
{"id":569,"date":"2010-10-25T21:00:15","date_gmt":"2010-10-25T19:00:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=569"},"modified":"2010-10-25T21:43:28","modified_gmt":"2010-10-25T19:43:28","slug":"zmierzch-bogow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/10\/25\/zmierzch-bogow\/","title":{"rendered":"Zmierzch bog\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; <em>Ach, c\u00f3\u017c za cudowna egzekucja<\/em> &#8211; westchn\u0105\u0142 z uwielbieniem Pierwszy Rycerz Bractwa \u015bw. Idiomu, podziwiaj\u0105c, jak m\u0142ody Pandulf, zwany przez swych zwolennik\u00f3w Wunderwaffe,\u00a0traktuje klawiatur\u0119 fortepianu firmy steinway swymi stalowymi palcami w tempie <em>presto prestissimo<\/em>, czasem siek\u0105c j\u0105 nawet ca\u0142ymi r\u0119kami jak toporem. &#8211; <em>Takimi tempami w etiudach z pewno\u015bci\u0105 musi wygra\u0107 Wielk\u0105 Warszawsk\u0105 Gonitw\u0119 Klawiszow\u0105!<\/em> &#8211; poparli natychmiast to zdanie koledzy Pierwszego Rycerza.<\/p>\n<p>Bractwo \u015bw. Idiomu za przedmiot czci obra\u0142o sobie dawno ju\u017c zmar\u0142\u0105 person\u0119. Idiom by\u0142 przed laty wybitnym rycerzem na s\u0142u\u017cbie kr\u00f3la Fryca Genialnego, patrona Wielkiej Warszawskiej. Niekt\u00f3rzy twierdzili, \u017ce Fryc by\u0142 w\u0142a\u015bciwie bogiem i egzystowa\u0142 w trzech wydaniach: francuskim, angielskim i niemieckim. Idiom jednak mia\u0142 by\u0107 tylko jeden. Smutna prawda by\u0142a taka, \u017ce w rzeczywisto\u015bci Idiom sp\u0142odzi\u0142 wiele dzieci z licznych nieprawych \u0142\u00f3\u017c; ma\u0142e Idiomki rozprzestrzeni\u0142y si\u0119 po ca\u0142ym \u015bwiecie, nawet w Japonii, Chinach i &#8211; o zgrozo &#8211; Korei. Bractwo wstydliwie przemilcza\u0142o fakt istnienia tak licznej progenitury i udawa\u0142o, \u017ce ona nie istnieje.<\/p>\n<p>Niestety, ju\u017c w I etapie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to nie Pandulf\u00a0jest pierwszy. Najwi\u0119ksz\u0105 ilo\u015b\u0107 punkt\u00f3w zdoby\u0142 nikomu nieznany Cherubino Fattore. &#8211; <em>Kto to jest? Sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142?<\/em> &#8211; szemrano w krainie Klawiszowc\u00f3w. &#8211; <em>Gra, jakby posiad\u0142 jak\u0105\u015b ciemn\u0105 moc. To niebezpieczne! Ale jeszcze jest bardzo m\u0142ody, wi\u0119c podczas nast\u0119pnych etap\u00f3w mo\u017ce uda si\u0119 nam rozpowszechni\u0107 opini\u0119, \u017ce przecie\u017c musi si\u0119 jeszcze bardzo du\u017co uczy\u0107.<\/em><\/p>\n<p>Ale w drodze do wygranej pojawi\u0142o si\u0119 jeszcze paru zmy\u015blnych zawodnik\u00f3w &#8211;\u00a0 m.in.\u00a0znany ju\u017c w\u015br\u00f3d Klawiszowc\u00f3w Bo\u017cydar Gestykulant, kt\u00f3ry poza nader sprawnymi palcami, r\u00f3wnie stalowymi\u00a0jak Pandulfa,\u00a0imponowa\u0142 jeszcze aktorstwem i\u015bcie serialowym, no i przede wszystkim Nefrytowa Kocica, inteligentne i drapie\u017cne stworzenie, po kt\u00f3rym trudno by\u0142o zgadn\u0105\u0107, czego si\u0119 mo\u017cna spodziewa\u0107. &#8211; <em>Ale z kobiet\u0105 \u0142atwiej b\u0119dzie walczy\u0107<\/em> &#8211; szeptano &#8211; <em>powie si\u0119, \u017ce gra po akademicku, i wszyscy uwierz\u0105. Z Bo\u017cydarem tak \u0142atwo nie b\u0119dzie, chyba \u017ce sam si\u0119 pod\u0142o\u017cy, co jest mo\u017cliwe, bo on taki wi\u0119cej z natury porywczy.<\/em> &#8211; Niekt\u00f3rzy cz\u0142onkowie Bractwa poczuli zreszt\u0105 sympati\u0119 tak\u017ce do Bo\u017cydara. W ko\u0144cu nie by\u0142 jakim\u015b tam smarkaczem, a tym bardziej nie by\u0142 kobiet\u0105. A sprawno\u015bci odm\u00f3wi\u0107 mu nie mo\u017cna by\u0142o.<\/p>\n<p>Gonitwa si\u0119 rozwija\u0142a, losy kolejnych zawodnik\u00f3w zmienia\u0142y si\u0119 jak w kalejdoskopie. Dzia\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne dziwne rzeczy. Np. Nefrytowa Kocica ukrad\u0142a znak repetycji z nut <em>Sonaty b-moll<\/em>, wiedz\u0105c, \u017ce\u00a0mo\u017ce w ten spos\u00f3b zdoby\u0107 za ni\u0105 nagrod\u0119. Strach pad\u0142 na cz\u0142onk\u00f3w Bractwa. Trzeba co\u015b zrobi\u0107! Trzeba j\u0105 zatrzyma\u0107!<\/p>\n<p>Nie pomog\u0142a nawet akcja specjalna, gdy przygaszono Nefrytowej \u015bwiat\u0142o podczas fina\u0142owego wyst\u0119pu (na wszelki wypadek akcj\u0119 urz\u0105dzono jeszcze nieszcz\u0119snemu Cherubinowi). To Kocicy w ko\u0144cu przypad\u0142 G\u0142\u00f3wny Wieniec Laurowy. Rozpacz wybuch\u0142a w Bractwie \u015bw. Idiomu. &#8211; <em>Jak to si\u0119 sta\u0142o?<\/em> &#8211; krzycza\u0142 Pierwszy Rycerz. &#8211; <em>Skandal! Spisek! Zdrada! Przecie\u017c to Pandulf mia\u0142 wygra\u0107! On by\u0142 najwy\u017cszym wcieleniem Idiomu! <\/em>&#8211; <em>Naprawd\u0119 to on by\u0142 najlepszy<\/em> &#8211; zawt\u00f3rowa\u0142 mu Maestro, kt\u00f3ry niegdy\u015b wygra\u0142 t\u0119 gonitw\u0119, a ostatnio trenowa\u0142 Pandulfa na swojego nast\u0119pc\u0119 w szermierce palcami. &#8211; <em>Nie wygra\u0142 tylko dlatego,\u00a0\u017ce ja nie mog\u0142em na niego g\u0142osowa\u0107!<\/em><\/p>\n<p>Ale w rzeczywisto\u015bci by\u0142o ca\u0142kiem inaczej&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Ach, c\u00f3\u017c za cudowna egzekucja &#8211; westchn\u0105\u0142 z uwielbieniem Pierwszy Rycerz Bractwa \u015bw. Idiomu, podziwiaj\u0105c, jak m\u0142ody Pandulf, zwany przez swych zwolennik\u00f3w Wunderwaffe,\u00a0traktuje klawiatur\u0119 fortepianu firmy steinway swymi stalowymi palcami w tempie presto prestissimo, czasem siek\u0105c j\u0105 nawet ca\u0142ymi r\u0119kami jak toporem. &#8211; Takimi tempami w etiudach z pewno\u015bci\u0105 musi wygra\u0107 Wielk\u0105 Warszawsk\u0105 Gonitw\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/569"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=569"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/569\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=569"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=569"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=569"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}