
{"id":558,"date":"2010-10-06T00:25:41","date_gmt":"2010-10-05T22:25:41","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=558"},"modified":"2010-10-06T00:32:36","modified_gmt":"2010-10-05T22:32:36","slug":"biografia-marthy-argerich-errata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/10\/06\/biografia-marthy-argerich-errata\/","title":{"rendered":"Biografia Marthy Argerich: errata"},"content":{"rendered":"<p>Obieca\u0142am, to dotrzymuj\u0119. Przerzuca\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 Oliviera Bellamy&#8217;ego (kt\u00f3r\u0105, jak wspomina\u0142am, czyta\u0142am wcze\u015bniej w oryginale) w metrze, wczoraj do poduszki i jeszcze dzi\u015b w wolnych chwilach i wypisuj\u0119 troszk\u0119 najbardziej ra\u017c\u0105cych b\u0142\u0119d\u00f3w (zapewne jest ich wi\u0119cej, ale to te, kt\u00f3re przy pierwszym czytaniu rzuci\u0142y mi si\u0119 w oczy).<\/p>\n<p>Najpierw to, co zawinione przez autora. Nie wiem, ile b\u0142\u0119d\u00f3w\u00a0pope\u0142ni\u0142 w pozosta\u0142ych cz\u0119\u015bciach ksi\u0105\u017cki, ale co do Konkurs\u00f3w Chopinowskich jestem pewna. Ju\u017c pomi\u0144my idiotyczny wyw\u00f3d, \u017ce: &#8222;Kalendarz imprezy [odbywaj\u0105cej si\u0119 co pi\u0119\u0107 lat] uleg\u0142 modyfikacji, gdy trzeba by\u0142o przesun\u0105\u0107 dat\u0119 czwartej edycji (1949 rok) tak, by przypad\u0142a w setn\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Chopina&#8221; bez jakiejkolwiek wzmianki, \u017ce w Polsce w og\u00f3le by\u0142a jaka\u015b wojna i \u017ce konkursowe miasto Warszaw\u0119 zburzono, wi\u0119c nierealne by\u0142y konkursy nie tylko w 1942 r., ale nawet w 1947 r. Mniejsza z tym. Przy opisie casusu z Pogoreliciem Bellamy pisze, \u017ce Andrzej Jasi\u0144ski by\u0142 przewodnicz\u0105cym jury (by\u0142 nim Kazimierz Kord) i \u017ce Martha wyjecha\u0142a z Warszawy na znak protestu (to nie by\u0142o ca\u0142kiem tak, nie trzasn\u0119\u0142a drzwiami i nie wyjecha\u0142a, po prostu o\u015bwiadczy\u0142a, \u017ce nie mo\u017ce ju\u017c bra\u0107 udzia\u0142u w pracach jury). Pisz\u0105c dalej o Pogo autor wspomina, jak par\u0119 lat temu IP, &#8222;kt\u00f3ry wyst\u0105pi\u0142 na festiwalu chopinowskim w Warszawie, jakby daj\u0105c wyraz swej dezaprobaty, zmieni\u0142 program, zast\u0119puj\u0105c <em>III Sonat\u0119<\/em> polskiego kompozytora <em>II Sonat\u0105<\/em> Rachmaninowa&#8221; &#8211; jak wiemy, chodzi\u0142o o\u00a0<em>Koncert f-moll<\/em> Chopina zamieniony na <em>II Koncert c-moll<\/em> Rachmaninowa.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d innych g\u0142upotek zawinionych przez\u00a0Bellamy&#8217;ego jest te\u017c wymieniona przy okazji wizyty w ZSRR nazwa, po francusku pisana Goss Concerts, a potem ju\u017c tylko Goss; w polskim t\u0142umaczeniu jest &#8222;agencja koncertowa Goss&#8221; (str. 236). Tymczasem chodzi o Goskonciert (pisz\u0105c fonetycznie), co jest skr\u00f3tem od Gosudarstwiennyj (pa\u0144stwowy) konciert, i nazw\u0119 t\u0119 nale\u017cy pisa\u0107 w ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Teraz troch\u0119 b\u0142\u0119d\u00f3w t\u0142umacza. Str. 20 &#8211; &#8222;stwierdza Annie Dutoit, najm\u0142odsza c\u00f3rka Marthy&#8221; &#8211; Annie jest \u015bredni\u0105 c\u00f3rk\u0105, najm\u0142odsz\u0105 jest Stephanie (<em>la fille cadette<\/em> oznacza m\u0142odsza c\u00f3rka, nie: najm\u0142odsza).<\/p>\n<p>Str. 77 &#8211; \u017cenada nad \u017cenady: &#8222;Lipatti gra\u0142a jak anio\u0142 i wiod\u0142a \u017cycie \u015bwi\u0119tej &#8211; m\u00f3wi\u0142 dyrygent Ernest Ansermet, wielki wykonawca Bacha, Mozarta i Chopina, kt\u00f3ry zmar\u0142 w wieku chrystusowym, zbieraj\u0105c ostatnie si\u0142y i \u017cegnaj\u0105c si\u0119 ze \u015bwiatem chora\u0142em <em>Jezu, ty\u015b rado\u015bci\u0105 moj\u0105<\/em> na festiwalu w Besan\u00e7on&#8221;. Oczywi\u015bcie to nie wdowa po Lipattim, Madeleine, u kt\u00f3rej bra\u0142a lekcje Martha, tylko jej nieboszczyk m\u0105\u017c Dinu &#8222;gra\u0142 jak anio\u0142 i wi\u00f3d\u0142 \u017cycie \u015bwi\u0119tego&#8221; (w oryginale jest jak byk: <em>un saint<\/em>), a ca\u0142a reszta zdania pocz\u0105wszy od s\u0142\u00f3w &#8222;wielki wykonawca&#8221; dotyczy oczywi\u015bcie tak\u017ce Lipattiego, a nie Ansermeta.<\/p>\n<p>Str. 100: &#8222;Jaki\u015b niewiarygodnie sprawny mechanizm pozwala jej tka\u0107 <em>Arabeski<\/em> Chopina z krystaliczn\u0105 wr\u0119cz elegancj\u0105&#8221;. W oryginale jest: arabeski z <em>I Koncertu<\/em> Chopina.<\/p>\n<p>Str. 184: &#8222;Jackie du Pr\u00e9 (&#8230;) zostawi\u0142a swoj\u0105 wiolonczel\u0119 Stradivarius Davidoff przyjacielowi Yo-Yo Mie, a drugi z instrument\u00f3w trafi\u0142 do Lynn Harrell, kt\u00f3ra nazwa\u0142a wiolonczel\u0119 du Pr\u00e9&#8221;. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce cho\u0107 Lynn cz\u0119sto bywa imieniem \u017ce\u0144skim, to wiolonczelista Lynn Harrell jest m\u0119\u017cczyzn\u0105.<\/p>\n<p>Str. 214: Robert Chen do swojej c\u00f3rki (z Marth\u0105) Lydy, kt\u00f3ra &#8222;po nauce gry na skrzypcach wybra\u0142a alt\u00f3wk\u0119&#8221;: &#8222;Doskonale! W kwintetach Mozarta b\u0119dziesz mog\u0142a zagra\u0107 cztery r\u00f3\u017cne cz\u0119\u015bci&#8221; (w oryginale <em>quatres parties<\/em> &#8211; cztery partie czyli g\u0142osy).<\/p>\n<p>Str. 300: &#8222;W roku 2006, podczas koncertu w sali Pleyela, wraz z Gidonem Kremerem zagra\u0142a <em>Sceny dzieci\u0119ce<\/em> Schumanna&#8221;. Ma si\u0119 rozumie\u0107, nie chodzi o \u017cadn\u0105 bli\u017cej nieznan\u0105 transkrypcj\u0119 tego utworu, tylko &#8222;wraz z Kremerem&#8221; Martha zagra\u0142a koncert, na kt\u00f3rym wykona\u0142a te\u017c utw\u00f3r solowy.<\/p>\n<p>Troch\u0119 b\u0142\u0119d\u00f3w w tytu\u0142ach: str. 65: <em>Preludium do &#8222;Popo\u0142udnia fauna&#8221;<\/em>\u00a0 (<em>Popo\u0142udnie fauna<\/em> nie jest jakim\u015b utworem, do kt\u00f3rego jest preludium; tytu\u0142 orygina\u0142u brzmi: <em>Pr\u00e9lude \u00e0 l&#8217;apr\u00e8s-midi d&#8217;un faune<\/em>); str. 90: <em>Preludium i fuga G-dur<\/em> (Ksi\u0119ga I) Bacha (oczywi\u015bcie chodzi o <em>Das Wohltemperierte Klavier<\/em>, tom I); str. 104: &#8222;wykona\u0142a (&#8230;) <em>Wariacj\u0119 f-moll<\/em> Haydna&#8221; (jedn\u0105?); str. 192: <em>III Koncert G-dur<\/em> Prokofiewa (w oryginale jest po prostu <em>III Koncert<\/em>, bez tonacji); str. 283: <em>Koncert na skrzypce<\/em> Czajkowskiego (m\u00f3wi si\u0119 <em>Koncert skrzypcowy<\/em>). Na str. 248 jest &#8222;partytura mazurk\u00f3w Chopina&#8221;, chocia\u017c po polsku s\u0142owa partytura u\u017cywa si\u0119 tylko\u00a0w stosunku do utwor\u00f3w orkiestrowych.\u00a0<\/p>\n<p>B\u0142\u0119d\u00f3w w nazwiskach jest te\u017c troch\u0119. Np. na str. 57 &#8211; nie ma powodu, \u017ceby pisa\u0107 po polsku Heinrich Neuhaus, nie Henryk (przecie\u017c by\u0142 kuzynem Szymanowskiego, a w og\u00f3le m\u00f3wi\u0142o si\u0119 na niego Harry); na\u00a0str. 178 Jehudi (zamiast Yehudi) Menuhin, na str. 179 Itzak Perlman (to, trzeba przyzna\u0107, tak\u017ce b\u0142\u0105d Bellamy&#8217;ego), a na\u00a0str. 223, 224, 227\u00a0Krystian Zimmerman (w oryginale jest prawid\u0142owo!).<\/p>\n<p>W warstwie j\u0119zykowej te\u017c mo\u017cna znale\u017a\u0107 r\u00f3\u017cne cudactwa, jak &#8222;Martha lubi\u0142a dotyka\u0107 jej z\u0142ociste w\u0142osy&#8221; (str. 43) czy\u00a0&#8222;androgeniczny wdzi\u0119k&#8221;\u00a0(str. 63). Zdumiewa mnie r\u00f3wnie\u017c &#8211; czy i Was mo\u017ce? &#8211; coraz cz\u0119ste zast\u0119powanie s\u0142owa &#8222;wirtuozowski&#8221; s\u0142owem &#8222;wirtuozerski&#8221;. Sk\u0105d si\u0119 to bierze?<\/p>\n<p>Pomy\u015ble\u0107, \u017ce Wydawnictwo Literackie mia\u0142o zawsze tak\u0105 dobr\u0105 reputacj\u0119. A teraz oszcz\u0119dza nawet na redakcji zwyk\u0142ej, nie m\u00f3wi\u0105c o merytorycznej \ud83d\udc7f<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obieca\u0142am, to dotrzymuj\u0119. Przerzuca\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 Oliviera Bellamy&#8217;ego (kt\u00f3r\u0105, jak wspomina\u0142am, czyta\u0142am wcze\u015bniej w oryginale) w metrze, wczoraj do poduszki i jeszcze dzi\u015b w wolnych chwilach i wypisuj\u0119 troszk\u0119 najbardziej ra\u017c\u0105cych b\u0142\u0119d\u00f3w (zapewne jest ich wi\u0119cej, ale to te, kt\u00f3re przy pierwszym czytaniu rzuci\u0142y mi si\u0119 w oczy). Najpierw to, co zawinione przez autora. Nie wiem, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/558"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=558"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/558\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=558"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=558"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=558"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}