
{"id":557,"date":"2010-10-03T23:39:52","date_gmt":"2010-10-03T21:39:52","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=557"},"modified":"2010-10-03T23:45:37","modified_gmt":"2010-10-03T21:45:37","slug":"pierwsze-konkursowe-wrazenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/10\/03\/pierwsze-konkursowe-wrazenia\/","title":{"rendered":"Pierwsze konkursowe wra\u017cenia"},"content":{"rendered":"<p>Min\u0105\u0142 pierwszy dzie\u0144 konkursowych przes\u0142ucha\u0144. I cho\u0107 nie by\u0142o jeszcze nikogo takiego, kto by mnie swoj\u0105 gr\u0105 &#8211; nie powiem, \u017ce rzuci\u0142 na kolana, bo to nader rzadko si\u0119 zdarza, ale, powiedzmy, zachwyci\u0142, wprawi\u0142 w totalne zas\u0142uchanie, to ju\u017c wida\u0107, \u017ce poziom tego konkursu jest do\u015b\u0107 wysoki. Kto wie jednak, czy to nie b\u0119dzie r\u00f3wnie nu\u017c\u0105ce, jak wys\u0142uchiwanie przed pi\u0119ciu lat kompletnie nieprzygotowanej m\u0142odzie\u017cy (ze sta\u0142\u0105 my\u015bl\u0105 pod spodem: po co to robi\u0105, czy naprawd\u0119 im wystarczy, \u017ce sobie wpisz\u0105 uczestnictwo w CV?). Takie s\u0142uchanie wykona\u0144 nawet niez\u0142ych, ale niekoniecznie poruszaj\u0105cych. W og\u00f3le, co tu kry\u0107, s\u0142uchanie tylu pianist\u00f3w w masie nie jest \u0142atwe.<\/p>\n<p>Ale og\u00f3lnie wra\u017cenie jest raczej dobre &#8211; eliminacje by\u0142y \u015bwietnym pomys\u0142em, bo odsiane zosta\u0142o to, co by\u0142oby na konkursie \u017cenad\u0105. Tak wi\u0119c jak dot\u0105d \u017cadnej plamy nie by\u0142o, cho\u0107 by\u0142y wykonania lepsze i gorsze.<\/p>\n<p>Zaimponowa\u0142 mi pierwszy Chi\u0144czyk. Peng-Cheng He. Na poprzednim konkursie gra\u0142 jako najm\u0142odszy (i o ile pami\u0119tam, produkcja by\u0142a obiecuj\u0105ca). Teraz wyszed\u0142 pewniak we fraku (\u015bmieszne &#8211; na losowanie numer\u00f3w przyszed\u0142 w stylowo podartych d\u017cinsach) i ogromnie logicznie przeprowadzi\u0142 form\u0119 <em>Barkaroli<\/em>; p\u00f3\u017aniej co prawda strasznie pop\u0119dzi\u0142 z <em>Nokturnem<\/em>, ale etiudy by\u0142y dobre. P\u00f3\u017aniej mieli\u015bmy kolejne dwie powt\u00f3rki z rozrywki: Marianna Prjevalskaya i Esther Park te\u017c przyjecha\u0142y po raz drugi. Ta pierwsza zn\u00f3w jako reprezentantka Hiszpanii; zagra\u0142a ten sam <em>Nokturn Des-dur<\/em> i zn\u00f3w \u0142adnie, ale reszta by\u0142a jakby troch\u0119 szkolna; ameryka\u0144sk\u0105 Koreank\u0119 pami\u0119tam jako osob\u0119 temperamentn\u0105 i to jej zosta\u0142o, ale bez pozytywnego wp\u0142ywu na sens muzyczny.<\/p>\n<p>Dali si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 Rosjanie. Miroslav Kultyshev (II nagroda w Konkursie im. Czajkowskiego w 2007 r., pierwszej nie przyznano; jest go du\u017co na Tubie, ale nie w Chopinie) &#8211; typ pewniaka, \u015bwietnie czuj\u0105cego si\u0119 przy klawiaturze, ale niestety troch\u0119 zimny, takie wra\u017cenie odnios\u0142am podczas <em>Ballady f-moll<\/em>, kt\u00f3r\u0105 zagra\u0142 w spos\u00f3b zdystansowany (a ja jej tak granej nie mog\u0119 znie\u015b\u0107). Z kolei Danii\u0142 Trifonov dzia\u0142a wdzi\u0119kiem osobistym, ale raczej szemrze ni\u017c gra (<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=9P34vJshlyc\"><em>Scherzo<\/em> <\/a>by\u0142o stosunkowo najlepsze).<\/p>\n<p>Do\u015b\u0107 podoba\u0142 mi si\u0119 jeszcze Korea\u0144czyk sprzed po\u0142udnia, Hyung Min Suh (troch\u0119 dojrzalszy i bardziej emocjonalny), a po nim Kanadyjczyk Leonard Gilbert, mo\u017ce nie zawsze precyzyjny, ale przynajmniej o co\u015b mu chodzi\u0142o. Natomiast by\u0142o wielu pianist\u00f3w, kt\u00f3rzy zagrali nawet nie\u017ale, ale nie czu\u0142o si\u0119 w tym bluesa &#8211; po prostu odegrana rzecz. Np. Japo\u0144czycy Maiko Mine, Eri Mantani i Takaya Sano czy\u00a0Chinka z Tajpej Sheng-Yuan Kuan. Byli i tacy, kt\u00f3rzy pr\u00f3bowali co\u015b robi\u0107 na si\u0142\u0119, ale bez wyczucia, jak histeryczny Francuz Antoine de Grol\u00e9e (kt\u00f3ry potrafi by\u0107 interesuj\u0105cy, ale <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=zl6Q7gn1zWw\">nie w Chopinie<\/a>) czy \u0142upi\u0105cy niemi\u0142osiernie Australijczyk Jayson Gillham, pr\u00f3buj\u0105cy ujmowa\u0107 urokiem osobistym blond przystojniaka. To jednak Chopinowi nie pomaga.<\/p>\n<p>Ale og\u00f3lnie, jak na razie, nie jest \u017ale.\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Min\u0105\u0142 pierwszy dzie\u0144 konkursowych przes\u0142ucha\u0144. I cho\u0107 nie by\u0142o jeszcze nikogo takiego, kto by mnie swoj\u0105 gr\u0105 &#8211; nie powiem, \u017ce rzuci\u0142 na kolana, bo to nader rzadko si\u0119 zdarza, ale, powiedzmy, zachwyci\u0142, wprawi\u0142 w totalne zas\u0142uchanie, to ju\u017c wida\u0107, \u017ce poziom tego konkursu jest do\u015b\u0107 wysoki. Kto wie jednak, czy to nie b\u0119dzie r\u00f3wnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/557"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=557"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/557\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=557"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=557"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=557"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}