
{"id":5647,"date":"2016-03-25T00:39:54","date_gmt":"2016-03-24T23:39:54","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5647"},"modified":"2016-03-25T00:39:54","modified_gmt":"2016-03-24T23:39:54","slug":"fabio-i-cztery-panie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/03\/25\/fabio-i-cztery-panie\/","title":{"rendered":"Fabio i cztery panie"},"content":{"rendered":"<p>Wys\u0142uchali\u015bmy kolejnego znaleziska, przywiezionego do Krakowa przez Fabia Biondiego: <em>Oratorio di Sant&#8217;Antonio<\/em> Michele Falca.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Szef Europa Galante przywozi\u0142 ju\u017c do nas r\u00f3\u017cnej jako\u015bci odkrycia, lepsze i gorsze. To ostatnie nale\u017cy do tych lepszych. Niewiele wiemy o neapolita\u0144czyku Michele Falco, nie znamy nawet jego dok\u0142adnych lat urodzenia i \u015bmierci (ok. 1688 &#8211; po 1732), wiemy, \u017ce by\u0142 jednym z pierwszych prawdopodobnie tw\u00f3rc\u00f3w oper buffa. Kto zam\u00f3wi\u0142 oratorium, kto by\u0142 autorem libretta\u00a0i czy by\u0142o ono w og\u00f3le wykonane za \u017cycia kompozytora &#8211; nie wiadomo. Nawet nie bardzo wiemy, o kt\u00f3rego \u015bw. Antoniego chodzi.<\/p>\n<p>Tekst w og\u00f3le budzi we wsp\u00f3\u0142czesnym s\u0142uchaczu chwilami nawet weso\u0142o\u015b\u0107: s\u0105 to do\u015b\u0107 kiczowate wyznania pobo\u017cnego m\u0119\u017ca Antoniego o ch\u0119ci na\u015bladowania Chrystusa i cierpienia dla niego, a postaciami, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 obok tytu\u0142owego bohatera, s\u0105 Anio\u0142, Pokuta i Jezus w\u0142a\u015bnie. Bardzo ciekawy jest sk\u0142ad solistyczny: zwykle posta\u0107 Chrystusa kojarzy nam si\u0119 z g\u0142osem barytonowym; tu \u015bpiewa t\u0119 parti\u0119 sopran, i to jedyny, poniewa\u017c pozosta\u0142e g\u0142osy to trzy mezzosoprany. Tak s\u0142uchaj\u0105c odnosi\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce \u015bpiewa (poza sopranistk\u0105) jeden mezzosopran i dwa alty. \u00d3w mezzosopran to Francuzka Lea Desandre, kt\u00f3ra tu jako Anio\u0142ek pokaza\u0142a si\u0119 na pewno lepiej ni\u017c na styczniowym koncercie Les Arts Florissants w Filharmonii Narodowej. O holenderskiej \u015bpiewaczce C<span class=\"st\">\u00e9cile van de Sant, kt\u00f3ra \u015bpiewa\u0142a rol\u0119 tytu\u0142ow\u0105, zacytowano w\u00a0biogramie wypowied\u017a Nicholasa McGegana, \u017ce jej g\u0142os\u00a0jest jak &#8222;doskona\u0142a czekolada o zawarto\u015bci kakao 80%&#8221; i cho\u0107 mo\u017ce cytowanie takiego zdania jest troch\u0119 zabawne, to trzeba przyzna\u0107, \u017ce\u00a0jest co\u015b\u00a0na rzeczy. Martina Belli jako Pokuta nie tylko ma \u015bwietny g\u0142os, ale jest te\u017c bardzo urodziw\u0105 pani\u0105, a Giulia Semenzato (Jezus) jest delikatn\u0105 blondyneczk\u0105 o anielskim g\u0142osiku. Do tego dodajmy \u015bwietne, charakterne jak zawsze granie orkiestry pod smyczkiem Fabia Biondiego od pierwszych skrzypiec &#8211; i wynika st\u0105d, \u017ce wiecz\u00f3r by\u0142 naprawd\u0119 satysfakcjonuj\u0105cy.<\/span><\/p>\n<p>Cho\u0107 sama muzyka jest bardzo konwencjonalna. Zgrabnie napisana, to trzeba przyzna\u0107. Przypomina nieco Vivaldiego. I tekst jest straszliwie naiwny. Ale c\u00f3\u017c &#8211; w tamtych czasach brzmia\u0142 naturalnie. Oratoria nie by\u0142y po to, \u017ceby jak w operze \u015bledzi\u0107 akcj\u0119, ale raczej po to, by si\u0119 pobo\u017cnie zaduma\u0107. Dzi\u015b czujemy ju\u017c inaczej i je\u015bli jakie\u015b walory tu cenimy, to przede wszystkim wykonawcze.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wys\u0142uchali\u015bmy kolejnego znaleziska, przywiezionego do Krakowa przez Fabia Biondiego: Oratorio di Sant&#8217;Antonio Michele Falca.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5647"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5647"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5647\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5648,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5647\/revisions\/5648"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5647"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5647"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5647"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}