
{"id":5567,"date":"2016-02-27T00:09:10","date_gmt":"2016-02-26T23:09:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5567"},"modified":"2016-02-28T09:43:17","modified_gmt":"2016-02-28T08:43:17","slug":"w-kontekscie-muchy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/02\/27\/w-kontekscie-muchy\/","title":{"rendered":"W kontek\u015bcie Muchy"},"content":{"rendered":"<p>Interesj\u0105ca jest koncepcja inscenizacji <em>Jen\u016ffy<\/em> Leo\u0161a Jan\u00e1\u010dka dokonanej przez \u0142otewskiego re\u017cysera Alvisa Hermanisa, pokazywanej dwa lata temu w brukselskiej La Monnaie, rok temu w Bolonii, a teraz w pozna\u0144skim Teatrze Wielkim.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mamy ogromne zaleg\u0142o\u015bci w dziedzinie oper Jan\u00e1\u010dka, w ko\u0144cu jednego z najwybitniejszych kompozytor\u00f3w naszych s\u0105siad\u00f3w. Licz\u0105c ostatnie kilka lat, w Warszawie wystawiono <em>Kati\u0119 Kabanov\u0105<\/em> (pi\u0119kna realizacja Davida Aldena) i <em>Spraw\u0119 Makropulos<\/em> (interesuj\u0105ce wystawienie Christopha Marthalera). <i>Jen\u016ff\u0119 <\/i>pokaza\u0142a w jakiej\u015b kompletnie zgrzebnej i ograniczonej wersji Warszawska Opera Kameralna &#8211; no i chwa\u0142a, \u017ce w og\u00f3le, ale to zupe\u0142nie nie by\u0142o to.<\/p>\n<p>Wersj\u0119 Hermanisa zobaczy\u0142 w Brukseli Gabriel Chmura i natychmiast zapragn\u0105\u0142 sprowadzi\u0107 j\u0105 do Poznania, zw\u0142aszcza \u017ce i tak mieli tu plany wystawienia tego dzie\u0142a. Tym razem naprawd\u0119 gust go nie zawi\u00f3d\u0142. Rzecz opiera si\u0119 na skontrastowaniu dw\u00f3ch \u015bwiat\u00f3w: rytualnego &#8211; ca\u0142ej wsi i osobistego, zamkni\u0119tego w chacie Ko\u015bcielnichy. Dwa \u015bwiaty, dwa dramaty; gdy ten wewn\u0119trzny wychodzi na jaw, zaburza ten zewn\u0119trzny.<\/p>\n<p>Pierwszy i trzeci akt rozgrywaj\u0105 si\u0119 w abstrakcyjnej przestrzeni, w\u015br\u00f3d ruchomych przezroczy przedstawiaj\u0105cych secesyjne ornamenty i sceny jak z plakat\u00f3w Alfonsa Muchy &#8211; to aluzja do epoki. Wewn\u0105trz niej pojawiaj\u0105 si\u0119 najpierw tancerki w bieli, czyni\u0105ce dziwne, rytualne gesty, a potem g\u0142\u00f3wni bohaterowie w strojach ludowych (potem w takich strojach pokazuje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c ch\u00f3r). Wszystko jest jasne, barwne, atrakcyjne. Dopiero pod koniec aktu, gdy pojawia si\u0119 pijany \u0160teva, ukochany Jen\u016ffy, co\u015b si\u0119 m\u0105ci, a \u015bwiat barw w tle przygasa, gdy jego przyrodni brat Laca rani Jen\u016ff\u0119 w policzek, by j\u0105 oszpeci\u0107. (Zawsze mnie zreszt\u0105 zdumiewa\u0142o, jak ona mog\u0142a mu to wybaczy\u0107&#8230;)<\/p>\n<p>Ale absolutnym kontrastem jest \u015brodkowy akt, kt\u00f3ry rozgrywa si\u0119 w skrajnie n\u0119dznej izdebce, z \u017celaznym \u0142\u00f3\u017ckiem, kuchenk\u0105, a nawet migaj\u0105cym czarnobia\u0142ym telewizorem &#8211; jak w latach 60. ubieg\u0142ego wieku. Bohaterowie s\u0105 ubrani adekwatnie, zwyczajnie. To ma pokazywa\u0107, \u017ce historia jest uniwersalna (a czy jest? Niekoniecznie, chyba \u017ce przyjmiemy, \u017ce wielkie nami\u0119tno\u015bci i zawody mi\u0142osne s\u0105 zawsze). A jednocze\u015bnie wszystko to r\u00f3wnie\u017c znajduje si\u0119 w tak samo ruchomych secesyjnych ramach, tyle \u017ce bardziej pos\u0119pnych; obrazy to g\u0142\u00f3wnie motywy macierzy\u0144stwa lub przera\u017caj\u0105ce sceny.<\/p>\n<p>Wreszcie w finale, w scenie przygotowa\u0144 do \u015blubu Jen\u016ffy z Lac\u0105, zn\u00f3w mamy antura\u017c i stroje z aktu pierwszego, tyle \u017ce Jen\u016ffa ma na sobie czarny str\u00f3j &#8211; jak \u017ca\u0142ob\u0119. W momencie katharsis, gdy zostaje odnalezione cia\u0142o dziecka, a Ko\u015bcielnicha wyznaje prawd\u0119, zn\u00f3w wszystko mrocznieje, a scena pustoszeje. Na ko\u0144cu jednak mamy troch\u0119 kiczowaty\u00a0happy end w\u015br\u00f3d rozkwitaj\u0105cych animowanych r\u00f3\u017cyczek. Bajka przepleciona z dramatem.<\/p>\n<p>Jak sobie z tym poradzi\u0142 zesp\u00f3\u0142 Teatru Wielkiego w Poznaniu? Orkiestra by\u0142a zdecydowanie za g\u0142o\u015bna, brak\u0142o niuans\u00f3w w tej tak subtelnej, impresjonistycznej niemal muzyce. Co do solist\u00f3w, mocnym punktem jest Monika Mych-Nowicka w roli tytu\u0142owej, dramatyczna i nami\u0119tna. Strasznie mi by\u0142o smutno z powodu Barbary Kubiak, dla kt\u00f3rej jeszcze kilka lat temu rola Ko\u015bcielnichy by\u0142aby wymarzona. Teraz potrafi\u0142a odda\u0107 dramat aktorsko, ale niestety nie g\u0142osowo. Z pan\u00f3w Rafa\u0142 Bartmi\u0144ski jako Laca by\u0142 tym razem mniej sztywny &#8211; i dobrze; Piotr Friebe chyba za bardzo wczu\u0142 si\u0119 w pija\u0144stwo \u0160tevy, by\u0142 mo\u017ce troch\u0119 zbyt groteskowy. W sumie jednak warto spektakl zobaczy\u0107 &#8211; i w og\u00f3le zawsze warto s\u0142ucha\u0107 Jan\u00e1\u010dka &#8211; to kawa\u0142 wspania\u0142ej muzyki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Interesj\u0105ca jest koncepcja inscenizacji Jen\u016ffy Leo\u0161a Jan\u00e1\u010dka dokonanej przez \u0142otewskiego re\u017cysera Alvisa Hermanisa, pokazywanej dwa lata temu w brukselskiej La Monnaie, rok temu w Bolonii, a teraz w pozna\u0144skim Teatrze Wielkim.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5567"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5567"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5567\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5571,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5567\/revisions\/5571"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5567"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5567"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5567"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}