
{"id":5630,"date":"2016-03-20T00:53:53","date_gmt":"2016-03-19T23:53:53","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5630"},"modified":"2016-03-20T00:53:53","modified_gmt":"2016-03-19T23:53:53","slug":"czwarty-beethovena-razy-dwa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/03\/20\/czwarty-beethovena-razy-dwa\/","title":{"rendered":"Czwarty Beethovena razy dwa"},"content":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 na Festiwalu Beethovenowskim by\u0142y trzy koncerty i w\u0142a\u015bciwie trudno powiedzie\u0107, co by\u0142o w nich najwa\u017cniejsze. Ciekawe by\u0142o na pewno zestawienie &#8211; na koncercie popo\u0142udniowym i wieczornym &#8211; dw\u00f3ch wersji <em>IV Koncertu fortepianowego<\/em> Beethovena.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Wersja kameralna, cz\u0119\u015bciowo autorska, cz\u0119\u015bciowo autoryzowana, zosta\u0142a odnaleziona w 1995 r. w Bibliotece Pa\u0144stwowej w Berlinie, a dok\u0142adnie rzecz bior\u0105c odnalaz\u0142y si\u0119 g\u0142osy. Dlaczego autorstwo tej transkrypcji jest z\u0142o\u017cone? Beethoven powierzy\u0142 przer\u00f3bk\u0119 partii orkiestry na kwintet smyczkowy skrzypkowi i kompozytorowi Alexandrowi <span class=\"st\">P\u00f6ssingerowi. Sam natomiast przerobi\u0142 parti\u0119 solow\u0105, i to do\u015b\u0107 znacz\u0105co &#8211; w sumie mo\u017cna naliczy\u0107 ok. 80 zmian, w tym ca\u0142kowicie inna jest kadencja w I cz\u0119\u015bci. Zosta\u0142y dodane elementy wirtuozowskie, skoro bowiem partia orkiestrowa mia\u0142a brzmie\u0107 &#8222;cieniej&#8221;, mo\u017cna by\u0142o nadrobi\u0107 wolumen i jeszcze lepiej si\u0119 pokaza\u0107. Prawd\u0119 powiedziawszy, niespecjalnie podobaj\u0105 mi si\u0119 te zmiany ani ta nowa kadencja, mo\u017ce to te\u017c kwestia przyzwyczajenia? Nawiasem m\u00f3wi\u0105c ciekawe, jak ta wersja brzmia\u0142a w salonie ksi\u0119cia Lobkowitza, dla kt\u00f3rego przer\u00f3bka ta zosta\u0142a stworzona. W Sali Balowej warszawskiego Zamku Kr\u00f3lewskiego nie brzmia\u0142a najlepiej; to kwestia akustyki, w kt\u00f3rej zw\u0142aszcza wsp\u00f3\u0142czesny fortepian z otwart\u0105 klap\u0105 po prostu huczy. Mo\u017ce trzeba by\u0142o j\u0105 przymkn\u0105\u0107? Litewska pianistka M\u016bza Rubackyt\u0117 i Shanghai Quartet z Katarzyn\u0105 Budnik-Ga\u0142\u0105zk\u0105 na dodatkowej alt\u00f3wce starali si\u0119, ale nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce w takim wn\u0119trzu lepiej by brzmia\u0142 fortepian z epoki. Okazuje si\u0119, \u017ce nie by\u0142o to pierwsze wykonanie utworu w Polsce; pi\u0119\u0107 lat temu na festiwalu Kwartet \u015al\u0105ski i jego go\u015bcie w Katowicach grali go Mateusz Borowiak, gospodarze i r\u00f3wnie\u017c Katarzyna Budnik-Ga\u0142\u0105zka. Wersja nigdy nie zosta\u0142a wydana, wi\u0119c muzycy graj\u0105 j\u0105 po prostu z przepisanych g\u0142os\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p>Mogli\u015bmy por\u00f3wna\u0107 j\u0105 z pe\u0142n\u0105 wersj\u0105 na wieczornym koncercie orkiestry Tonhalle z Zurychu. Mia\u0142 j\u0105 gra\u0107 Yefim Bronfman, ale w ostatniej chwili zachorowa\u0142 &#8211; m\u0142oda (25-letnia) Chinka Ran Jia z trzydniowym wyprzedzeniem dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce ma go zast\u0105pi\u0107. Wykona\u0142a z orkiestr\u0105 dwa koncerty w Zurychu i teraz u nas. Studiowa\u0142a ju\u017c w Curtis Institute w Filadelfii, w Hochschule f\u00fcr Musik w Kolonii, a teraz studiuje we W\u0142oszech. Jest bardzo lansowana, zapowiadane jest wykonanie przez ni\u0105 wszystkich (!) sonat Schuberta w ci\u0105gu 10 dni w sali kameralnej Filharmonii Berli\u0144skiej. Wyczyn to b\u0119dzie doprawdy. Beethovena zagra\u0142a bardzo sprawnie i subtelnym d\u017awi\u0119kiem, cho\u0107 chwilami zbyt subtelnym &#8211; zamiast &#8222;\u015bpiewu skowronka&#8221; (utw\u00f3r przezywany jest <em>Lerchenkoncert<\/em>) s\u0142ycha\u0107 by\u0142o raczej szemrzenie strumyka, i to niewielkiego. Bardzo dziewcz\u0119ce granie; mo\u017ce tylko fina\u0142 by\u0142 troch\u0119 \u017cywszy, reszta troch\u0119 bez \u017cycia, podobnie jak bis &#8211; modne jako\u015b ostatnio <em>Preludium<\/em> Alexandra Silotiego (ucznia Liszta) na motywach Bacha. Orkiestra w koncercie akompaniowa\u0142a znakomicie, cho\u0107 lepiej jeszcze si\u0119 pokaza\u0142a w pozosta\u0142ych punktach programu &#8211; <em>Con brio<\/em> <span class=\"st\">J\u00f6rga Widmanna, zabawnej kompilacji uwsp\u00f3\u0142cze\u015bnionych beethovenowskich gest\u00f3w, i efektownym <em>Koncercie na orkiestr\u0119<\/em> Bart\u00f3ka.<\/span><\/p>\n<p>Czego jeszcze w sobot\u0119 s\u0142uchali\u015bmy? W samo po\u0142udnie na Zamku Kr\u00f3lewskim &#8211; recitalu Alexeia Volodina. Tym razem usiad\u0142am specjalnie z ty\u0142u, \u017ceby fortepian mi mniej hucza\u0142, i by\u0142o nieco lepiej. Pianista ciekawie skomponowa\u0142 program: pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 pod has\u0142em &#8222;Rosyjscy kompozytorzy interpretuj\u0105 Szekspira&#8221;, czyli suita z <em>Romea i Julii<\/em> Prokofiewa, transkrypcja <em>Scherza<\/em> ze <em>Snu nocy letniej<\/em> Mendelssohna, dokonana przez Rachmaninowa, i <em>Bajka cis-moll<\/em> Medtnera (dobrze, \u017ce ten interesuj\u0105cy kompozytor zaczyna by\u0107 cz\u0119\u015bciej wykonywany) oparta na &#8222;burzliwym&#8221; zdaniu z <em>Kr\u00f3la Leara<\/em>. A w drugiej cz\u0119\u015bci monumentalna <em>I Sonata<\/em> Rachmaninowa, kt\u00f3ra pierwotnie mia\u0142a nawi\u0105zywa\u0107 nie do Szekspira, lecz do <em>Fausta<\/em> Goethego (ostatecznie jednak nie zosta\u0142a utworem programowym). I dwa razy Rachmaninow na bis: <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ATWU85fxD2k\"><em>Preludium D-dur<\/em><\/a> oraz ta sama etiuda, kt\u00f3r\u0105 bisowa\u0142 Nehring; szkoda, \u017ce polski pianista nie s\u0142ysza\u0142 tej interpretacji.<\/p>\n<p>No i jeszcze, w uzupe\u0142nieniu popo\u0142udniowego koncertu, r\u00f3wnie\u017c Beethovena <em>Kwartet<\/em> op. 132 &#8211; bardzo przyzwoicie wykonany, mo\u017ce poza zap\u0119dzon\u0105 i zaba\u0142aganion\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0105 fina\u0142u.<\/p>\n<p>Teraz rozstaj\u0119 si\u0119 z festiwalem na jeden dzie\u0144 &#8211; wr\u00f3c\u0119 jeszcze w poniedzia\u0142ek.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 na Festiwalu Beethovenowskim by\u0142y trzy koncerty i w\u0142a\u015bciwie trudno powiedzie\u0107, co by\u0142o w nich najwa\u017cniejsze. Ciekawe by\u0142o na pewno zestawienie &#8211; na koncercie popo\u0142udniowym i wieczornym &#8211; dw\u00f3ch wersji IV Koncertu fortepianowego Beethovena.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5630"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5630"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5630\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5631,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5630\/revisions\/5631"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5630"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5630"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5630"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}