
{"id":553,"date":"2010-09-21T16:01:32","date_gmt":"2010-09-21T14:01:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=553"},"modified":"2010-09-21T17:35:38","modified_gmt":"2010-09-21T15:35:38","slug":"gdzie-jest-chopin-w-nas","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/09\/21\/gdzie-jest-chopin-w-nas\/","title":{"rendered":"Gdzie jest Chopin? W nas"},"content":{"rendered":"<p>Kto by si\u0119 spodziewa\u0142, \u017ce na Warszawskiej Jesieni b\u0119dzie mo\u017cna autentycznie si\u0119 wzruszy\u0107, i to instalacj\u0105! A jeszcze na dodatek, \u017ce b\u0119dzie mia\u0142o to zwi\u0105zek z Chopinem&#8230;<\/p>\n<p>W Studiu T\u0119cza wczoraj wieczorem &#8222;ods\u0142oni\u0119to&#8221; trzy oko\u0142ochopinowskie instalacje stworzone przy wsp\u00f3\u0142organizacji Centrum Sztuki WRO, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 czynne jeszcze do soboty, plus jeszcze kilka innych,\u00a0czynnych od\u00a0dzi\u015b. Instalacji w og\u00f3le na tej Jesieni dostatek, bo jeszcze jutro otwiera si\u0119 bardzo zabawna pt. <em>qub<\/em> (autorstwa Krzysztofa Knittla i Marka Cho\u0142oniewskiego) na dziedzi\u0144cu Uniwersytetu Muzycznego, a poza tym do czwartku jeszcze jest fortepian Gordona Monahana na Placu Zamkowym (jeszcze nie dotar\u0142am).<\/p>\n<p>W Studiu\u00a0T\u0119cza najpierw wchodzi\u0142o si\u0119 przez przestrze\u0144 nazwan\u0105 <em>Mapping Chopin<\/em>, a stworzon\u0105 przez Paw\u0142a Janickiego. Chodzi\u0142o si\u0119 po pod\u0142o\u017cu o\u015bwietlonym na niebiesko, na kt\u00f3rym pokazywa\u0142y si\u0119 wzory i odzywa\u0142y si\u0119 d\u017awi\u0119ki, szybciej, wolniej,\u00a0zale\u017cnie od poruszania si\u0119 po tym terenie ludzi. A te d\u017awi\u0119ki &#8211; to by\u0142y utwory Chopina. Najlepsza okaza\u0142a si\u0119 <em>Tarantella<\/em>, by\u0142 te\u017c <em>Walc a-moll<\/em>, <em>Nokturn g-moll<\/em> op. 15 nr 3 oraz <em>Etiuda As-dur<\/em> op. 25 nr 1. Jakie pyszne ta\u0144ce prowokowa\u0142a ta zabawa! Ciekawe, \u017ce najpierw pr\u00f3bujemy jako\u015b sterowa\u0107 t\u0105 graj\u0105c\u0105 maszyn\u0105, ale w ko\u0144cu maszyna zaczyna sterowa\u0107 nami.<\/p>\n<p>Potem przeszli\u015bmy w g\u0142\u0105b hali, gdzie by\u0142y ustawione krzes\u0142a, przed nimi trzy ekrany, jak tryptyk, a przed tymi ekranami &#8211; fortepian Yamaha Disklavier. Taki, kt\u00f3ry, jak si\u0119 zaprogramuje, to sam gra. I w\u0142a\u015bnie gra\u0142 sam podczas kr\u00f3tkiego utworku klasyka polskiej sztuki wideo, J\u00f3zefa Robakowskiego, pt. <em>Attention: Light! 2.0 (dla Paula Sharitza)<\/em>. Ma toto d\u0142ug\u0105 histori\u0119,\u00a0kt\u00f3r\u0105 p. Robakowski opowiedzia\u0142 przed wykonaniem, a kt\u00f3ra jest mo\u017ce ciekawsza od samego utworku &#8211; najbardziej mi zapad\u0142 w pami\u0119\u0107 obrazek, jak rzeczony Sharitz, ameryka\u0144ski performer, w mieszkaniu autora wymachiwa\u0142 kamer\u0105 w rytm puszczanych na ca\u0142y regulator mazurk\u00f3w Chopina &#8211; puszczanych na jego \u017cyczenie, bo chcia\u0142 co\u015b bardzo polskiego. Sam utworek polega\u0142 na tym, \u017ce Disklavier gra\u0142 ostatniego mazurka, a do tego ekrany rozb\u0142yskiwa\u0142y w r\u00f3\u017cnych, wci\u0105\u017c zmieniaj\u0105cych si\u0119 jaskrawych kolorach; by\u0142o to do\u015b\u0107 nu\u017c\u0105ce.<\/p>\n<p>Ale w ko\u0144cu doszli\u015bmy do clou programu. <a href=\"http:\/\/jaroslawkapuscinski.com\/\">Jarek Kapu\u015bci\u0144ski<\/a> najpierw tak\u017ce sam opowiedzia\u0142 o idei swojego utworu <em><a href=\"http:\/\/www.jaroslawkapuscinski.com\/Where_Is_Chopin\/index.php\">Gdzie jest Chopin<\/a><\/em>. Przede wszystkim &#8211; jaka jest odpowied\u017a na tytu\u0142owe pytanie? Bo przecie\u017c, patrz\u0105c w sensie dos\u0142ownym, to Chopina nie ma. Ale gdy go s\u0142uchamy, jest w nas. I Jarek udowadnia to w przepi\u0119kny spos\u00f3b. Oczywi\u015bcie nie gra Chopina dos\u0142ownie, jest co prawda \u015bwietnym pianist\u0105, ale tak\u017ce kompozytorem, wi\u0119c na u\u017cytek projektu przekomponowa\u0142 sobie <em>Preludia<\/em> op. 28, ale z wielkim smakiem i w spos\u00f3b rozpoznawalny. T\u0119 indywidualn\u0105 interpretacj\u0119 gra\u0142 r\u00f3\u017cnym ludziom w dwunastu miastach w krajach, gdzie Chopina si\u0119 kocha, ale on sam nigdy tam nie dotar\u0142. Kamerzy\u015bci filmowali reakcje tych ludzi, a potem &#8211; ich wyraz twarzy podczas rozm\u00f3w o Chopinie. Potem to wszystko zosta\u0142o poddane pracoch\u0142onnemu monta\u017cowi i dopasowaniu do muzyki. Wysz\u0142o to fantastycznie i po prostu wzruszaj\u0105co. Same twarze, pokazane z bliska, u\u015bmiech, powaga, smutek, nawet p\u0142yn\u0105ce \u0142zy, ale i \u015bmiech. Ludzie w r\u00f3\u017cnym wieku, r\u00f3\u017cnej p\u0142ci, o r\u00f3\u017cnych kolorach sk\u00f3ry. Ludzie, kt\u00f3rzy w swoim prze\u017cywaniu, a bez w\u0105tpienia by\u0142y to g\u0142\u0119bokie i szczere prze\u017cycia, byli po prostu pi\u0119kni. Rozmawia\u0142y\u015bmy potem wracaj\u0105c z kole\u017cankami do domu, \u017ce &#8211; co\u00a0ciekawe &#8211;\u00a0cho\u0107 jest to bardzo intymny kontakt z tymi lud\u017ami, nie odczuwamy cienia \u017cenady, jaka towarzyszy naruszeniu cudzej prywatno\u015bci. Wielu ludzi na sali si\u0119 pop\u0142aka\u0142o ze wzruszenia. Ja nie, ale u\u015bmiecha\u0142am si\u0119 ca\u0142y czas. Jarek przyzna\u0142 si\u0119 nam p\u00f3\u017aniej, \u017ce podczas wykonania utworu (na pocz\u0105tku Disklavier gra\u0142 sam, potem kompozytor zasiad\u0142 do niego i sam gra\u0142, dopiero na koniec zn\u00f3w zostawi\u0142 instrument sam) on te\u017c pop\u0142akuje, kiedy patrzy na tych ludzi. Bo naprawd\u0119 s\u0105 pi\u0119kni.<\/p>\n<p>Ju\u017c dzi\u015b wylecia\u0142 do Londynu, a Disklavier b\u0119dzie gra\u0142 w Studiu T\u0119cza za niego. To nie to samo, ale prawie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto by si\u0119 spodziewa\u0142, \u017ce na Warszawskiej Jesieni b\u0119dzie mo\u017cna autentycznie si\u0119 wzruszy\u0107, i to instalacj\u0105! A jeszcze na dodatek, \u017ce b\u0119dzie mia\u0142o to zwi\u0105zek z Chopinem&#8230; W Studiu T\u0119cza wczoraj wieczorem &#8222;ods\u0142oni\u0119to&#8221; trzy oko\u0142ochopinowskie instalacje stworzone przy wsp\u00f3\u0142organizacji Centrum Sztuki WRO, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 czynne jeszcze do soboty, plus jeszcze kilka innych,\u00a0czynnych od\u00a0dzi\u015b. Instalacji w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/553"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=553"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/553\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=553"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=553"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=553"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}