt\u00f3re elementy i pokazuj\u0105ce je na ekranie, lustrzan\u0105 widowni\u0119 teatraln\u0105 z ty\u0142u sceny. Bana\u0142 na banale bana\u0142em pogania\u0142. Co by\u0142o pozytywne, to wyre\u017cyserowanie postaci: \u015bpiewacy ca\u0142kiem nie\u017ale sprawiali si\u0119 aktorsko.<\/p>\n<p>Muzyka? Dyrygowa\u0142 Benjamin Bayl, znany u nas z wyst\u0119p\u00f3w z Wroc\u0142awsk\u0105 Orkiestr\u0105 Barokow\u0105 i Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, a tak\u017ce z <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/10\/18\/pigmalion-czyli-sukces-artysty\/\">premiery<\/a> <em>Pigmaliona<\/em> Jeana-Philippe&#8217;a Rameau w pa\u017adzierniku zesz\u0142ego roku w Warszawskiej Operze Kameralnej. Wida\u0107, \u017ce popracowa\u0142 z zespo\u0142em, by\u0142o jak na t\u0119 orkiestr\u0119 nienajgorzej, ale nie idealnie. Klarnecista Bogdan Kraski oraz graj\u0105cy na bassethornie Krzysztof Zbijowski wywi\u0105zali si\u0119 \u0142adnie z zadania. Do\u015b\u0107 problematyczne by\u0142o u\u017cycie w recytatywach pianoforte wypo\u017cyczonego z Warszawskiej Opery Kameralnej (nie wiem, dlaczego nie podano, kto na nim gra\u0142) &#8211; wielu podejrzewa\u0142o, \u017ce by\u0142o nag\u0142o\u015bnione, a nie by\u0142o (niekt\u00f3rzy nawet s\u0105dzili, \u017ce to by\u0142a jaka\u015b yamaha). Teraz soli\u015bci. Tytu\u0142owy Tytus &#8211; mo\u017cna powiedzie\u0107 tenor z godno\u015bci\u0105, \u015bpiewa\u0142 t\u0119 rol\u0119 Amerykanin Charles Workman, <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/03\/17\/taplajacy-sie-holender\/\">pami\u0119tny Eryk<\/a> w &#8222;taplaj\u0105cym si\u0119 Holendrze&#8221; i Bassanio w <em>Kupcu weneckim<\/em> Andrzeja Czajkowskiego (bra\u0142 te\u017c udzia\u0142 w <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/07\/21\/dwie-polowki-andrzeja-czajkowskiego\/\">prawykonaniu w Bregencji<\/a>). Niestety rozczarowa\u0142a mnie tym razem Ewa Vesin w roli Vitelii, femme fatale spektaklu, kt\u00f3rej emisja z du\u017c\u0105 wibracj\u0105 nie pasuje do Mozarta; g\u00f3rnego d nie wyci\u0105gn\u0119\u0142a. Za to \u015bwietne by\u0142y dwie panie w rolach pan\u00f3w: w\u0142oska mezzosopranistka Anna Bonitatibus, wyst\u0119puj\u0105ca na czo\u0142owych scenach europejskich (Sesto) i Anna Bernacka (Annio). Niewielkie role, ale raczej na plus, mieli Katarzyna Trylnik (Servilia) i Krzysztof B\u0105czyk (Publio). Spektakl by\u0142 wi\u0119c nier\u00f3wny, ale par\u0119 dobrych g\u0142os\u00f3w by\u0142o jego podstaw\u0105, wi\u0119c wra\u017ce\u0144 pozytywnych nie brak\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przypadkiem si\u0119 zdarzy\u0142o, \u017ce Opera Narodowa jest bardzo na czasie, bo nazwisko belgijskiego re\u017cysera Ivo van Hove powtarzane jest ostatnio na ca\u0142ym \u015bwiecie jako tego, kt\u00f3ry wyre\u017cyserowa\u0142 musical Lazarus Davida Bowie. Do Mozarta, kt\u00f3rego w pa\u017adzierniku 2013 r. wystawi\u0142 w brukselskiej La Monnaie, a teraz u nas, przy\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 mniej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5497"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5497"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5497\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5499,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5497\/revisions\/5499"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5497"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5497"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5497"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}