
{"id":5665,"date":"2016-04-04T00:02:32","date_gmt":"2016-04-03T22:02:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5665"},"modified":"2016-04-04T00:02:32","modified_gmt":"2016-04-03T22:02:32","slug":"skad-my-to-wszystko-znamy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/04\/04\/skad-my-to-wszystko-znamy\/","title":{"rendered":"Sk\u0105d my to wszystko znamy"},"content":{"rendered":"<p>Nowa inscenizacja <em>Ubu Kr\u00f3la<\/em> Krzysztofa Pendereckiego w Operze \u015al\u0105skiej w Bytomiu\u00a0jest znakomita. Ale czy doczekamy czas\u00f3w, kiedy to dzie\u0142o przestanie by\u0107 tak do b\u00f3lu aktualne?<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Wszystko si\u0119 kojarzy. Od samego pocz\u0105tku. Odk\u0105d Ubicy, a potem samemu Ubu zamarzy si\u0119 w\u0142adza po to, \u017ceby mie\u0107 kapuz\u0119 i kacabaj\u0119, zabra\u0107 sobie koron\u0119 i posadzi\u0107 zadek na tronie. (Nie mam przy sobie libretta, ale troch\u0119 pr\u00f3buj\u0119 cytowa\u0107.) Kr\u00f3l zostaje zamordowany w istnej parodii <em>Makbeta<\/em> &#8211; i co dalej? Trzeba z czego\u015b \u017cy\u0107. (&#8222;Masz ca\u0142\u0105 Polsk\u0119!&#8221; &#8211; m\u00f3wi m\u0119\u017cowi Ubica.)\u00a0Ludowi najpierw trzeba rzuci\u0107 och\u0142ap (akurat dzi\u015b szczeg\u00f3lnie zabrzmia\u0142a propozycja Ubu, by w tym celu &#8222;zabi\u0107 trzy stare konie&#8221;&#8230;). Potem Ubu zabiera sobie cudze dobra, reformuje wymiar sprawiedliwo\u015bci (morduj\u0105c s\u0119dzi\u00f3w &#8211; widzia\u0142am sardoniczny u\u015bmiech min. Borysa Budki obecnego na sali) i finanse (morduj\u0105c finansist\u00f3w, kt\u00f3rzy krzycz\u0105: to bez sensu! to niekompetencja!), \u015bci\u0105ga podatki&#8230;\u00a0W scenie, gdy grupa ch\u0142op\u00f3w j\u0119czy nad ci\u0119\u017ckim losem, pada nagle: kto puka do drzwi? Kolejne natychmiastowe skojarzenie. No i faktycznie wpada Ubu ze swoimi zbirami i robi swoje. Kres temu k\u0142ad\u0105 dopiero Rosjanie, kt\u00f3rzy wygrywaj\u0105 wojn\u0119 &#8211; przy okazji Polacy wywo\u0142uj\u0105 powstanie &#8211; wi\u0119c pobity Ubu ze swoj\u0105 band\u0105 uciekaj\u0105, gdzie pieprz ro\u015bnie, ale ju\u017c my\u015bl\u0105 o kolejnym podboju&#8230;<\/p>\n<p>Waldemar Zawodzi\u0144ski ze swoimi sta\u0142ymi wsp\u00f3\u0142pracowniczkami (Janina Niesobska, Maria Balcerek; ta pierwsza jak zwykle wnios\u0142a wiele pysznych pomys\u0142\u00f3w w dziedzinie ruchu scenicznego) stworzy\u0142 tym razem spektakl o zupe\u0142nie innej estetyce ni\u017c zwykle z nim kojarzymy, bez feerii barw i powiewno\u015bci, lecz wyrazisty i konkretny, z dba\u0142o\u015bci\u0105 o szczeg\u00f3\u0142y &#8211; na scenie pojawia si\u0119 autentyczna kuchnia polowa, ka\u0142asznikowy, a rosyjscy \u017co\u0142nierze maj\u0105 nawet napisy po rosyjsku na otokach czapek (co z daleka zreszt\u0105 niekoniecznie wida\u0107, ja to zauwa\u017cy\u0142am dopiero z bliska po spektaklu). Ubowie na pocz\u0105tku nosz\u0105 brudne (sztucznie brudne oczywi\u015bcie) \u0142achy, a zielona \u015bwiec\u0105ca kiecka Ubicy w roli kr\u00f3lowej bije rekordy kiczu. Scena z carem rozgrywa si\u0119 w ca\u0142kiem dok\u0142adnie odmalowanej cerkwi &#8211; to wyj\u0105tkowo estetyczny jak na to przedstawienie fragment, bo skrajno\u015bci\u0105 w drug\u0105 stron\u0119 w tej dziedzinie\u00a0jest np. scena, gdy banda Ubu \u017cre &#8211; inaczej tego nie mo\u017cna nazwa\u0107 &#8211; z czeg\u00f3\u017cby innego, jak nie z koryta.<\/p>\n<p>Muzycznie spektakl jest znakomity. To debiut Jurka Dyba\u0142a w tak powa\u017cnym dziele tego gatunku. Na co dzie\u0144 kontrabasista Filharmonik\u00f3w Wiede\u0144skich i szef Sinfonietty Cracovii, od paru lat studiuje te\u017c dyrygentur\u0119, m.in. u\u00a0Jormy Pamuli. Post\u0119py zrobi\u0142 ogromne. \u015awietnie trzyma\u0142 wszystko w ryzach, a zadanie tu jest trudne, nie tylko z powodu wielop\u0142aszczyznowo\u015bci muzyki b\u0119d\u0105cej niemal kola\u017cem pseudocytat\u00f3w z muzycznej przesz\u0142o\u015bci czy te\u017c\u00a0nieregularnych rytm\u00f3w a la Strawi\u0144ski, ale te\u017c z powodu rozrzucenia aparatu wykonawczego po sali &#8211; po prawej stronie I balkonu gra orkiestra wojskowa (autentyczna tutejsza, z Bytomia), a z II balkonu jeszcze od czasu do czasu tr\u0105bki. Co do \u015bpiewak\u00f3w, obie g\u0142\u00f3wne role wykonuj\u0105 ci sami arty\u015bci, co w warszawskim spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego sprzed 13 lat, czyli Pawe\u0142 Wunder i Anna Luba\u0144ska, ale\u00a0dzi\u015b byli\u00a0zupe\u0142nie inni &#8211; zw\u0142aszcza ona, kt\u00f3ra posz\u0142a w tym spektaklu na ca\u0142o\u015b\u0107 (pod wzgl\u0119dem gry aktorskiej) i stworzy\u0142a takiego babona, \u017ce trudno sobie wyobrazi\u0107 bardziej adekwatn\u0105 wersj\u0119 tej roli, zw\u0142aszcza, \u017ce i wokalnie by\u0142a znakomita. Z pozosta\u0142ego peletonu ca\u0142y by\u0142 na wysokim poziomie. D\u0142ugo oklaskiwano po spektaklu nie tylko artyst\u00f3w, ale i kompozytora, kt\u00f3ry ze sceny zauwa\u017cy\u0142:<em> &#8222;Kr\u00f3l Ubu<\/em> Alfreda Jarry&#8217;ego ma sto lat, a wci\u0105\u017c daje nam do my\u015blenia&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nowa inscenizacja Ubu Kr\u00f3la Krzysztofa Pendereckiego w Operze \u015al\u0105skiej w Bytomiu\u00a0jest znakomita. Ale czy doczekamy czas\u00f3w, kiedy to dzie\u0142o przestanie by\u0107 tak do b\u00f3lu aktualne?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5665"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5665"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5665\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5666,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5665\/revisions\/5666"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5665"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5665"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5665"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}