
{"id":56,"date":"2007-10-22T16:40:25","date_gmt":"2007-10-22T14:40:25","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=56"},"modified":"2007-10-22T16:40:25","modified_gmt":"2007-10-22T14:40:25","slug":"borys-na-dworcu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/10\/22\/borys-na-dworcu\/","title":{"rendered":"Borys na dworcu"},"content":{"rendered":"<p>Obieca\u0142am napisa\u0107 o <em>Borysie Godunowie<\/em> we wroc\u0142awskiej Hali Ludowej. <strong>NELA<\/strong> wyrazi\u0142a tu w\u0105tpliwo\u015b\u0107, czy by\u0142 sens wystawia\u0107 to dzie\u0142o w tym miejscu, bo przecie\u017c Opera Wroc\u0142awska zosta\u0142a tak pi\u0119knie odnowiona. No wi\u0119c &#8211; tego spektaklu, tej wizji\u00a0na pewno nie da\u0142oby si\u0119 pokaza\u0107 gdzie indziej.<\/p>\n<p>Jurij Aleksandrow, re\u017cyser z Petersburga, zwi\u0105zany z Teatrem Maryjskim, ale te\u017c kieruj\u0105cy w\u0142asn\u0105 scen\u0105 (realizowa\u0142 te\u017c\u00a0m.in.\u00a0w Metropolitan Opera, a w Arena di Verona by\u0142 pierwszym Rosjaninem, kt\u00f3rego zaproszono do wystawienia w\u0142oskiej opery &#8211; <em>Turandot<\/em>), <em>Borysa<\/em> re\u017cyserowa\u0142 tu bodaj po raz sz\u00f3sty &#8211; i ka\u017cd\u0105 z realizacji robi\u0142 inaczej. We Wroc\u0142awiu zreszt\u0105 &#8211; ciekawostka &#8211; po raz pierwszy mia\u0142 do czynienia z tzw. aktem polskim, opowiadaj\u0105cym o spotkaniu Dymitra Samozwa\u0144ca i Maryny Mniszech. W Rosji si\u0119 go teraz nie wystawia, poniewa\u017c uznaje si\u0119, \u017ce skoro w pierwszej wersji opery tego aktu nie by\u0142o (Musorgski dopisa\u0142 go, gdy zarzucano mu brak intrygi mi\u0142osnej), to trzeba uszanowa\u0107 pierwsz\u0105 wole autora (inna rzecz, \u017ce wci\u0105\u017c gra si\u0119 utw\u00f3r w wersji przeinstrumentowanej przez Rimskiego-Korsakowa).<\/p>\n<p>Pomys\u0142 Aleksandrowa na Hal\u0119 Ludow\u0105, czyli miejsce daj\u0105ce wielk\u0105 przestrze\u0144, ale nie pozwalaj\u0105ce na cz\u0119ste totalne zmiany dekoracji, by\u0142 ca\u0142kowicie nietuzinkowy: rzecz dzieje si\u0119 na wielkim dworcu kolejowym, przed paskudnym budynkiem w stylu sowieckim, a a ten dworzec coraz to wje\u017cd\u017caj\u0105 kolejne wagony, car je\u017adzi salonk\u0105, a zamiast karczmy jest wagon restauracyjny. Na pocz\u0105tku &#8211; wagon-klatka, a w niej t\u0142umy wi\u0119\u017ani\u00f3w czy te\u017c przesiedle\u0144c\u00f3w. T\u0142umy zaludniaj\u0105 peron, w\u0119druj\u0105 tu i tam &#8211; bie\u017ce\u0144cy, kt\u00f3rych w Rosji zawsze by\u0142o wielu, targani przez los, z n\u0119dznym dobytkiem. Lud nieszcz\u0119\u015bliwy, ale chytre\u0144ki, nie jest tu tak gloryfikowany jak przez kompozytora, ma swoje zdanie, ch\u0142opski rozum, ale r\u00f3wnie \u0142atwo pot\u0119pia jak wywy\u017csza, poddaje si\u0119 niewoli, ale nie daje si\u0119 do ko\u0144ca zdominowa\u0107. Nieszcz\u0119\u015bliwy, ale sam to nieszcz\u0119\u015bcie na siebie \u015bci\u0105ga.<\/p>\n<p>I Borys, cz\u0142owiek wewn\u0119trznie rozdarty, kt\u00f3ry chce w\u0142adzy &#8211; w tym celu przeciez ka\u017ce zamordowa\u0107 ma\u0142ego carewicza Dymitra &#8211; ale gdy ona do\u0144 przychodzi, odczuwa niepok\u00f3j i pocz\u0105tkowo nie chce jej przyj\u0105\u0107. Wyrzuty sumienia go dr\u0119cz\u0105, zabijaj\u0105; jest z\u0142oczy\u0144c\u0105 odr\u00f3\u017cniaj\u0105cym dobro od z\u0142a.<\/p>\n<p>W polskim akcie Maryna \u015bmiertelnie si\u0119 nudzi\u00a0 z tych nud\u00f3w rozkochuje w sobie Dymitra, a jezuita Rangoni namawia j\u0105, by wprowadziwszy kochanka na tron carski nawr\u00f3ci\u0142a go jednocze\u015bnie na katolicyzm. Tu Aleksandrow domalowuje jezuicie obsesj\u0119, niezdrow\u0105, w istocie\u00a0erotyczn\u0105 fascynacj\u0119 Maryn\u0105.<\/p>\n<p>Rada bojar\u00f3w zachowuje si\u0119 jak Politbiuro. Wydaje o\u015bwiadczenie: winnego zg\u0142adzi\u0107, ktokolwiek by to by\u0142, i og\u0142osi\u0107 ludowi. Borys, cho\u0107 uczciwie odgrywa scen\u0119 \u015bmierci, w gruncie rzeczy poddany zostaje symbolicznej egzekucji. Wci\u0105\u017c przeplata si\u0119 czas dawniejszy z bardziej wsp\u00f3\u0142czesnym. Rosyjski los si\u0119 nie zmienia &#8211; czy to za cara, czy za Stalina, czy za Putina. Wiele szczeg\u00f3\u0142\u00f3w tej realizacji jest mo\u017ce niekonsekwentnych, ale ca\u0142o\u015b\u0107 robi wra\u017cenie.<\/p>\n<p>Dobrze, \u017ce superprodukcje w Hali Ludowej &#8211; to ju\u017c nie cyrki ze zwierz\u0105tkami. I nic dziwnego &#8211; po <em>Tetralogii<\/em> ju\u017c nie\u00a0mog\u0142o by\u0107 jak dawniej. Oczywi\u015bcie cen\u0105 jest d\u017awi\u0119k z nag\u0142o\u015bnienia, do kt\u00f3rego trzeba si\u0119 przyzwyczai\u0107. Ale warto. I nawet te plastikowe krzese\u0142ka tu pasuj\u0105. Tego spektaklu nie da sie ogl\u0105da\u0107 w pluszowych fotelach.<\/p>\n<p>Muzycznie i aktorsko te\u017c jest naprawd\u0119 przyzwoicie &#8211; mo\u017ce nie wszystko jest rewelacyjne, ale naprawd\u0119 jest to spektakl wart obejrzenia i nawet wys\u0142uchania.<\/p>\n<p>PS. W\u0142a\u015bnie wyje\u017cd\u017cam na par\u0119 dni do Lublina na forum po\u015bwi\u0119cone edukacji muzycznej (b\u0119dzie ostro&#8230;). Tam nie bior\u0119 laptopa, wi\u0119c musz\u0119 si\u0119 niestety z Wami po\u017cegna\u0107 &#8211; najprawdopodobniej do czwartku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obieca\u0142am napisa\u0107 o Borysie Godunowie we wroc\u0142awskiej Hali Ludowej. NELA wyrazi\u0142a tu w\u0105tpliwo\u015b\u0107, czy by\u0142 sens wystawia\u0107 to dzie\u0142o w tym miejscu, bo przecie\u017c Opera Wroc\u0142awska zosta\u0142a tak pi\u0119knie odnowiona. No wi\u0119c &#8211; tego spektaklu, tej wizji\u00a0na pewno nie da\u0142oby si\u0119 pokaza\u0107 gdzie indziej. Jurij Aleksandrow, re\u017cyser z Petersburga, zwi\u0105zany z Teatrem Maryjskim, ale te\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/56"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=56"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/56\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=56"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=56"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=56"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}