
{"id":552,"date":"2010-09-19T17:51:55","date_gmt":"2010-09-19T15:51:55","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=552"},"modified":"2010-09-19T17:51:55","modified_gmt":"2010-09-19T15:51:55","slug":"na-jesieni-zabrzmial-chopin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/09\/19\/na-jesieni-zabrzmial-chopin\/","title":{"rendered":"Na Jesieni zabrzmia\u0142 Chopin"},"content":{"rendered":"<p>Naprawd\u0119! Taki zwariowany rok, \u017ce nawet do siedliska awangardy zaszed\u0142 Fryc. A to za spraw\u0105 polsko-norwesk\u0105. Organizatorzy Warszawskiej Jesieni ustalali z zapraszanym przez siebie zespo\u0142em\u00a0Oslo Sinfonietta program wyst\u0119pu i zaproponowali zam\u00f3wienie utworu, podaj\u0105c go\u015bciom temat festiwalu: klawiatura. I to podobno sami Norwegowie, z dyrygentem zespo\u0142u Christianem Eggenem na czele, podrzucili pomys\u0142 chopinowskiego iwentu. Ot\u00f3\u017c najbardziej interesuj\u0105cy z m\u0142odszych pokole\u0144 norweskich tw\u00f3rc\u00f3w, Maja Solveig Kjelstrup Ratkje,\u00a0\u00d8rjan Matre, Eivind Buene i sam Eggen, opracowali na nowo kilka mazurk\u00f3w Chopina. Zrobili to bardzo dowcipnie, z du\u017cym wyczuciem i\u00a0znakomitymi pomys\u0142ami instrumentacyjnymi. Po prostu \u015bwietnie si\u0119 tymi mazurkami pobawili (jeden z nich zreszt\u0105 \u0142\u0105cz\u0105c z motywami z Griega), a pomi\u0119dzy nimi trio Poing (saksofon, akordeon, kontrabas) improwizowa\u0142o swobodnie, ale te\u017c momentami w tanecznym duchu. Norwegowie maj\u0105 zaj\u0119cia z folku w szko\u0142ach, muzyka tradycyjna jest dla nich czym\u015b naturalnym, co czuj\u0105 i autentycznie lubi\u0105. Dlatego to tak atrakcyjnie wypad\u0142o.<\/p>\n<p>Klawiatury&#8230; By\u0142o ich ju\u017c w ci\u0105gu dw\u00f3ch pierwszych festiwalowych dni ca\u0142kiem du\u017co.\u00a0Cztery fortepiany z orkiestr\u0105 na koncercie inauguracyjnym, w utworach Tomasza Sikorskiego (przepi\u0119kne <em>Omaggio in memoriam Jorge Luis Borges<\/em>)\u00a0i Zygmunta Krauzego (prawykonanie nowego utworu <em>Listy<\/em>, utrzymanego w typowej dla tego kompozytora stylistyce), dwa w kompozycji Louisa Andriessena <em>Haags Hakk\u00fbh<\/em> (jak to u niego, atrakcyjne rytmy i harmonie; mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=HAum1WCgNfQ\">tutaj<\/a> i <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=GJZciP2kJ-I&amp;feature=related\">tutaj<\/a>). Tak\u017ce drugiego dnia na koncercie w Koneserze. \u015awietnie wypad\u0142o <em>a pi\u00f9\u00a0corde<\/em> Paw\u0142a Szyma\u0144skiego w wersji przestrzennej: po\u015brodku fortepian, wok\u00f3\u0142 sali osiem harfistek, z kt\u00f3rych ka\u017cda ma jedn\u0105 harf\u0119 du\u017c\u0105 i drug\u0105 ma\u0142\u0105, strojon\u0105 mikrotonowo (w odleg\u0142o\u015bci jednej \u00f3smej tonu od siebie; bez kompa nie razbieriosz), a s\u0142uchacz czuje si\u0119 jak umieszczony w ogromnym mechanizmie pozytywkowym; niesamowite wra\u017cenie. Ale mocny efekt mia\u0142y te\u017c na tym koncercie\u00a0utwory Rytisa Ma\u017eulisa, zw\u0142aszcza z wirtualnymi klawiaturami &#8211; zag\u0119szczone do nieprawdopodobie\u0144stwa fortepiany w rodzaju ob\u0142\u0119dnego perpetuum mobile w <em>Clavier of Pure Reason<\/em> i dziewi\u0119\u0107 klawesyn\u00f3w w <em>Monad<\/em> (oba utwory odtworzone z ta\u015bmy). Klawiatury sprzyjaj\u0105 wszelkiego rodzaju kombinatoryce.<\/p>\n<p>Ale nie tylko klawiatury robi\u0105 na tym festiwalu wra\u017cenie. Jednym z tegorocznych odkry\u0107, tak ju\u017c mozna powiedzie\u0107, jest trzydziestoletni czeski kompozytor Ond\u0159ej Ad\u00e1mek, kt\u00f3ry pokaza\u0142 si\u0119 nam w dw\u00f3ch utworach: na inauguracji w orkiestrowym <em>Dusty Husty Rush<\/em>, maszynistycznym i futurystycznym, ca\u0142kiem jak pami\u0119tna <em>Odlewnia stali<\/em> Aleksandra Moso\u0142owa, tylko z dodanym dalszym ci\u0105giem, czyli\u00a0zamkni\u0119ciem fabryki, strajkami i og\u00f3ln\u0105 degrengolad\u0105, a\u00a0na wczorajszym nocnym koncercie s\u0142ynnego zespo\u0142u Les Percussions de Strasbourg w Soho Factory na Mi\u0144skiej &#8211; w kompozycji <em>Fishbone<\/em>, bardzo wysmakowanej brzmieniowo, co zreszt\u0105 te\u017c wyp\u0142ywa z historyjki troche ideolo: o sardynkach, kt\u00f3re p\u0142ywaj\u0105 swobodnie w wodzie (i w wodzie zanurzane te\u017c s\u0105 instrumenty &#8211; \u015bwietny efekt), by sko\u0144czy\u0107 w puszce (suche, metaliczne brzmienia). Na tym koncercie wspania\u0142y by\u0142 te\u017c utw\u00f3r <em>Aera<\/em><strong> <\/strong>Fran\u00e7ois-Bernarda M\u00e2che&#8217;a, jak to u niego &#8211; bardzo wyrafinowany, z przepi\u0119knymi brzmieniami i wspania\u0142\u0105 dyscyplin\u0105 formy. A\u017c, mimo p\u00f3\u017anej pory, nie chcia\u0142o si\u0119 spa\u0107.<\/p>\n<p>A zaraz zn\u00f3w klawiatura &#8211; klawesyn (i to dobrze nam znany &#8211; El\u017cbiety Chojnackiej), akordeon i kolejne dwa fortepiany. Bardzo ciekawa ta tegoroczna Jesie\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Naprawd\u0119! Taki zwariowany rok, \u017ce nawet do siedliska awangardy zaszed\u0142 Fryc. A to za spraw\u0105 polsko-norwesk\u0105. Organizatorzy Warszawskiej Jesieni ustalali z zapraszanym przez siebie zespo\u0142em\u00a0Oslo Sinfonietta program wyst\u0119pu i zaproponowali zam\u00f3wienie utworu, podaj\u0105c go\u015bciom temat festiwalu: klawiatura. I to podobno sami Norwegowie, z dyrygentem zespo\u0142u Christianem Eggenem na czele, podrzucili pomys\u0142 chopinowskiego iwentu. Ot\u00f3\u017c najbardziej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/552"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=552"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/552\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=552"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=552"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=552"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}