
{"id":5683,"date":"2016-04-12T23:51:58","date_gmt":"2016-04-12T21:51:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5683"},"modified":"2016-04-12T23:51:58","modified_gmt":"2016-04-12T21:51:58","slug":"lem-c-d","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/04\/12\/lem-c-d\/","title":{"rendered":"Lem c.d."},"content":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ci\u0142am do Wroc\u0142awia i obejrza\u0142am dzi\u015b dwa kolejne dzie\u0142a oparte na opowiadaniach Lema &#8211; tym razem wzi\u0119tych z <em>Cyberiady<\/em>.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Artur Zagajewski przyszed\u0142 do muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej ze \u015bwiata rocka i to jest w tym utworze s\u0142yszalne. Tre\u015b\u0107\u00a0<em>Stalookich<\/em>, jak zapewne domy\u015blaj\u0105 si\u0119 znawcy Lema, pochodzi z opowiadania <em>Wyprawa Pi\u0105ta A, czyli konsultacja Trurla<\/em>. To jedno z tych opowiada\u0144, kt\u00f3re ma form\u0119 rytmiczn\u0105, rymowan\u0105, niemal muzyczn\u0105 (znaj\u0105c te opowiadania zawsze si\u0119 dziwi\u0142am, \u017ce Lem mawia\u0142 o w\u0142asnej niemuzykalno\u015bci &#8211; w gruncie rzeczy by\u0142 &#8222;muzykalny inaczej&#8221; czyli j\u0119zykowo). Zagajewski zobaczy\u0142 w tym rytmie totalitaryzm (a i w tre\u015bci go nie brak: &#8222;a jak kt\u00f3ry nie pasowa\u0142, to go przerobili &#8211; i by\u0142o dobrze&#8221;). Po elektronicznym wst\u0119pie ca\u0142y zesp\u00f3\u0142 recytuje rytmicznie, unisono,\u00a0pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 bajki, ale nie jest to zwyk\u0142a recytacja, lecz prawie krzyk. Protest song. Obok instrumentalist\u00f3w (Wojciech B\u0142a\u017cejczyk na gitarze elektrycznej, Eneasz Kubit na akordeonie \u0107wier\u0107tonowym, Pawe\u0142 Nowicki na perkusji i Piotr Nowicki na fortepianie i keyboardzie) kompozytor zaprosi\u0142 dw\u00f3ch cz\u0142onk\u00f3w punkfolkowego zespo\u0142u Ha\u0144ba! (jeden z nich zreszt\u0105 jest jego bratem), kt\u00f3rzy czuj\u0105 si\u0119 w swoim \u017cywiole. S\u0105 fragmenty spokojniejsze, zwalniaj\u0105ce tempo, ale na koniec jest\u00a0najwi\u0119kszy hardkor &#8211; reszta historii zostaje wykrzyczana i &#8222;wyr\u0105bana&#8221;\u00a0w\u00a0prostym i agresywnym rytmie.<\/p>\n<p>Druga Lemowa historia zosta\u0142a opowiedziana zupe\u0142nie innymi \u015brodkami. Krzysztof Wo\u0142ek opar\u0142 swoje <em>Nici<\/em> na opowiadaniu <em>Jak ocala\u0142 \u015bwiat<\/em>, w kt\u00f3rym konstruktor Trurl tworzy maszyn\u0119 potrafi\u0105c\u0105 zrobi\u0107 wszystko na liter\u0119 n, a jego kolega,\u00a0wieczny kontestator Klapaucjusz, pragn\u0105c j\u0105 wypr\u00f3bowa\u0107 ka\u017ce jej zrobi\u0107 nic. O ile poprzedni utw\u00f3r by\u0142 do\u015b\u0107 daleki od formy opery, to w tym by\u0142o troch\u0119 jej bli\u017cej &#8211; dzi\u0119ki \u015bpiewowi Joanny Freszel. Ona odgrywa\u0142a rol\u0119 maszyny, Trurlem i Klapaucjuszem za\u015b byli ta\u0144cz\u0105cy i m\u00f3wi\u0105cy aktorzy. By\u0142y nawet jakie\u015b \u015bladowe elementy scenografii &#8211; wielkie nadmuchiwane bia\u0142e ko\u0142o wisz\u0105ce w powietrzu oraz &#8211; pod koniec &#8211; bia\u0142a figurka je\u017cd\u017c\u0105ca po sali (sterowana na odleg\u0142o\u015b\u0107). Muzyka, mimo obecnej r\u00f3wnie\u017c elektroniki (wyst\u0105pi te\u017c zesp\u00f3\u0142 Kwartludium)\u00a0by\u0142a na sw\u00f3j spos\u00f3b bardziej tradycyjna ni\u017c u Zagajewskiego, w partii wokalnej mo\u017cna si\u0119 by\u0142o nawet dopatrzy\u0107 kantyleny (trudna partia, ale m\u0142oda \u015bpiewaczka \u015bwietnie sobie z ni\u0105 poradzi\u0142a).<\/p>\n<p>Dwa spojrzenia na Lema. Zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne. Jedno, co je \u0142\u0105czy, tak\u017ce z innymi dzie\u0142ami na tw\u00f3rczo\u015bci wielkiego autora opartymi, to elektronika. C\u00f3\u017c, w zestawieniu z tymi tre\u015bciami wr\u0119cz si\u0119 nasuwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ci\u0142am do Wroc\u0142awia i obejrza\u0142am dzi\u015b dwa kolejne dzie\u0142a oparte na opowiadaniach Lema &#8211; tym razem wzi\u0119tych z Cyberiady.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5683"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5683"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5683\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5685,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5683\/revisions\/5685"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5683"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5683"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5683"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}